Facebook Google+ Twitter

PKP chce eksmitować Muzeum Kolejnictwa. Czy kolej wyjedzie z Towarowej?

Muzeum Kolejnictwa zagrożone. Do Sądu Okręgowego wpłynął wniosek PKP ws. eksmisji placówki. Zarząd muzeum złożył wniosek o zawieszenie postępowania i wystosował do ministra infrastruktury pismo z prośbą o pomoc.

 / Fot. Crusier, Creative Commons 3.0 / źródło: wikipedia.org "Skierowaliśmy do sądu wniosek o zawieszenie postępowania do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez ministra infrastruktury" - mówi w a]http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,pkp-chce-eksmitowac-muzeum-kolejnictwa,232650.html;TVN24[/a] dyrektor muzeum. Zarząd województwa skierował do ministra wniosek z prośbą o unieważnienie decyzji wojewody mazowieckiego z 1995 roku.

Czytaj również: SD80 - historia jednej maszyny

Jak informuje TVN24 wtedy właśnie podpisany został dokument, na mocy którego 6 hektarów terenu (w tym powierzchnia przy Towarowej 1) zostanie oddanych w wieczyste użytkowanie PKP. Niezależnie od decyzji sądu, przyszłość muzeum stoi pod znakiem zapytania. Umowa na użyczenie terenu skończyła się bowiem przed dwoma laty, w sierpniu 2009 roku.

Decyzja ministra infrastruktury ma być znana do końca lipca. W międzyczasie władze muzeum powinny zastanowić się nad "planem B" - w razie przegranej zmuszone zostaną do zamknięcia placówki. Dyrekcji prezentowane były miejsca, gdzie można by przenieść historyczny tabor. Polskie Koleje Państwowe proponowały powierzchnie przy ul. Grodzieńskiej oraz działki w Sochaczewie. Żadnej z nich zarząd pozytywnie nie rozpatrzył.

Według wyliczeń PKP zadłużenie Muzeum Kolejnictwa z tytułu bezprawnej dzierżawy terenu wynosi obecnie milion złotych. Łukasz Kurpiewski, rzecznik spółki, wytłumaczył jaki jest powód skierowania sprawy do sądu: "Zdenerwowało nas to, że muzeum pisemnie wydaje nam polecenia, aby wykonać pilny remont budynku, który bezprawnie zajmują".

Zobacz także: PKP kupi nowe superszybkie pociągi Pendolino

Zarząd muzeum jest jednak innego zdania. Na stronie ośrodka pojawił się fotomontaż prezentujący rozbiórkę budynku przy Towarowej. Według dyrektora Ferdynand Ruszczyca to PKP nie chce podjąć rozmów z władzami placówki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

pomocny
  • pomocny
  • 25.07.2011 11:00

Pod tym linkem możemy weprzeć Muzeum Kolejnictwa
http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=7587

Komentarz został ukrytyrozwiń
planer
  • planer
  • 23.07.2011 20:22

2. O ile więcej zarobi na zdjęciach do Filmu Muzeum Kolejnictwa jeśli zdjęcia będzie można realizować w Warszawie w jadącym pociągu który jest w stanie dzięki korzystaniu z dostępu do sieci kolejowej dojechać
na dowolnie wskazaną przez twórców filmu stację kolejową.
3. O ile więcej zarobi Muzeum Kolejnictwa na corocznych paradach parowozów mając dostęp do sieci kolejowej w Warszawie by przeprowadzić taką imprezę.
4. O ile więcej zarobi Muzeum Kolejnictwa jeśli będzie udostępniał tabor kolejowy do bardzo popularnych w Polsce inscenizacji bitew historycznych.
5. O ile więcej zarobi Muzeum Kolejnictwa jeśli projekt Muzeum Kolejnictwa będzie w części odtworzeniem zabytkowego dworca kolejowego.
O ile zwiększyłoby to wzrost dochodów dla muzeum ? Pan Bóg raczy wiedzieć bo Dyrekcja Muzeum Kolejnictwa nie zrobiła biznes planu na czym można zarabiać prowadząc taką placówkę i na tej podstawie jakie kryteria powinna spełniać nowa lokalizacja dla Muzeum Kolejnictwa. A może ogłosić internetowy konkurs – na czym jeszcze może zarabiać nowoczesne Muzeum Kolejnictwa. ???

