Facebook Google+ Twitter

Pisać warto, chociażby dla samego siebie

Kiedy napisała pierwszy wiersz, tego nie pamięta. Pewnie pojawił się razem z umiejętnością pisania. Z wykształcenia bibliotekarz oraz świeżo upieczony pedagog. Autorka dwóch tomików poezji.

Agnieszka Konopka / Fot. Leszek LubickiPoetka Agnieszka Konopka tworzy i pracuje we Włocławku. Jak się zaczęła jej przygoda z pisaniem? Chyba tak, jak u wszystkich - od pisania do gazetek szkolnych i wierszyków dla koleżanek na zamówienie (ku czci ich obiektów uczuć). Debiutowała jeszcze w liceum. Ochotę na pisanie ma do dzisiaj. W dniu Światowego Dnia Książki poprosiliśmy panią Agnieszkę, aby opowiedziała nam o swojej pasji.

Leszek Lubicki: W jednym z wierszy adresowanym do miejscowych poetów napisała pani:
"może by tak
papierowe skrzydła zapisać
i nie mieć już żalu do młodości".
Co poeta miał na myśli?

Agnieszka Konopka: Wiersz powstał dawno. Nie lubię „tłumaczyć się” z wierszy. Mam jednak świadomość, że kiedyś zostanie mi wytknięte to i owo. Te kilkanaście lat temu buntowałam się przeciwko hermetycznym środowiskom twórczym, które swą energię wkładają w krytykę, narzekanie, obawy przed nowymi nurtami, młodymi zdolnymi ludźmi. Zadaniem tego, który para się pisaniem (słowa poeta nie lubię) jest pisanie. Szkoda życia na niezdrowe rywalizacje, zazdrość... Śmieszy mnie gdy „uznany” poeta gardzi pojedynkiem z debiutantem. Taka pycha absolutnie nie jest na miejscu.

Warto pisać? Ludzie czytają poezję?
- Są dni, kiedy odnoszę wrażenie, że poezję czytają sami zainteresowani: literaci, krytycy, redaktorzy pism.Pierwszy tomik wierszy A. Konopki / Fot. Leszek Lubicki Wysiłek włożony w wydanie kolejnego tomiku może wydawać się dziwnym przedsięwzięciem. Wielu regionalnych poetów może się pochwalić większą liczbą publikacji i spotkań niż sama Szymborska. Jeśli taki stan rzeczy daje im szczęście, to ich problem. Ja nie bardzo mam ochotę na odkrywanie swoich książek na śmietniku czy półkach z książkami „za grosik”. Niestety więc, a może na szczęście, wydaję mało...

Ludzie jednak czytają poezję. Lub chcieliby czytać. Przeszkadza brak czasu i uprzedzenia wyniesione ze szkoły. Poezję pozbawia się tajemniczości, uroku, możliwości subiektywnego odczuwania. Uczy się młodych ludzi szukania metafor, porównań. To bardziej przypomina śledztwo niż rozważania nad literaturą. Szkoła nie uczy miłości do literatury, chyba że jakiś nauczyciel pasjonat potrafi nią zarazić. A pisać warto. Chociażby dla samego siebie. To forma spełnienia, autoterapii, możliwość zaistnienia inaczej, ciekawiej.

Dobrze więc, nie zadam już pytania „co poeta chciał przez to powiedzieć”. Kreśli jednak pani pesymistyczną wizję szkoły. Jest pani pesymistką?
- Wręcz przeciwnie. Ktoś kiedyś o mnie powiedział, że w każdym człowieku, nawet tym najgorszym, znajduję coś pozytywnego. I nie było to chyba stwierdzenie chwalebne. Może rzeczywiście przyświeca mi optymizm, zwłaszcza w stosunku do innych. Tak już mam. W dzisiejszych czasach chyba to wada, takie podejście przynosi rozczarowania. Ale bywa, że są one i miłe.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

związku tym prosze o usunięcie artykułu

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja jako mąż sobie wypraszam albo niedługo nie bede ,będzie można używać nazwiska i wizerunku ,a narazie prosze o na jkiej podstawie jest ten artykul
z poważaniem .tz jest pisownia jest wpisana w kopm...

Komentarz został ukrytyrozwiń

czy pan Lubiecki pisał o autoryzacji czy takieie to jest denne ,że nie warto

Komentarz został ukrytyrozwiń

czy tylko pan krzys może pisać i a potem to co

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie rozumiem dlaczego

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poeta/poetka - to brzmi dumnie. Nie rozumiem "nielubienia" tego słowa. Pozdrawiam jednakowoż.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja trochę bardziej idealistycznie;-), na wzór Autora i odpowiadającej: pisanie to potrzeba. Nawet, gdy nikt nie czyta, piszący pisze))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiele tu ciekawych wątków: myślę, że każdy piszący chce być czytany (wbrew tytułowi wywiadu); znam też nieczytających bibliotekarzy i takich, których denerwują przychodzący do biblioteki czytelnicy (bo przerywają pasjonujące pogaduszki z koleżanką). +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.