Facebook Google+ Twitter

Pisz bracie na W24, a oni wrzucą Twój tekst "do szuflady”

Tak, wiem, nie powinno się pisać pod wpływem emocji, to szkodzi stylowi. Nie potrafię się jednak oprzeć pokusie natychmiastowego podzielenia się moimi przemyśleniami, dotyczącymi działania W24.

W24 z godz. 15.0111 października godz. 14.55. Wpadam do domu, wzorem lekarza, bohatera jednego z polskich seriali, nie myję rąk, parzę sobie mocną kawę i  wywołuję z uśpienia mój komputer.

Godz. 15.01 otwieram okno ulubionych   www.wiadomosci24.pl i cóż widzę?  Na ekranie pojawiają się artykuły, ułożone według znanego mi już porządku. Trzy teksty główne, poniżej po pięć w równie znajomych mi działach – w sumie trzydzieści trzy artykuły. Rzucam okiem i ... natychmiast w oczach otwiera mi się kalkulator (ups, chyba oczy Renaty są bardziej pociągające). Spośród rzeczonych 33 tekstów zaledwie 5 (słownie: pięć!) jest autorstwa dziennikarzy zwanych obywatelskimi, 3 należą do etatowych pracowników w24, a cała reszta, czyli ponad 85 procent (słownie: osiemdziesiąt pięć !) pochodzi z PAP, IAR, Dziennika Łódzkiego, Dziennika Zachodniego, Gazety Krakowskiej, Gazety Poznańskiej, Gazety Wrocławskiej, Głosu Wielkopolskiego czy MW Media.


Przepraszam, ale ja tu czegoś nie rozumiem! Dla kogo jest ten portal, dla profesjonalnych dziennikarzy z profesjonalnych gazet, czy dla nas, ludzi aktywnych, którzy „zapisali się” do obywatelskiej gazety internetowej i chcieliby, żeby ich tekst był widoczny na stronie dłużej niż 30 minut? Nie wiem, jak pozostali, ale ja, żeby przeczytać informacje z PAP i tak wystukuję inne www ...

I druga bolączka. Wystawiłam dzisiaj dwa istotne, moim zdaniem komentarze. Pierwszy pod tekstem Andrzeja Zaranka „Prezydent Lech Kaczyński raptem stracił humor”, drugi po przeczytaniu „Przestróg Magdy” Tomasza Kowalskiego. Nie będę rozwijała tego wątku, powiem krótko - redakcja w żaden sposób się do nich nie ustosunkowała. No cóż, ja też ważę sobie lekce komentarze niektórych osobników.
To są moje osobiste uwagi do sposobu działania naszej, skądinąd bardzo sympatycznej Redakcji. Czy ktoś ma podobne odczucia? Uff, to się wyżaliłam :) Zapraszam do dyskusji.

   

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (27):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 17.11.2006 19:37

Masz absolutną rację i nie powinnaś przepraszać za emocje przy opisaniu swoich spostrzeżeń. Sądzę jednak, że redakcja chce nadać trochę profesjonalizmu witrynie, podwyższyć poprzeczkę, etc. Pewnie ma to swoje dobre i złe strony. Rozumiem, że każdy zabierający głos na łamach może któregoś dnia stać się drugim Pilchem czy Maciejem Rybińskim lub Passentem. Na pewno ilość tekstów zawodowych dziennikarzy powinna być na w24 ograniczana, żeby zachować obywatelskość i swoistą bezinteresowność w wymianie poglądów, opinii oraz świeżość spojrzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten tekst jest rzeczowy, a emocje są często najlepszym pomocnikiem w pisaniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.10.2006 08:19