Komentarz został ukrytyrozwiń
planer
  • planer
  • 23.07.2011 20:21

Przez ostatnie lata Muzeum Kolejnictwa nie promuje wzorów ze świata jak funkcjonują takie muzea jak choćby w Miluzie, Nowym Jorku czy Budapeszcie. Nie wysilono się by pokazać publicznie z czego żyją najlepsze muzea kolejowe na Świecie. Żeby coś planować i potem to realizować trzeba mieć czytelną koncepcję która ma przede wszystkim akceptację społeczną i wsparcie decydentów.

6. Kto mówi prawdę
Dyr. Ruszczyc w wywiadach chętniej mówi o sztuce i malarstwie niż konieczności ratowania dziedzictwa przemysłowego. Takie działania muszą być oparte na wiarygodności i prawdzie tymczasem informacje płynące z Muzeum Kolejnictwa są mocno wątpliwe, choćby takie jak ilość 60 000 odwiedzających rocznie ten zakurzony skansen komunizmu czy 8 000 zwiedzających w ostatnią Noc Muzeów. W stosunku do innych placówek muzealnych liczby te są zapewne zawyżane o połowę. Również inne przekazywane informacje budzą bardzo poważne wątpliwości.

7. Punkt widzenia zależy od tego co wymyślą inni
Po pierwsze prezentowane poglądy zmieniają się diametralnie w zależności od kolejnych faktów ujawnianych
w mediach. Jeśli eksperci, pasjonaci i społecznicy mówią od dawna o potrzebie stworzenia Narodowego Muzeum Transportu Techniki i Komunikacji tym bardziej, że w tym roku roku przypada 80-ta rocznica założenia Muzeum Kolejowego, i 25-lecie filii w Sochaczewie to nagle pan Dyr. Ruszczyc zaczyna mówić to samo. Pytanie jednak co zrobił w tej sprawie od czasu powołania go na stanowisko Dyrektora Muzeum Kolejnictwa, jakie działania i kroki podjął w stosunku do organów państwa odpowiedzialnych za wsparcie takiej idei skoro nie widać by miał poparcie swoich działań choćby w Ministerstwie Infrastruktury. Jakie działania wśród urzędników państwa zostały podjęte (kancelaria Prezydenta, Rząd, Ministerstwa )? Czy przygotował program działania takiej placówki korzystając chociażby z licznych dobrych przykładów europejskich czy światowych. Czy mobilizuje opinie publiczną wokół podniesienia rangi muzeum i współpracy z innymi muzeami technicznymi ?

8. Po co nam hala 2,5 ha - sami taką zbudujemy w centrum miasta
Odkąd pojawiła się unikalna oferta schowania większości eksponatów pod dachem murowanej hali o pow 2,5 ha na Bielanach (co radykalnie obniżyłoby koszty konserwacji i zwiększyłoby żywotność eksponatów oraz podniosło atrakcyjność ekspozycji dostępnej w komfortowych warunkach cały rok) Dyrekcja Muzeum Kolejnictwa zaczęła na gwałt zamawiać projekty budowy zadaszenia nad taborem na ul. Towarowej. Pomysły dosyć kuriozalne tym bardziej, że kosztowałoby to dwa razy więcej niż adaptacja 2,5 ha hali na Bielanach a powierzchnia możliwa do zadaszenia jest 10 razy mniejsza. W expressowym trybie powstała nawet praca magisterska na temat „Koncepcja zagospodarowania rejonu dawnego Dworca Warszawa Główna jako przykład rewitalizacji zdegradowanych terenów pokolejowych”. Zamówiono nawet koncepcję architektoniczną pogodzenia interesów PKP i Muzeum Kolejnictwa tylko nie wiadomo po co skoro PKP nie chce sprzedawać działki z parowozami w obowiązkowym pakiecie. Po co wykonywać pozorowane a kosztowne ruchy skoro władze Muzeum wykazują przez wiele lat całkowity brak umiejętności negocjacyjnych w rozmowach z właścicielem terenu.


