Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32873 miejsce

Pisarz, który nienawidził kobiet - podwójne życie seryjnego mordercy

Jak znany pisarz i celebryta mógł być zarazem pierwszym seryjnym mordercą w dziejach austriackiej kryminologii? Na to pytanie odpowiada książka Johna Leake'a.

okładka / Fot. Wydawnictwo Znak"Pisarz, który nienawidził kobiet" jest autentyczną historią słynnego pisarza i seryjnego mordercy, skrupulatnie spisaną przez Johna Leake’a. W 1976 roku Jack Unterweger, mając 25 lat, został skazany na dożywocie za zabójstwo osiemnastoletniej dziewczyny. Wcześniej miał na swoim koncie kradzieże samochodów, rozboje i oszustwa, a także uprowadzenie i gwałt.

Pobyt w więzieniu przyniósł mu, oprócz zastanowienia się nad błędami i próbą ich naprawienia, niespodziewaną sławę. Wszystko zaczęło się od autobiograficznej powieści "Czyściec", w której wyjaśnił przyczyny swojej degeneracji. Potem przyszła kolej na kolejne utwory - książki dla dzieci i sztuki teatralne. Jednak to właśnie owemu debiutowi zawdzięczał swoją drogę do wolności. Swoje spaczenie tłumaczył w powieści trudnym dzieciństwem i żałował tego, co zrobił. Czy była to jednak szczera skrucha?

Poruszeni jego powieścią austriaccy intelektualiści zaczęli walczyć o jego zwolnienie warunkowe. Uznali bowiem, że stał się innym człowiekiem poprzez literaturę. Jedną z osób, które wierzyły w jego cudowną przemianę, była Noblistka Elfriede Jelinek. Napisała nawet w liście do sądu: przejrzysty styl Unterwegera i literackie wartości opisu jego dzieciństwa wywarły na mnie ogromne wrażenie. Z kolei publicysta radia ORF Peter Huemer stwierdził: jak wiemy nie możemy pochwalić się wielkimi sukcesami w kwestii rehabilitacji więźniów. Nie chcę tu nikogo krytykować. Chcę tylko powiedzieć, że przykład Jacka Unterwegera, przestępcy, którego rehabilitacja została zakończona sukcesem, byłby doniosłym wydarzeniem, które w porę miało miejsce. W przeciwnym razie powinniśmy podważyć cały państwowy program rehabilitacji więźniów. Ich starania się opłaciły i tak po 15 latach odmieniony Jack Unterweger wyszedł z więzienia. Było to w maju 1990 roku.

W 1991 roku w Wiedniu znaleziono ciało prostytutki, jak się później okazało - jedno z wielu. Stan, w jakim było ciało był przerażający - ofiara musiała leżeć w tym miejscu około miesiąca. Młoda kobieta była naga, jedynie podkoszulek miała zwinięty na ramionach. Leżała twarzą w dół, rozłożył jej nogi tak, by obnażony odbyt i genitalia rzucały się w oczy znalazcy. Był to wyjątkowo odrażający czyn, który wyrażał szyderstwo i nienawiść w stosunku do ofiary. Przedłużanie agonii dziewczyny poprzez wykonanie na szyi ofiary skomplikowanej pętli z jej pończoch świadczyło o jeszcze większym okrucieństwie mordercy. Czy ten Jack Unterweger mógł mieć z tym coś wspólnego? Nikt w to nie wierzył, przynajmniej na początku...

Warto dodać, że postępy w śledztwie utrudniał fakt, że w Austrii nie występował dotychczas problem seryjnych morderstw. Przestępczość była tam znikoma. Przez to jednostki policyjne nie współpracowały tak prężnie jak w innych krajach. Choćby w Stanach Zjednoczonych, w których zbrodnie popełniano znacznie częściej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Dzięki :)

Czas na czytanie musi się znaleźć. :) Jak uważała Magdalena Samozwaniec "dobra książa to rodzaj alkoholu - też idzie do głowy". Nie pozostaje więc nic innego, jak tylko czytać :P Ja nie wyobrażam sobie dnia bez dobrej książki - zawsze mam jakąś przy sobie. ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za Magdaleną. Sama przyjemność czytać takie recenzje. A ja wciąż nie mogę czasu wygospodarować na czytanie :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję :)

To prawda, że gdyby odsiedziałby swój wyrok, nigdy nie doszłoby do tych morderstw. Z drugiej strony, jak owi "jajogłowi" musieli się czuć, jak okazało się, że za ich sprawą wyszedł na wolność taki psychopata. Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest wciągająca. I być może ma na celu ostrzec przed podobnymi "wilkami w owczej skórze". Natury człowieka się nie zmieni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetnie napisane, przeczytałam z wielką przyjemnością.

Komentarz został ukrytyrozwiń
lynch
  • lynch
  • 31.10.2011 11:24

No tak , najpierw morderca zrobił sławę i kasę na głupocie tzw "intelektualistów" czyli jajogłowych, a teraz następny pisze książkę którą się czyta z "zapartym tchem". Gdyby perweta od razu powiesili to po pierwsze zaoszczędzono by mnóstwo pieniędzy podatników jak zarówno parę istnień ludzkich. Kłania się sędzia Lynch.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.