Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36610 miejsce

Pizzeria w Tychach wpisuje klientów na czarną listę

Spotkało Was kiedyś to, co mnie? Zamawiacie pizzę. Najpierw przyjeżdża dostawca ze spalonym ciastem. Reklamujecie. Za jakiś miesiąc chcecie zamówić znowu, mimo wcześniejszej usterki i co? Nic z tego, bo zostaliście wpisani na... czarną listę!

Reklamacje



Fragment strony internetowej pizzerii Santo w Tychach. / Fot. screenPewnego razu ze znajomymi zamówiliśmy pizzę na telefon. Nie dość, że bardzo długo czekaliśmy na jej dostarczenie, pizza przyjechała przypalona! Postanowiłem zareklamować to telefonicznie. Nie powiem, bo pani zaproponowała dostarczenie nowej pizzy, pod warunkiem nienaruszalności tej pierwszej. Stwierdziłem jednak, że po prostu nie chce mi się tyle czekać i oddzwoniłem, by to odwołać.

Około dwa tygodnie temu moi rodzice zamawiali pizzę w pizzerii Santo w Tychach. Po złożeniu całego zamówienia i podania jego kwoty, pani dyspozytor zapytała o adres. Kiedy go usłyszała stwierdziła: – Niestety, ale na ten adres nie możemy Państwu dowieźć pizzy. Na pytanie dlaczego, odpowiedziała: – Państwa adres znajduje się na naszej czarnej liście.

Przez kolejne dwa dni z rzędu próbowałem skontaktować się z kierownikiem restauracji, ale był niestety nieuchwytny. Do trzech razy sztuka, więc za trzecim telefonem ktoś w końcu jakoś zareagował. Pani skreśliła nas z czarnej listy, przeprosiła. Tłumaczyła, że mieli wiele "nieprzyjemnych sytuacji" na Starych Tychach (piękna orientacja w terenie - moje osiedle to tzw. Nowe Tychy) i widocznie omyłkowo nasz adres został dodany do ich czarnej listy. Zapewniała, że gdybyśmy zamówili pizzę przez internet, nie byłoby żadnego problemu z jej dowiezieniem. Sprawę miała wyjaśnić z kierownikiem, rozmawialiśmy o rabacie na kolejne zamówienie.

Chcesz pizzę z Santo? Nie licz na rabat, za to lataj po placu!



Wczoraj postanowiłem spróbować kolejny raz zamówić pizzę z tej pizzerii, przez internet. W uwagach przypomniałem, czego doznaliśmy ze strony restauracji i poprosiłem o rabat. Po chwili na mój telefon zadzwonił dostawca:
– No, ja mogę Panu przywieźć tę pizzę, ale tylko, jeśli przyjdzie Pan na plac.
– Dlaczego? – zapytałem.
– Mieliśmy wiele nieprzyjemnych sytuacji w tym miejscu i na ul. Asnyka i po prostu nie przywiozę Panu tej pizzy.
– A jeśli podjedzie pan pod samą klatkę samochodem i nie będzie z niego wychodził? Pan tam poczeka, a ja zejdę na dół?
– Nie, tylko, jeśli wyjdzie Pan na plac, ja tam nie podjadę, bo się po prostu boję.

Zapytałem również o rabat, który powinien zostać przyznany, ale uzyskałem odpowiedź, że po rozmowie z kierownikiem żadna zniżka nie zostanie mi przyznana. Podziękowałem, odłożyłem słuchawkę. Nie zapomniałem oczywiście zaprosić do naszego serwisu, by pracownicy, a w szczególności kierownictwo Santo.pl, znanej i cenionej marki, mogło przeczytać na forum, jak traktują stałych klientów.

Nie sprawdziło się nic - ani rabat, ani to, że po zamówieniu przez internet pizza dowieziona zostanie na 100 procent. Do czego to doszło, że nie dowożą pizzy tam, gdzie każda inna pizzeria dowozi. Proponuję, by pizzeria Santo wypisała na ulotkach hasło reklamowe: "Chcesz pizzę z Santo.pl? Lataj po placu, a może ją dostaniesz!". Myślę, że absolutnie nie powinno zabraknąć również ostrzeżenia, że kiedy ktoś odważy się złożyć reklamację na zamówienie, natychmiast zostaje niczym przeszkadzający szkodnik wpisany na czarną listę klientów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (65):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 09.12.2008 23:02

Ludzie powiedzcie mi jaki jest nr. tel do tego kierowniczka pizzeri santo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

jw. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja też mam tę wątpliwą przyjemność mieszkać w jednej z "gorszych" częsci mojego miasta. Mnie nawet internetu nie chcięli podłączyć z obawy o kradzież kabla:) Tekst moim zdanie bardzo dobry. A pizzerii się należało.+

Komentarz został ukrytyrozwiń

mhm... ja sie tak odezwę bo mnie to zaciekawiło... ja tez miałam kiedyś problemy z jedną z tyskich pizzerii po tym zdarzeniu więcej tam pizzy nie zamówiliśmy... choćby z obawy że zemsty dostaniemy jedzonko z niespodzianką i ogólnie z powodów wiadomych "nasz klient nasz pan" jeśli się ktoś z tym nie liczy niestety klientów traci nawet stałych na własne życzenie... teraz zamawiamy pizze z innej pizzerii- pizza droższa ale obsługa przyjemniejsza ;) pozdrawiam ciepło

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za to, że poprzez ten artykuł rozwinęła się ciekawa dyskusja:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus dla Kajetana za opisanie czarnej rzeczywistości

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agata... Ach ta nowohucka pizza... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sajpik bardzo dobrze powiedziane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Proszę państwa, w Pizzerii Santo w Tychach, jedzenia nie kupujemy. Dobranoc

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.