"PAP czy IAR to ja poczytam gdzie indziej i z pewnoscia bardziej aktualne :-)
Tu chcialbym poczytac czyjas tworczosc."
skoro takie jest podejscie do tego serwisu, to sprawa jasna. Mi jednak wydaje sie, ze na pierwszym miejscu powinna stac rzetelnosc informacji - stad wykorzystywanie sprawdzonych zrodel. A jezeli ktos ma na jakis temat informacje lepsza niz PAPowska (ktora praktycznie zawsze bedzi pierwsza), wtedy mozna ja podmienic.
A moze umieszczac na stronie glownej newsy nieistotne i marginalne, tylko po to, zeby kazdy mogl sie wykazac?
Jesli serwis ma w nazwie slowo "wiadomosci", to wypadaloby, zeby wiadomosciami sie zajmowal w jakims stopniu.
Ale nie - najbardziej komentowanym artykulem jest ten, a nie jakikolwiek dotyczacy tego co sie dzieje w kraju czy na swiecie. To chyba dosc mocno okresla zainteresowania czlonkow serwisu, w ktorych to glowna pozycje zajmuja czlonkowie serwisu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

nianiek47: Na jakie zmiany czekasz? Powiedz, może wspólnie dyskutując wypracujemy jakieś ciekwe rozwiązania. Robimy wszystko, aby jak najbardziej wyróżnić naszych autorów i ich teksty. Ale może masz nowy, ciekawy pomysł, jak eksponować Wasze artykuły?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Całkowicie zgadzam się z Ewą jestem tego samego zdania dlatego przestałem pisać do W24 czekam na zmiany

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chcielibyśmy i zrobimy. Na dziś jednym z powodów jest i to, że do artykułów w tym dziale zwykle nie ma zdjęć. Niestety, to jeden z powodów. A Moje Trzy Gorsze w nowej wersji gazety (pracujemy nad tym) zajmą równorzędne miejsce co pozostałe działy. A co do PAP i IAR. Podkreślam w nowej wersji nie będą zabierać już tak miejsca jak teraz...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ok, no to moje 3 grosze:
Dział 3 grosze jest bardzo marnie reprezentowany na głównej stronie! Bez obrazków i do tego tylko jeden artykuł (pozostałe dwa to HydePark)! Mój artykuł jest na pierwszej stronie tak krótko i tak niewidoczny, że prawie bez szans. Próbowałem to obejść i bardziej swobodny tekst umieścić w dziale "Cywilizacja" - ale przeniesiono mi go do działu... "Moje 3 grosze". Proszę bardzo tylko, że tam przepada w odmętach... A więc: WIęCEJ MIEJSCA DLA 3GROSZY NA WITRYNIE! :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja sie przylaczam do konstruktywnej krytyki.
Zreszta cale pojecie "dziennikarstwo obywatelskie" to dosc nieostre slowo-klucz. Przykro mi ale czasem mam wrazenie ze ideą portalu jest wypromowasie siebie jako W24 a nie ludzi. PAP czy IAR to ja poczytam gdzie indziej i z pewnoscia bardziej aktualne :-)
Tu chcialbym poczytac czyjas tworczosc.

Ale zawsze pojawia sie takze problem jak z wikipedia-rzetelnosci, prawdziwosci artykulow. A takze czegos bardzo istotnego-W24 promuje sie kosztem niestety nas, piszących........piszących za darmo....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam, siadając do tekstu wiedziałam, że tak będzie, zresztą napisałam to w nagłówku:) Bardziej mi zalezało na wywołaniu dyskusji (jak widac na forum udało mi się) niz na formie. Byc może rzeczywiscie powinnam była wrzucic to na forum, ale cóż, już przepadło:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze raz spróbuję, bo pisałem komentarz, ale mi go wcięło. Ale chyba już nie uda mi się powtórzyć tego, co napisałem, prysło natchnienie, chyba muszę sięgnąć do lodówki po kolejne okocim palone... Wiesz, mi chodziło o to, że przez przechylenie języczka u wagi na stronę emocji ucierpiała troszkę jakość tego tekstu. Myślę, że jedno mniej lub bardziej precyzyjne sformułowanie typu "Redakcja udaje Greków" lub "czy grozi nam onetyzm" może mocniej przyfasolić niż język emocji. To, że emocje są motorem pisania jest bardzo dobre, cała twórczość Stachury to warsztat emocji, życiopisanie. I ten Twój tekst to też jest takie życiopisanie, tylko jakby w stanie surowym, taki surogat wrzucony w obieg, na widok. To tylko moja uwaga, ona dotyczy formy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.