Facebook Google+ Twitter

PKP chce oddać stacje kolejowe samorządom

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2006-08-28 09:01

Do wzięcia jest ponad 1400 dworców kolejowych w całej Polsce, w tym około stu na Dolnym Śląsku. Pierwsi chętni już się znaleźli.

PKP już szykuje ofertę dla samorządów
– Na naszej stacji najlepiej byłoby powiesić tabliczkę z zakazem fotografowania. To istna ruina. Aż nam wstyd – mówi Jerzy Matusiak, burmistrz Strzelina. – Najwyższy czas zrobić z tym porządek. Chętnie weźmiemy to na siebie – dodaje

Poprawić wygląd obskurnych dworców

Już niebawem burmistrz Strzelina będzie miał szansę przejść od słów do czynów. Kolejarze zaproponują mu dzierżawę budynku na kilkadziesiąt lat. Jemu i wszystkim innym samorządom w kraju.
– Chodzi o stacje przy czynnych liniach kolejowych. Chcemy je wynająć – mówi Michał Wrzosek, rzecznik prasowy Zarządu PKP SA. – Już wysyłamy pierwsze listy do samorządów z naszą propozycją – dodaje.
Do wzięcia jest ponad 1400 dworców kolejowych w całej Polsce, w tym około stu na Dolnym Śląsku.
Pierwsi chętni już się znaleźli. Kilka dni temu swój dworzec na 29 lat wynajęli od kolejarzy urzędnicy z Będzina na Śląsku. Cena: 4000 złotych miesięcznie.
Jakie opłaty zaproponują kolejarze w innych miastach, jeszcze nie wiadomo. Ale zapewniają, że będą one niskie.

Zależy nam na poprawieniu wyglądu tych budynków, jednak nie stać nas na odremontowanie ich. Mamy nadzieję, że gminy, które wynajmą dworce, chętnie to zrobią – mówi Janina Klusiewicz, dyrektor we wrocławskim oddziale spółki PKP Zakład Gospodarowania Nieruchomościami. – Co prawda sami wychodzimy do samorządów z ofertą dzierżawy budynków, jednak jesteśmy także otwarci na ich propozycje – dodaje i zaznacza, że już teraz jest wielu chętnych na dolnośląskie dworce. Między innymi władze Legnicy, Wałbrzycha, Kłodzka czy Zgorzelca.
Do rozmów szykują się też urzędnicy z Wrocławia. – Oczywiście, najbardziej interesowałyby nas dworce: Główny, Świebodzki i Nadodrze – mówi Adam Grehl, wiceprezydent Wrocławia. – Kolej ma także wiele atrakcyjnych terenów. Na przykład w okolicach ulicy Opolskiej.

Chętni do wynajmu lokali użytkowych

fot. Tomasz Hołod/ Wrocławski Dworzec ŚwiebodzkiWładze Wrocławia nie wiedzą jeszcze, co mogłoby powstać na dworcach. Na pewno jednak po przeprowadzeniu remontu łatwiej byłoby znaleźć chętnych na pomieszczenia. Poza tym od kilku lat mówi się o pomyśle budowy kolejki miejskiej. Przejęte dworce bez trudu można byłoby dostosować do jej potrzeb.
Kolejarze wykluczają najem Dworca Głównego. W tamtym roku został on bowiem przekazany spółce, która opiekuje się największymi w Polsce stacjami. A ta nie zamierza pozbywać się atrakcyjnych budynków.
Ale Nadodrze i Świebodzki mają szanse zmienić gospodarza. – Możemy je gminie wydzierżawić – deklaruje Janina Klusiewicz.
Dworzec w swoje ręce chcą też wziąć władze Oławy. – Mógłby nam się przydać. Od dawna większość pomieszczeń świeci tam pustkami, a kolej nie może znaleźć dla nich najemców. Tymczasem my mamy kolejkę chętnych, szukających w mieście wolnych lokali – mówi Witold Niemirowski, zastępca burmistrza Oławy. – Zwłaszcza że nasza stacja wygląda teraz o wiele ładniej. Niedawno skończył się jej remont. Dużą część rachunków pokryliśmy z miejskiej kasy, bo wstyd nam było, jak wyglądało to miejsce.

Pomysł krytykują ci, którym kolejarze wynajmują dworcowe pomieszczenia na mieszkania.
– Całe życie przepracowałam na kolei. Wiem, co i gdzie załatwić. A z nowym gospodarzem mogłoby już nie być tak łatwo – obawia się Teresa Antoniuk ze Świętej Katarzyny.
– Kolej jest całkiem dobrym zarządcą. Bardzo szybko reagują, gdy zgłaszam im usterki. W mieszkaniach komunalnych ponoć nie jest już tak łatwo – tłumaczy Anna Krajewska z Oławy. – Jedyny minus to cena. Za mieszkanie na oławskim dworcu kolej każe mi płacić tyle, ile kosztuje podobne we Wrocławiu.
Witold Niemirowski uważa, że gdyby gospodarzem dworca została gmina, rachunki byłyby niższe.

Bez dworców głównych

PKP chętnie pozbędzie się wszystkich dworców, ale nie tych 73 głównych, w tym wrocławskiego. Jak tłumaczy rzecznik zarządu spółki, powodem są skomplikowane struktury własności (np. tory należą do jednego kolejowego przedsiębiorstwa, peron do drugiego, a kasy do trzeciego) i to, że na opiekę nad tak ogromnym obiektem potrzeba dużych pieniędzy, których samorządy mogą nie mieć. Dlatego powstał specjalny wydział w PKP, który ma się nimi zajmować. To prawda, ale argument jest jeszcze jeden. Jednym z powodów powołania wydziału Dworce Kolejowe był niewykorzystany potencjał największych tego typu obiektów w Polsce. To, że kolej może dzięki nim zarabiać całkiem spore pieniądze, tylko musi wreszcie wynająć pomieszczenia, które od lat stoją puste i zachęcić reklamodawców do ogłaszania się na dworcach. Atutem jest liczba pasażerów, która przechodzi codziennie przez wszystkie największe stacje – nawet ponad milion osób.
D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.