Facebook Google+ Twitter

PITolenie o podatkach

Gdy usłyszałem o kolejnym racjonalizatorskim pomyśle polityków, dotyczącym rozliczania się obywateli z podatku, struchlałem. Zakłada on nałożenie na pracodawców obowiązku rozliczania pracowników. Znów ktoś wymyślił coś zanim pomyślał!

Władza uważa, że cała racjonalizacja zmniejszy ilość błędów jakie pojawiają się w zeznaniach podatkowych obywateli. Nie bierze się jednak pod uwagę tego jak wiele osób nie będzie mogło skorzystać z rozliczenia wykonanego przez pracodawcę. Ci, którzy nie mają innych dochodów niż z tytułu jednej umowy o pracę oraz nie korzystają z różnych dostępnych jeszcze ulg podatkowych, mogą być rozliczani przez pracodawców już dziś. Nakaz rozliczania pracowników przez zatrudniające ich firmy niewiele tę liczbę zwiększy. Cała reszta nadal będzie osobiście przygotowywać i składać swoje zeznania podatkowe.

Zaproponowane rozwiązanie może także łamać konstytucyjne prawa obywateli. Pracodawca chcąc rozliczyć pracownika z podatku, albo będzie musiał wejść w posiadanie dodatkowych informacji o jego innych dochodach lub odliczeń z tytułu przysługujących mu ulg. Wątpię, aby pracownicy chcieli ujawniać takie dane firmie, w której są zatrudnione. Dziś informacje takie posiadają jedynie powołane do tego instytucje państwowe. Jeśli nawet pracodawcy wystarczy oświadczenie pracownika rezygnującego z rozliczenia, ujawni to pośrednio informacje, którymi podatnik może nie chcieć dzielić się z firmą, która go zatrudnia.

Jeśli politycy faktycznie chcą zdjąć z obywateli obowiązek samodzielnego rozliczania się z tytułu podatku dochodowego, rozwiązań powinni szukać w aparacie państwowym, a nie przerzucać ten obowiązek na pracodawców. Danymi niezbędnymi do rozliczenia podatku dysponują przecież same urzędy skarbowe. Posiadają one wiedzę o wszystkich źródłach dochodu podatników, wysokości pobranych zaliczek oraz kosztach uzyskania przychodu. Jedyne informacje jakie podatnik musiałby dodatkowo dostarczyć to te, wynikające z przysługujących mu ulg, albo chęci rozliczenia ze współmałżonkiem lub dzieckiem.

Po co więc całe zamieszanie? Prawdopodobnie politycy liczą na to, że w ten sposób tanim kosztem przypodobają się swoim wyborcom. W przyszłym roku czekają na dwie kampanie wyborcze, więc należy spodziewać się większej ilości równie irracjonalnych pomysłów. Politycy zapominają jednak o tym, że pracodawcy także są wyborcami, których sympatii z pewnością nie zyskają proponując rozwiązania uderzające finansowo i organizacyjnie w sektor biznesu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Artykuł bardzo dobry 5 za trafne spostrzeżenia. Najpierw powinno się pomyśleć, potem napisać a następnie opublikować.
Pozdrawiam i życzę sukcesów

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.09.2009 13:09

Dobry tytuł :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.