9. Może warto ogłosić internetowy konkurs – na czym może zarobić Nowoczesne Muzeum Transportu KTechniki i Komunikacji w nowej lokalizacji skoro dyrekcja sama sobie obiera możliwości zwiększonych dochodów
dla muzeum
1. O ile więcej zarobi Muzeum Kolejnictwa jeśli w Warszawie będzie stała trasa z możliwością codziennych atrakcyjnych wycieczek (szkolnych, firmowych, filmowych, eventowych, reklamowych prezentacji, sponsorskich, wieczorków kawalerskich i panieńskich, wypraw na grzyby dla emerytów i rencistów).
2. O ile więcej zarobi na zdjęciach do Filmu Muzeum Kolejnictwa jeśli zdjęcia będzie można realizować w Warszawie w jadącym pociągu który jest w stanie dzięki korzystaniu z dostępu do sieci kolejowej dojechać
na dowo

Komentarz został ukrytyrozwiń
planer
  • planer
  • 23.07.2011 20:20

Sens lokalizacji głównej siedziby Muzeum Kolejnictwa i fili to nieustająca możliwość podróży między nimi w różnym klimacie i nastroju aranżowanych wycieczek. To w jadącym pociągu można organizować wernisaże obrazów, zajęcia dla dzieci, spotkania dla emerytów, wieczorki integracyjne i firmowe. Kolej to ruch.

3. Wymogi dzisiejszych czasów
W dzisiejszych czasach (czego najbardziej namacalnym dowodem dla wszystkich jest Centrum Nauki Kopernik w Warszawie odwiedzony w krótkim czasie przez 500 000 zwiedzających) Narodowe Muzeum Transportu, Techniki i Komunikacji to ruch, pokaz możliwości technicznych, pobudzanie wyobraźni, dźwięk, światło, dotyk.
Tymczasem kurczowe trzymanie się lokalizacji na Towarowej to archaiczne myślenie muzealników, to pudrowanie trupa. Wyobraźmy sobie hipotetycznie, że nagle Muzeum Kolejnictwa dostaje 70 mln zł a nawet niech będzie 100 mln zł. Czy na pewno jest sens inwestować w miejscu w którym nie ma szans uruchomienie taboru, nie ma możliwości powiększenia terenów dla ogromnej kolekcji muzeum. Dodatkowo cała ekspozycja jest odcięta od miasta z jednej strony torami kolejowymi a czas z dziećmi spędza się w ulicznym hałasie i smrodzie spalin najbardziej ruchliwej trasy w centrum miasta. Wielkie parowozy i wagony są ściśnięte jak sardynki w puszce tak, że nawet nie ma jak zrobić atrakcyjnych zdjęć a dodatkowo stoją na tle brzydkiej śródmiejskiej zabudowy.
Kluczowe pytanie do władz Muzeum, Ministerstw gdzie zlokalizować Muzeum by miało najatrakcyjniejszą formę, przyciągało turystów z całego kraju i zagranicy, zarabiało najwięcej pieniędzy. Najlepszą odpowiedzią jest całkowite zlekceważenie oferta dot. Bielan. Ani Dyr. Ruszczyc ani nikt z władz miasta, ministerstw, władz państwowych nawet nie obejrzał 2,5 ha hali nie mówiąc o rozpoczęciu rozmów z Arcelor Mittal a w publicznej debacie lokalizacja na Bielanach jest marginalizowana i lekceważona. Od ponad dwóch lat jest lekceważona koncepcja podniesienia rangi muzeum przez zlokalizowanie obok siebie ekspozycji Muzeów Kolejnictwa oraz Techniki i Komunikacji miasta Warszawy, mimo, że Dyr. Muzeum Techniki Jasiuk publicznie deklarował przeniesienie całej ekspozycji Muzeum Techniki na Bielany. Atrakcyjność dla zwiedzających sąsiadujących obok siebie kolekcji zwiększyłaby różnorodność kolekcji i przełamała obecną monotematyczność oraz w sposób oczywisty poprawiłaby kondycję finansową wszystkich podmiotów. Wtedy zwiedzający obejrzałby parowóz, zabytkowy samochód, zabytki techniki z ubiegłego wieku. Niestety decydenci nabrali wody w usta.
Dyrekcja Muzeum Kolejnictwa lekceważy ofertę Bielan przyrównując ją do zastępczych propozycji które na odczepnego składała im PKP. Tymczasem miejsce na Bielanach wyszukali mieszkańcy Warszawy kochający zabytki techniki, inicjatywę poparły władze dzielnicy, a pozytywnie potencjał rozwojowy tego miejsca ocenili eksperci, pasjonaci techniki kolejowej i społecznicy. Niezwykle ciepło do lokalizacji muzeum w tym miejscu odnosi się właściciel terenu i budynków czyli władze koncernu Arcelor Mital zarówno z oddziału Warszawa jak i centrali w Londynie.

