Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4992 miejsce

Piszemy o autorach: Barbara Romer Kukulska

Z okazji Barbórki przedstawiamy sylwetkę jednej z naszych Baś - Barbarę Romer Kukulską.

 / Fot. Archiwum autorki- Nie potrafię powiedzieć, kiedy zaczynałam pisać - opowiada Basia. - Mam chyba dolegliwość zwaną grafomanią wrodzoną. Swoją pierwszą powieść wystukałam na maszynie, gdy miałam chyba dziewięć lat. Był to romans, historia wielkiej miłości - mojej własnej, rzecz jasna. Niestety się nie zachował. Stukając w klawiaturę czuję, że żyję podwójnie. Muszę przelewać gonitwę myśli na ekran. To jest chyba rodzaj uzależnienia.

Swoją przygodę z dziennikarstwem Basia zaczęła wcześnie i to w dość nietypowy sposób. Gdy podczas lekcji chemii nauczycielka poprosiła ją o przygotowanie referatu dotyczącego alkoholi, nasza autorka wybrała się izby wytrzeźwień. Na lekcji przedstawiła reportaż. Konsternacja była podobno ogromna - materiał nijak miał się do lekcji chemii, ale nauczycielka nie odważyła się postawić oceny niedostatecznej. I chyba od tego wszystko się zaczęło. - Dzięki temu prowadziłam harcerską drużynę dziennikarską i radiowęzeł szkolny. Potem na Uniwersytecie Śląskim założyliśmy Studencki Klub Dziennikarzy - wspomina Basia.

Na łamach naszego serwisu Basia pojawiła się na początku 2008 roku. Dwa z jej artykułów, które ukazały się w kwartaliku "W górach", zostały zgłoszone do Konkursu na Dziennikarza Obywatelskiego Roku. Nasza autorka zajęła czwarte miejsce. Co było dalej? - Następnie przyglądałam się serwisowi przez trzy miesiące, aż popełniłam pierwszy tekst, a zachęcona przez  / Fot. Archiwum autorkiczytelników - także pierwszą galerię. No i spodobało mi się - opowiada. - Wówczas w serwsie spodobała mi się atmosfera, życzliwość obok krytycznych i konstruktywnych komentarzy. Opinie innych bardzo mnie motywują. Nawet jeśli są negatywne. A tutaj użytkownicy nie robili sobie przykrości mimo krytycznego spojrzenia i uwag.

Na pytanie o to, kim Basia jest na co dzień, trudno jest odpowiedzieć w sposób krótki. - Byłam bufetową, magazynierką, radcą prawnym, adwokatem, dziennikarzem, tłumaczem, przewodnikiem turystycznym, uczyłam języków rosyjskiego i polskiego. Pracowałam dla Caritasu i Czerwonego Krzyża... - wymienia. Od czasu stanu wojennego Basia mieszka w Szwajcarii. Uwielbia wędrówki górskie, narciarstwo, pływanie. Lubi też piec i gotować, ale jak sama przyznaje, książki kucharskiej nigdy nie napisze. - Sęk w tym, że nie zapisuję receptury i przepisu, dlatego nigdy nie powtarzam takiej samej potrawy - mówi.

Basia zdradza nam również swoje plany na przyszłość: - Leżą mi na sercu i wątrobie dwa zadania do realizacji. Jedno to elektronicznie zapisać i skatalogować wszystkie dokumenty, zdjęcia i pamiątki rodzinne oraz zapis ręczny kroniki rodzinnej lat wojny autorstwa babci. Jest to zapis niesamowity i nie może pójść w zapomnienie... Poza tym chciałabym ujawnić światu, zwłaszcza dzieciom, wierszyki dla wnuków napisane przez moją ś.p. mamę, to wspaniałe lekcje wychowawcze.

Trzymamy kciuki za plany Basi i mamy nadzieję, że będziemy mieć możliwość zapoznania się z rezultatami jej pracy. A póki co - czekamy na kolejne artykuły i galerie. Trzymamy również kciuki za szybki powrót naszej Autorki do zdrowia - jak może pamiętacie, Basia skręciła nogę w dość pechowym momencie, tuż przed rozpoczęciem sezonu narciarskiego...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (31):

Sortuj komentarze:

dziękuję. Idzie na dobre. już całkiem nieźle kuśtykam, by nie powiedzieć biegam... stukając plastikową szyną o podłogę... do Nowego Roku będzie po wszystkim i wywijać mam zamiar Sylwestsrowe hołubce.;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Serdecznie pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia dla Pani Basi ; ))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wierszyki są. "cud miód" jak to napisała gdzie indziej Beata B. W CH , buduje się wiele tuneli, to też Barburka jest niezapomniana. Obok mnie wiercą aż cztery tunele. Hucznie więc obchodzono św. patronkę.
4 grudnia. jest zwyczj , że ucina się gałązki czereśni i forsycji, które w wazonie zakwitnąć mają na Boże Narodzenie.
Bardzo gorąco dziękuję Agacie i wszystkim za przemiłe niespodzianki i bardzo potrzebne życzenia.
Życzę miłego adwentowego czasu, oraz miłych wieczorów z końcem roku, i przygotowań do Nowego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pozdrawiam :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Basiu, wszystkiego dobrego. Tak trzymaj, przepraszam, że się spóźniłem, ale trudno ogarnąć wszystko czasem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga Basiu REDAKTORKO!
Świecisz jak lipcowe słonko!
Serce, humor i talenty,
to już tylko suplementy!
(Przepraszam! rymy miały być krakowskie,
ale wyszły częstochowskie!
Tak jest kiedy lat przybywa
a z Pegaza tylko...grzywa!)
Całuski gorące, imieninowe i po imieninowe, Kasia

Komentarz został ukrytyrozwiń

Spóźnione życzenia, ale wszystkiego najlepszego :) Przede wszystkim zdrowia, bo to najcenniejsze!

Komentarz został ukrytyrozwiń

To ja się wpraszam aczkolwiek nie wiem czy nie za póżno jeszcze na ten poczęstunek, bo lubię w miłym towarzystwie pojeść słodkości i poczuć aromat i smak kawy.

Ciekawy prezent imieninowy . A z art. dowiedziałam się czegoś nowego o Basi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

bardzo, bardzo dziękuję i dzielę placek i kawę.
Wielka Agaty zasługa, nie da się ukryć.
->@ Pani Jadwigo, celniej nie dało się strzelić.!:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agacie za sympatyczną Barburkę ***** :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.