Facebook Google+ Twitter

Piszmy szybko, żyjmy długo!

Czym może być pisanie? Sztuką prostoty. Czego potrzeba, żeby nią było? Uczciwości i odrobiny pokory. Czemu niby mamy okazywać pokorę? Bo zawsze będzie ktoś, kto od nas lepiej pisze lub pisał.

Internet sprzyja prostemu formułowaniu myśli. Teksty przypominają kolejne fale ulewy. Ciekłokrystaliczne litery składają się w słowa, strugi zdań bębnią w nieskończonej, wirtualnej przestrzeni. Ale nie mija godzina i już jesteśmy znowu susi. Do następnej burzy.

Jest pisanie, które wypływa z chęci przekazania innym czegoś ważnego, dobrego lub po prostu dania cząstki siebie i takie, które ma na celu wywołanie burzy (zwykle w szklance wody), wprowadzenie zamętu i pomieszania pojęć. Prawdopodobnie każdy z nas jest zdolny do rozróżniania tych dwóch, przeciwstawnych aktów twórczych - umiejętność szczególnie ważna dla tych, którzy czytają i piszą w internecie, gdzie każdy może napisać co tylko chce. Nam pozostaje często tylko sama intuicja, bo przecież nie widzimy autora słów, znamy co najwyżej jego cybernetyczną powłoczkę. Spróbujmy sobie odpowiedzieć na pytanie: czy ten autor (użytkownik, komentator) byłby skłonny przyznać się do błędu? A po drugie, czy chcielibyśmy z nim spędzić wielogodzinną podróż w jednym przedziale pociągu?

Gdy zamieszczałem swe pierwsze teksty w sieci dziwiłem się naczelnej zasadzie redagowania tekstów internetowych: KISS (Keep it simple, short, a czasami wręcz: stupid). A to po prostu praktyczna rada dla dziennikarzy obywatelskich, którzy lubią się licytować brakiem czasu i obowiązkami. Praca, nauka i dom nie pozostawiają wiele miejsca na uprawianie publicystyki. Piszmy szybko, żyjmy długo!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (40):

Sortuj komentarze:

:)
Komu wiele dano, od tego wiele będzie się żądać, a komu wiele powierzono, od tego więcej będzie się wymagać" (Łk 12,48)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Hmm... ciekawe, czy zbliżyliśmy się do Lennonowego(?) Imagine, czy oddaliliśmy od czasu, kiedy wyśpiewał on swoją imaginację? Ciekawe co on sam by o tym powiedział?"

"It's just a song, guy. Nothing special:))" To słowa Lennona.
Maćku, sam widzisz, ze słowa to ZA MAŁO. Jak nauczymy się rozmawiać z tkaczem z Hamasu i Sokołem z Kolorado BEZ PATERNISTYCZNEGO DOWALANIA, CC będzietak sensowne, jak słownik:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Tu jest wiele osób, które przeżyło niejednokrotne ataki na swoje osoby i dalej piszą czy komentują."

Bo nie dostały bana.

"Sokół z jednej strony prezentował pychę, z drugiej pogardę."
To znowu kwestia języka, Adamie. To samo zarzucono mi i Romanowi Lewandowskiemu. Słowa, słowa, słowa.

"Jeden halucynogenny tekst, drugi taki sam?"
Wartościujesz. A wspaniały Grzegorz Ciechowski śpiewał tak: "Halucynacje muszą być". Dalej walczysz, gdy tymczasem nie ma o co. Nie ma czegoś takiego jak prawda obiektywna, Twój punkt widzenia świata również może być odbierany jako dziwaczny. Czy to jest powodem, by zamknąć Ci usta?

" Poniósł porażkę, bo nie umiał z ludźmi koegzystować na polu społecznościowym"

Wiesz, outsiderzy to wartość sama w sobie. Wielki egzamin z dojrzałości, tolerancji. Łatwo jest być tolerancyjnym, stykając się z ludźmi identycznymi, czyż nie? To uspokaja...Daje pewność przynależności do normy.
Moze to nie ta skala, ale przypomnij sobie film Formana "Mozart". Mnie zawsze ogarnia to samo poczucie bezsilności,gdy widzę wrzucane do dołu ciało Geniusza. Nuie umiał żyć w społeczności. To samo mieli np. biblijni prorocy. Tylko Indie pozwoliły dożyć Buddzie wieku podeszłego.
Jeszcze raz powtarzam, nie uważam Sokoła za Mozarta albo Buddę. Ale to tacy właśnie ludzie, może szaleńcy, może wizjonerzy, ekscentrycy, pijani Bogiem wnoszą nową jakość. To natchnienie.