4. Kto jest sojusznikiem a kto wrogiem
Muzea techniczne są rozproszone, nie potrafią głośno krzyczeć o pieniądze, lobbować u władz państwa
i samorządu, mobilizować i integrować wokół siebie opinii społecznej. Stroną do rozmowy o zachowaniu dziedzictwa historii technicznego w Polsce są agendy Państwa Polskiego a więc Rząd, ministerstwa i jego agendy a największym sojusznikiem świadomi wagi problemu obywatele tego kraju. Tymczasem w samym centrum stolicy 37 milionowego państwa na obszarze paru hektarów urzęduje sobie od wielu lat zapyziała placówka muzealna która nie płaci nikomu za użytkowanie cudzego gruntu i uważa że jest to stan normalny i prawidłowy. Proszę państwa, za sprawą Muzeum Kolejnictwa wrócił do nas komunizm w najczystszej postaci.

5. Wzory nowoczesnego muzealnictwa ze świata czy zapyziały skansen polskiego niedacznictwa
Przez ostatnie lata Muzeum Kolejnictwa

Komentarz został ukrytyrozwiń
planer
  • planer
  • 23.07.2011 20:19

Coraz większe zdumienie wzbudza dyskusja jaka wybuchała w mediach na temat Muzeum Kolejnictwa w Warszawie oraz kolejne wypowiedzi i wywiady Dyrekcji Muzeum Kolejnictwa przedstawiane od jakiegoś czasu publicznie. (np. Rynek Kolejowy 15 lipca 2011 r. 20.07.20011 r., 22 lipca 2011. R. )

1. Najbardziej zapyziałe i najbiedniejsze muzeum w samym centrum stolicy 37 milionowego państwa na na najdroższej działce w kraju
Jak donoszą media PKP jest zadłużona na ponad 4 mld zł a wartość działki na Towarowej 1 w Warszawie oceniania jest od 500 mln zł do 1 mld zł. Dalsze utrzymywanie w tym miejscu parkingu dla lokomotyw i wagonów to nie mrzonka to całkowity absurd w który nikt przy zdrowych zmysłach chyba już nie wierzy.
Jedyne co należałoby negocjować z PKP to wysokość odstępnego na nową siedzibę i przeprowadzkę w wysokości np. 10 % wartości działki na Towarowej 1.

Dalsze nic nie robienie w tej sprawie, oszukiwanie opinii publicznej, gra na czas spowoduje eksmisję cennych zasobów Muzeów Kolejnictwa poza Warszawę o co zabiega PSL u Marszałka Struzika.

Dotychczasowe działania Muzeum Kolejnictwa przez ostatnie kilkanaście lat które nie mając prawa do gruntu przespało możliwość starań o stałą lokalizację a teraz pudruje rzeczywistość że ma jakieś nikomu nieznane dokumenty potwierdzające prawo do gruntu. Tymczasem ostatnia wiadomość jest taka, że Departament Orzecznictwa Ministerstwa Infrastruktury nie znalazł żadnych nieprawidłowości w decyzji z 1995 roku. Oznacza to, że Muzeum Kolejnictwa prawdopodobnie będzie musiało opuścić działkę przy ulicy Towarowej, i to bardzo szybko.

Nawet społeczny apel zamieszczony na stronie petycje.pl inspirowany przez Muzeum Kolejnictwa ujawnia kompromitujące fakty. Cytuję „ Obecnie ok. 100 jednostek taboru kolejowego, należących do Muzeum, znajduje się w magazynach w różnych lokalizacjach w Polsce, gdyż nie ma miejsca na ich eksponowanie. Przeniesienie Muzeum jedynie pogorszyłoby i tak już trudną sytuację Muzeum. Logicznie myślący szukałby więc przede wszystkim wielokrotnie większego terenu niż obecny na Towarowej i negocjował z PKP i rządem sfinansowanie kosztów przeprowadzki i adaptacji budynków a nie maniakalnie bronił nierozwojowej dotychczasowej siedziby.

