Facebook Google+ Twitter

PJPP, czyli Polska jest Państwem Prawa

Tytuł może sugerować, iż rzecz będzie o nowej partii politycznej. Otóż nie - rzecz będzie o nowych standardach zachowań w ruchu drogowym, wyznaczonych przez posła RP Andrzeja Celińskiego, ze zrozumieniem przyjętych przez stołeczną policję.

Przypomnijmy: jak podały 23 grudnia rozmaite źródła, porzucone auto posła Andrzeja Celińskiego, które uderzyło w ekran akustyczny, znaleźli w środę wieczorem (tj. 22 grudnia) policjanci na warszawskim Służewcu.

Wypadek miał miejsce o godzinie 21.50, policja znalazła samochód o godzinie 22.30. Poseł Celiński przybył na miejsce wypadku około godziny ósmej rano dnia następnego, a więc 10 godzin po zdarzeniu. Potem zgłosił się na komisariat. Po godzinie 11.

Jak poinformował Maciej Karczyński, rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji, właściciel samochodu zgłosił się na policję wraz z kobietą, która kierowała autem. "Oboje oświadczyli, że to ona prowadziła. Oboje byli przebadani na trzeźwość, w obu przypadkach wynik nie wykazał spożycia alkoholu" - powiedział Karczyński. Dodał, że kobieta została ukarana mandatem w wysokości 250 zł.

Poseł i jego partnerka zeznali, że po wypadku kobieta była w szoku, a auta nie udało się uruchomić. "Dla policji wszystko jest jasne, klarowne i wiarygodne" - podkreślił Karczyński. Dodał, że sprawa na tę chwilę została zakończona. "Jeżeli pojawiłby się świadek, który twierdziłby coś innego niż osoby jadące samochodem, zawsze można do takiej sprawy wrócić" - zaznaczył.

Nie podał jednak, że do TVN24 zgłosił się świadek wypadku, który miał widzieć, że tuż po wypadku z samochodu wysiadł poseł Celiński. Sam uczestnik wypadku mówił: "O 8 telefonowałem na policję i rozmawiałem z policją. Kazali mi czekać w domu na ich przyjazd. Przyjechali szybko, chyba koło 9. Może wcześniej. Pojechałem na jedną komendę, drugą. Zapytano, mimo że nie kierowałem, czy nie zgodziłbym się na sprawdzenie alkomatem poziomu alkoholu w wydychanym powietrzu. Oczywiście zgodziłem się. Zero. Trzy kieliszki, nie za wielkie, nie za pełne, białego wina to zaraz po wypiciu nie może dać więcej niż 0.3-0.5 promila, nawet jeślibym nic nie jadł. Myślę, że ja sam już koło północy miałem zero. Nie wiem skąd się wzięła ta informacja o poszukiwaniu mnie, skoro o 11 byłem już chyba nie tylko po sprawdzeniu na okoliczność picia alkoholu, ale i po znacznej części składania zeznania".

Wyjawił też: "Pijany nie byłem, choć wypiłem ze trzy kieliszki wina, dlatego prowadziła moja partnerka. Zresztą jechaliśmy na wigilię (połączoną z imieninami Adama, właściciela restauracyjki, w której co roku od lat spotykamy się na dwa, trzy dni przed właściwa wigilią) aby coś lekkiego zjeść, napić się wina i pośpiewać, przeważnie kolędy."

Opisane wydarzenia mogą zrodzić wątpliwości, czy aby wszystko odbyło się zgodnie z prawem i z zachowaniem konstytucyjnej równości wszystkich wobec prawa. Aby je rozwiać p. Andrzej Celiński niezwłocznie powinien doprowadzić do uchwalenia przez Sejm RP, którego jest posłem, nowelizacji ustawy z dnia 29 czerwca 1997 r prawo o ruchu drogowym, z późniejszymi zmianami (zwanej w skrócie Kodeksem Drogowym ), a art. 44 w szczególności, nadając mu następujące brzmienie:

1. Kierujący pojazdem w razie uczestniczenia w wypadku drogowym jest obowiązany:

a) natychmiast opuścić miejsce zdarzenia, aby nie zadeptywać śladów oraz w celu uniknięcia zbiegowiska mogącego stanowić zagrożenie dla innych uczestników ruchu
b) pozostać w ukryciu przynajmniej do czasu wytrzeźwienia
c) trzymać się z dala od miejsca zamieszkania oraz niekontaktować się z kimkolwiek
przed wymyśleniem najkorzystniejszej wersji zeznań
d) po wypełnieniu warunków określonych w punktach 1 do 3 skontaktować się telefonicznie z właściwą komendą ruchu drogowego i czekać na przyjazd radiowozu
e) poddać się badaniu na trzeźwość zgodnie z art.128 ustawy

2. Prowadzącemu dochodzenie należy przedstawić wymyśloną wersję zeznań, a także, w razie potrzeby, podstawionego kierowcę-zamiennika.
3. Wszelkie wykroczenia drogowe i wypadki nie mogą być karane mandatem wyższym niż 250 zł. Wyjątek stanowią wypadki z rannymi lub ze skutkiem śmiertelnym ( śmiertelne przerażenie sprawcy wypadku nie powoduje podwyższenia wysokości mandatu ).
4. Pozostawienie uszkodzonego pojazdu na drodze, nawet gdy stwarza on zagrożenie innym uczestnikom ruchu, nie jest okolicznością dodatkowo obciążającą sprawcę wypadku.
5. Przepisy ust. 1 do 4 stosuje się odpowiednio do innych osób uczestniczących w wypadku.

Jestem przeświadczony, że nowelizacja ma szansę na natychmiastowe uchwalenie, jeśli zważyć, ilu posłów ma już za sobą doświadczenia w wyznaczaniu nowych zachowań w ruchu drogowym.

cytowane wypowiedzi pochodzą z:
Wiadomości24.pl
niepoprawni.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Smutne to ale to fakty:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wypada sobie wydrukowac ten artykul, i podtykac pod nos policji, gdy - nie daj Boże!, rozbijemy samochod i po 10 godzinach obudzimy sie z szoku. Pyrsk, Ludkowie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

:):) oddalić się chyłkiem i pozostać w ukryciu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.