"to tak, jakby bojownika Hamasu uczyć tkactwa... "
A czy masz lepsze rozwiązanie? ;) Bo chyba nie bomby Farmera z teksasu;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najważniejsze, że Polak zrobił teledysk do Imagine. I to Polak zdobywca Oskara.
"Gdybyś napisał text pt. "Geje lubią czerń i róż", albo "Sex z szefem leczy cellulit", miałbyś całą masę komentów" - i tak mam :)))))
"oburzeniem napełnił mnie zmasowany atak na Sokoła" - przyjmujesz błędny punkt widzenia. Tu jest wiele osób, które przeżyło niejednokrotne ataki na swoje osoby i dalej piszą czy komentują. Sokół z jednej strony prezentował pychę, z drugiej pogardę. A przecież nie miał żadnych podstaw ku temu. Jeden halucynogenny tekst, drugi taki sam? Bez żartów. Poniósł porażkę, bo nie umiał z ludźmi koegzystować na polu społecznościowym, a nie z powodu braku umiejętności - warsztat każdy może opanować. Były próby namowy do tego, ale to tak, jakby bojownika Hamasu uczyć tkactwa...

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)
Cieszę się że wyciągnąłeś w moją stronę swoją dłoń, wprawdzie patriarchalna jest to łapa, ale niech tam...

Rzeczywistości nie zaklinam, nie warto, już dawno połączyłam swoje dualistyczne nogawki i mój świat jest Całością. :) Jest w nim miejsce dla różnych opcji i poglądów, ale nie dla języka wykluczenia. Dlatego też takim oburzeniem napełnił mnie zmasowany atak na Sokoła, bo to, ze deprecjonował Twoje puszki i proponował poszerzenie obiektów do prezentacji o zużyte skarpetki, wprowadzając odrobinkę fetyszyzmu, ale nie faszyzmu, tudzież pikował od czasu do czasu nie oznacza, że nie był Human Being, prawda? Język wykluczenia napełnia mnie odrazą, bo od języka zaczynają się pogromy.

Adamie, moje oczy są cały czas otwarte, a dyskusja z Tobą, a nawet i pojedynki na hasełka, jest fajna, bo trzymasz poziom.
Co do CC, to muszę sprawę przemyśleć. W dyskusji pod tekstem Maćka ktoś proponował odśpiewanie Międzynarodówki, ja na razie proponuję Imagine Lennona.
Co do Czytelników, to sam wiesz, jak jest.Gdybyś napisał text pt. "Geje lubią czerń i róż", albo "Sex z szefem leczy cellulit", miałbyś całą masę komentów. Ja wychodzę z założenia, że pisze się z potrzeby pisania, a ewentualne docenienie to lukier na pączku, nadziewanym konfiturą różaną i smacznym ze swej natury, jak nie przymierzając to dzieło sztuki cukierniczej które w tej chwili pochłaniam.

A, nie jestem psychologiem. I nigdy nie byłam, wyjaśniam jakby co, chyba że tak żartowałeś?
pozdr,
A.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, Agnieszko, nie tylko Ty potrafisz zaklinać rzeczywistość. Jeśli się pisze w dziale "Wolna myśl", czyli na licencji CC, jest to wręcz konieczne, bo ta kategoria jest jakby... ukryta? Tu się można za to uczyć rzeczonej pokory, bo tekst może przejść niezauważony, ale może też być inaczej... Wszystko zależy od czytelników, jak zwykle. Sławetny dystans, opiewany przez Ciebie i nie tylko Ciebie w różnych wpisach nie jest już tak prosty do zastosowania, gdy idzie o własną sprawę. Każdy z nas miał się o tym kiedyś okazję przekonać. Dlatego cieszę się, że ta dyskusja otworzyła Ci oczy na pewne sprawy, w co nie wątpię, bo wreszcie miałem okazję z Tobą dyskutować, a nie pojedynkować się na hasełka. Dziękuję zatem za Twoje wpisy pod tym tekstem i polecam się z maksymą własnego autorstwa: na kozetce psycholog nie odpocznie, na wystawie krytyk się nie wzruszy, na wykopie archeolog nie zatańczy ;))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajny i potrzebny tekścik. Plus. Postaram zastosować się do rady "piszmy szybko, żyjmy długo" :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Jadwiga: w sam raz: jedna dla psycholożki Wojewodziny, druga dla krytyka sztuki Karenina :)) "

Czyli, tak jak filuternie a rubasznie zauważyła p. Jadwiga, chodzi TYLKO o dwie nogawki, bez zbędnych łączników...
Musisz mieć dobre metody zaklinania rzeczywistości, by nie czuć chłodu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyższe, niższe - wsio rybka :) Ważne, żeby pisać!
Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

super wkońcu masz wyrzsze wyk,,Adamie no no jak na belfra to plus zasłuzony jeszcze jeden i,,?
ha ha ha
pozdrawiam super tekst

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.