Facebook Google+ Twitter

Pismo klinowe i rozliczenia z reżimem w Czechach. "List miłosny pismem klinowym"

Czy miłość, nawet największa, wpleciona w absurdalną rzeczywistość komunistycznego świata, nie ma szansy na wyjście z tej potyczki obronną ręką? A może jest ponad czas i historię? A może nie ma miłości, której historia nie złamie?

Te pytania stawiałam sobie podczas lektury „Listu miłosnego pismem klinowym” Tomáša Zmeškala.

Powstanie listu jako takiego łączone jest z wynalazkiem pisma. Listy pisano więc w Chinach, starożytnym Egipcie, nie mniej starożytnej Grecji czy Imperium Rzymskim. Najstarsze znane listy pochodzą z 2400-2200 p.n.e, a pisane były pismem klinowym. Przeczytanie jednak pisma klinowego w drugiej połowie XX wieku jest dużym wysiłkiem. Podobnie jak jego napisanie. Czemu ktoś może chcieć tak utrudnić sobie komunikację? Dowiemy się o tym z debiutanckiej powieści Tomáša Zmeškala.

Pozycja "List miłosny pismem klinowym" została uznana za jedną z najważniejszych książek w 2008 roku w Czechach. Czy słusznie? Trudno mi ocenić, bo literatury czeskiej nie znam. Mogę jedynie potwierdzić doskonały warsztat debiutanta. Powieść czyta się dobrze. Ciekawie naszkicowana fabuła, „mięsne” postacie. Nie mamy tu jednowymiarowości, zero bieli i czerni, same półcienie, a raczej półmroki. Autor poprzez tytułowy list i parę głównych bohaterów rozlicza się z bezwzględnym czasem „komuny”. Josef i Květa poznają się przed drugą wojną światową na wykładach profesora Hroznego. Ten czeski okładka książki / Fot. wydawnictwo W.A.Bjęzykoznawca odczytał bowiem w 1915 roku zapisane pismem klinowym teksty.

Główny bohater w tym właśnie języku postanawia napisać list. Dlaczego? Pismo klinowe okazuje się jedynym możliwym sposobem do wyrażenia wszystkich niewyrażalnych odczuć miłosnych Josefa. Miłość, jak pismo klinowe, trudna do zapisania i jeszcze trudniejsza do odczytania. Pozostaje cisza. Cisza zapisana na tabliczkach duszy, bo miłość jest tym, co traci magię, nie w zetknięciu z historią, ale w momencie próby wysłowienia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.