Pozycja materiału w rankingach:
– Żadnego przemówienia nie będzie – poinformowała nas hostessa, obsługująca imprezę. Kilka minut po otwarciu wystawy artysta Przemek Matecki otworzył sobie jedno piwo, ale tylko sobie. O gościach nie pomyślał. Żeby coś takiego nazwać wernisażem, trzeba mieć tupet...

Zobacz także:
Artykuły
(5)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.58)
Wiek: 37 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Z nieznanych mi przyczyn technicznych nie mogę wkleić swojego zdjęcia. 30.05.2010 godz: 22:04
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Anna Mucha 12.03.2007 19:45
+ bo rolą dziennikarza jest również zaskakiwać.
Paulina Plizga 04.02.2007 21:49
+ za prawdomówność
Janie,Twoja recenzja jest powalająca.
Czytając ją, ciagle mialam nadzieje,ze chodzi o jakąś artystyczna koncepcje...gościnności.Niestety.A szkoda.
Ale to nie Twoja wina.
Witamy na link
;-)
Urszula Agata Marczewska 04.02.2007 21:10
Ojej :-0
Dzięki za informację.
Aleksandra Solarewicz 04.02.2007 20:41
Brawo. Zgrabnie i na (ciekawy) temat. To nie są wprawdzie żarty, ale jak się czyta, to jak dramat Mrożka... Brakuje tylko tego, o czym Ania wyżej wspomina - rozboju.
Autor usunął profil 04.02.2007 20:39
Super. "Sztuka" współczesna w ogromnej części wg. mnie nic związanego ze Sztuką nie ma. Dość mam również ludzi, którzy zachwycają się kropką i kreską na wielgachnym płótnie. Co do tego "wernisażu", który opisałeś, tak sobie myślę, że fajnie byłoby, gdyby dresiarze kogoś pobili i okradli. To by była dopiero "sztuka nowoczesna".