Skoro dyr. Ruszczyc mówi, że muzea mają na podstawie ustawy o muzeach po pierwsze obowiązek gromadzenia, przechowywania i konserwowania obiektów, a dopiero na dalszym miejscu ich udostępnianie szerokiej publiczności to trzeba szukać terenów i budynków które to umożliwią w perspektywie następnych 80 lat choćby po to by następnym pokoleniom „przekazać uzupełnioną, pełną i odpowiednio utrzymaną kolekcję”.

2. Kolej jest po to by jeździć a nie stać na bocznicy kolejowej
Muzeum Kolejnictwa jest jednym z niewielu placówek muzealnych gdzie najważniejsza jest możliwość ruchu eksponatów. To ruchoma ekspozycja podnosi atrakcyjność muzeum, gwałtownie zwiększa jego dochody i umożliwia pokazanie go w pełnej krasie. Parowozy w ruchu, para z kotła, gwizd, skrzypienie i klekotanie w czasie jazdy, wszystko to umożliwia pokazanie obrazów, zapachów i dźwięków z minionej epoki. To coś czego nigdy nie pokażą stojące eksponaty. Dla tych doznań turyści jeżdżą z całej Polski np. do skansenu w Chabówce czy parowozowni w Wolsztynie a nierzadko także po całej Europie. Stojące eksponaty to tak jakby obrazy malarzy pokazywać zawinięte w materiał i opisywać co na nich jest słowami. Muzeum Kolejnictwa zaklinowane na dawnym Dworcu Głównym bez codziennego dostępu do czynnej trasy kolejowej to z założenia bankrut do którego trzeba opłacać. Perła w błocie. To żart kiedy dyrekcja Muzeum Kolejnictwa mówi, że pojeździć to można w filii w Sochaczewie ponieważ w głównej siedzibie gdzie są najatrakcyjniejsze eksponaty się nie da. Takie wyjazdy muszą też mieć atrakcyjną trasę np. krótką pełną zieleni do rezerwatu „Łosiowe Błota” i dłuższą do fili w Sochaczewie. Sens lokalizacji głównej siedziby Muzeum Kolejnictw

Komentarz został ukrytyrozwiń
przyjaciel hindsów
  • przyjaciel hindsów
  • 26.06.2011 20:59

Skoro polskie władze nie dbają o historię i tradycję polskiej kolei być może Polskie Muzeum Kolejnictwa wspomoże Lakshmi Mittala jeden z najbogatszych ludzi świata, filantrop i sponsor niezwykłych projektów który potrafi zdecydować w 40 sek. – dobra dam wam stal :
http://otodom.pl/wiadomosci/nowe-inwestycje/londynska-wieza-arcelormittal-orbit-id1119.html
http://24pr.pl/budowa-londynskiej-wiezy-arcelormittal-orbit-rozpoczeta/
http://www.zainstalujsie.pl/z-zycia-firmy/arcelormittal-orbit-symbolem-igrzysk-olimpijskich-w-londynie
http://www.focus.pl/technika/zobacz/publikacje/stalowe-sploty-londynu/
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7723315,Brytyjska_odpowiedz_na_wieze_Eiffla__Gigantyczna_konstrukcja.html
Lakshmi Mittal, 60 lat - majątek szacowany na 31 mld dol.
Numer jeden w Indiach i w Europie. Numer 4. na liście najbogatszych na świecie. O tym, że już za młodu pracował w hucie ojca (w wieku 20 lat był jej dyrektorem), przeczytacie w Wikipedii. O tym, jak kupował kolejne huty (w tym cztery polskie) - też. Dziś Lakshmi Mittal to największy na świecie producent stali, a jego ArcelorMittal pokrywa 10 proc. globalnego zapotrzebowania, zatrudniając przy tym 330 tys. osób w ponad 30 krajach. Nienasycony. Chce podbić również Chiny i Amerykę Południową. Uśmiechnięty, ale tylko na zdjęciach. Zwykle bywa chłodny i bezwzględny. Bywa też szczodry. Jest sponsorem gigantycznej stalowej wieży, która powstaje w Londynie z okazji zbliżających się letnich igrzysk w 2012 r. Decyzję o podarowaniu stali o wartości blisko 16 mln funtów Mittal podjął ponoć w 30 sekund, gdy w fitness clubie spotkał burmistrza Londynu Borisa Johnsona. Wieża ArcelorMittal Orbit stanie się pewnie kolejnym symbolem Londynu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
autor
  • autor
  • 26.06.2011 19:48

