Facebook Google+ Twitter

Pisarczyk czy publicysta?

Słynny amerykański architekt Frank Lloyd Wright, twórca wielu niezwykłych budowli, zapytany u schyłku kariery, którą ze swoich konstrukcji uważa za najlepszą odpowiedział bez namysłu: kolejną, która dopiero powstanie.

Często uśmiecham się, słysząc wypowiedzi rożnych twórców tekstów, którzy z dumą twierdzą, że dany materiał napisali w ciągu kilkunastu minut, podczas jazdy autobusem. Moje artykuły, włącznie z poprawkami powstają przez kilka godzin. Przy czym poprawki zabierają ponad trzy czwarte tego czasu. Dlaczego tak się dzieje? - zdziwią się zapewne błyskotliwi koledzy dziennikarze o sprawnej w klawiaturze ręce.

Nigdy nie jestem w pełni zadowolona z napisanego materiału. Zawsze znajdą się jakieś szczegóły, które można było przekazać w lepszej formie. Prawdę mówiąc, mam szczęście w nieszczęściu. Ponieważ nie dysponuję polską klawiaturą, muszę ręcznie poprawiać wszystkie wyrazy zawierające typowo polskie litery: ąćęłńóśżź. Czasami, dla wprawy pisarskiej, staram się używać jak najmniej tych słów, które będą „przysparzać problemów”. Polska pisownia ma jednak tę swoistą „wadę”, że podczas pisania w żaden sposób nie da się pominąć wszystkich wyrazów, na których obcokrajowcy łamią sobie język. Wprawdzie słownik „Wiadomości24” oraz różnych dostępnych programów poprawnej polszczyzny to duża pomoc, zawsze są to jednak narzędzia ograniczone w swej doskonałości.

Korzyści z braku polskiej klawiatury są dostrzegalne dopiero po zakończeniu tekstu. Obróbka materiału to doskonałe szlifowanie własnego talentu pisarskiego. Czasem podczas poprawiania tekstu nowe, bardziej precyzyjne myśli przychodzą do głowy. Tekst potrafi zmienić zupełnie swój pierwotny kształt. Wprowadzone ostatecznie sformułowania zawierają już tylko esencję zamierzonego przekazu. Satysfakcja jest gwarantowana, jeśli na serio potraktuje się opracowywany materiał. W przeciwnym wypadku nie obędzie się bez negatywnych opinii. Wiadomo, że czytelnicy Wiadomości24.pl potrafią nieźle „dać w kość”, wytykając wszystkie niedociągnięcia.

Cieszą mnie krytyczne komentarze czytelników, zorientowanych w temacie i sztuce pisarskiej. Jest to bezcenna forma dopingu do bardziej sumiennej pracy przy tekstach. Można się z nich wiele nauczyć. Dzięki krytyce zyskuję się dużo więcej niż z pochlebnych opinii. Te ostatnie, chociaż miłe i dodające skrzydeł, czasem potrafią uśpić pragnienie usprawniania warsztatu pisarskiego.

Przypominam sobie słowa pewnego profesora uniwersyteckiego, który dziennikarstwo „miał we krwi”: „Zanim napiszesz o czymś materiał, przeczytaj ciężarówkę książek na ten temat”, zachęcał przerażonych i zarazem kpiących sobie z tego studentów. Sukces jest przecież w 10 procentach zależny od talentu i w 90 procentach od ciężkiej pracy. Skoro nie każdy rodzi się geniuszem, pozostaje zatem tylko taka droga do mistrzostwa.

Żądza zobaczenia własnego materiału w Wiadomościach i poczucia się Dziennikarzem przez duże D, jest trudna do opanowania. Czasami pośpiech do sławy jest zgubny dla samego autora. Spotykam się z tekstami na interesujący temat, ale napisanymi bardzo niedbałym językiem. Wprawdzie, jak ironizował kiedyś Jerzy Stuhr „śpiewać każdy może...”, wiele osób próbuje szczęścia, poszukując swojego prawdziwego talentu. Warto jednak pracować nad własnym warsztatem pisarskim, żeby doczekać się komentarzy typu: „świetny styl”, czy „jak Kapuściński”. Wtedy to już więcej szczęścia nie potrzeba, można umierać z uczuciem spełnienia.




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

No właśnie, "bynajmniej panno Maniu" :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ależ Stefanio - wiemy że mamy słaby warsztat dlatego wielu z nas raczej komentuje niż pisze ale to też dobra szkoła do "szlifowania języka pisanego" ja bynajmniej tak czynię.
A pokory mi nie brakuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak do końca nie moge dojść w czym leży sedno tego artykułu , aczkolwiek moje zdanie w temacie dziennikarstwa obywatelskiego jest jedno - pisać każdy może jeden lepiej drugi gorzej ale ważne że wogóle próbujne - i to się chwali - czym wiecej artykułów , komentarzy tym wieksze doświadcznie a co za tym idzie styl i forma wypowiedzi. Nie wiem czy błyśnięcie w W24 jest jakimś wyróżnieniem skoro tzw. elita dziennkarska nie bierze na poważnie wypowiedzi dziennikarzy obywatelskich - może i mają rację ale niech bynajmniej nie ignorują tego typu "pisarstwa" - gdyż nadchodzi epoka "dziennikarskiej anarchii" piątej władzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trafiłaś Luizo w sedno. Nie każdy z nas, tu piszących, ma dość pokory i rozsądku,
by obiektywnie ocenić swoją pracę. Wielu, - trawestując powiedzenie J. Sthura - "pisać każdy może", swój warsztat uważa za nienaganny, a uwagi krytyczne przyjmuję jako atak.

Należy przypomnieć, że "ćwiczenie czyni mistrza".... i zapamiętać! :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.