Co by było gdyby połączyć Muzeum Techniki, Muzeum Kolejnictwa, Muzeum Komunikacji i wykorzystać proponowaną lokalizację w murowanej 2,5 ha hali Arcelor Mittal na terenie Bielan ?
http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/611128_Muzeum-Kolejnictwa-na-bruku-.html
Skoro polskie władze nie dbają o historię i tradycję polskiej kolei być może Polskie Muzeum Kolejnictwa wspomoże Lakshmi Mittala jeden z najbogatszych ludzi świata, filantrop i sponsor niezwykłych projektów :
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7723315,Brytyjska_odpowiedz_na_wieze_Eiffla__Gigantyczna_konstrukcja.html

Komentarz został ukrytyrozwiń
Bielany Muzeum
  • Bielany Muzeum
  • 26.06.2011 18:47

Zapraszam do dyskusji na temat nowej-bielańskiej lokalizacji Muzeum Kolejnictwa.
http://www.facebook.com/pages/Centrum-Kopernik-II-Technika-Komunikacja-i-Kolejnictwo-Bielany-Warszawa/358891821381

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mądra opinia :
Moim PRYWATNYM zdaniem:

A. Lokalizacja
1. Budynek na Towarowej ma wartość historyczną. (zaleta)
2. Działka na Towarowej jest zbyt mała. Już teraz widać, że jest ciasno.
Eksponatów z roku na rok powinno przybywać (kolejne wycofywane
urządzenia/pojazdy, pojemność społecznie prowadzonych placówek też kiedyś się
zacznie kończyć co wtedy ? Filia ?).
3. Brak zaplecza warsztatowego (trudno nawet wyobrazić sobie miejsce na takie
zaplecze na Towarowej), prędzej czy później to wymusi remonty taboru na zewnątrz
co zacznie generować spore koszty.4.
4. Zachodni to bardzo obciążona stacja tak jak i wszystkie linie z niego
wychodzące. Jeśli chcemy myśleć przyszłościowo i mieć nadzieję na nawet drobne
skromne przejazdy taborem zabytkowym to nie mamy gdzie nim jechać.
5. Pozornie dobre komunikacyjnie miejsce- korki na dojazdach etc.
6. Istniejący budynek i rozkład wnętrz wymusi pewne ograniczenia w urządzaniu
ekspozycji z prawdziwego zdarzenia.
Tu rozsądnym wyjściem wydaje się być lokalizacja w Hucie Warszawa, duży teren,
gotowa hala na eksponaty, kawałek niezelektryfikowanej linii kolejowej o średnim
natężeniu. Doskonała komunikacja (metro, węzeł autostradowy).

B. Ekspozycja-
1. Zamieńmy statyczną na dynamiczną, niech widz będzie mógł dotknąć, nacisnąć,
przełożyć, powąchać. Przykłady? Proszę bardzo! Przejazdy drezynami ręcznymi,
makieta demonstrująca działanie urządzeń SRK (od mechanicznych do współczesnych
komputerowych) czy trochę ambitniejszy (ale realny !) projekt budowy symulatora
lokomotywy.
2. Edukacja - zajęcia politechniczne dla młodzieży ? sekcja modelarska ? sekcja
fotograficzna ? sekcja historyczna ?
3. Wolontariat-słowo klucz, dzięki któremu istnieje kilkanaście społecznych
placówek dbających o historię kolei. Źródło dobrych pomysłów, odpowiednio
przygotowanych potencjalnych pracowników czy wreszcie tania całkiem inteligentna
siła robocza. Czas najwyższy się otworzyć na społeczników i zacząć budować swoją
ekipę.
4. Imprezy- Noc Muzeów czy Kolejowa Noc Muzeów, to były i będą hity które z roku
an rok przyciągają coraz więcej odwiedzających udowadniając że muzea to nie
tylko królestwo myśli humanistycznej (takie mam smutne wrażenie, w Warszawie
mamy nieporównywalnie więcej sztuki, teatru galerii niż myśli technicznej)
jednocześnie pokazując władzom, ze Muzeum jest potrzebne i cieszy się społecznym
poparciem.

Pomysłów jest naprawdę wiele :)

Pozdrawiam
Bartosz Paluchowski
b.paluchowski@kolejrogowska.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powody dla których warto stworzyć nowe Muzeum na Bielanach

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.