Facebook Google+ Twitter

PKP. Czy naprawdę to musi tak wyglądać?

O przygodach, jakie polscy (i nie tylko) pasażerowie miewają z PKP można już napisać wielotomowe dzieło, jednocześnie żywiąc upiorną nadzieję, że wkrótce ukażą się kolejne tomy.

 / Fot. Dawid KuroczkoNależę do osób, które lubię podróżować pociągiem. Jako mieszkanka Lubelszczyzny, która wybrała się na studia do Krakowa, przez wiele lat regularnie korzystałam z usług PKP. Zniosłam fakt, że na początku moich studiów podróż koleją trwała cztery godziny, a kilka lat później już sześć (w związku z tym, że na danej trasie zamiast pociągu ekspresowego zaczął kursować pospieszny, potem zaś rozpoczął się trwający wiele miesięcy remont torów). W końcu mam dwadzieścia kilka lat, jestem zdrowa - po co więc narzekać? Oczywiście zdarzały się sytuacje nieprzyjemne. Przy regularnych podróżach trudno takich uniknąć.

Moja cierpliwość została wystawiona na poważną próbę rok temu, kiedy zimą próbowałam się dostać z Warszawy do Krakowa. Pociąg był opóźniony o blisko trzy godziny. Ten czas spędziłam na wypełnionym zdezorientowanymi pasażerami peronie (fakt, że wśród nich była Nelly Rokita naprawdę nie stanowił tu pocieszenia), bez możliwości skorzystania np. z toalety - bo pociąg mógł nadjechać w każdej chwili. W składzie, który w końcu pojawił się na Dworcu Centralnym toalety również nie działały - przekonałam się o tym już w środku, drżąc z zimna w pozbawionym ogrzewania wagonie. Nie było też światła, co skutecznie uniemożliwiło mi zabicie czasu lekturą książki. Mój problem nie należał jednak do tych poważnych - działającej ubikacji bezskutecznie poszukiwała również moja niepełnosprawna współpasażerka, błądząca po omacku po całym pociągu, szarpiąca za drzwi łazienek, na których nie wywieszono ani jednej informacji o awarii. Od konduktora również nie można było dowiedzieć się niczego - głównie dlatego, że nigdy się nie pojawił w przedziale. Tego typu przygód miałam ubiegłej zimy kilka.

Podróż TGV do Paryża

Tak się złożyło, że obecnie przebywam w Zurychu. Kursuje stąd TGV do Paryża. Podróż trwa tylko cztery i pół godziny, zatem w ramach okołoświątecznych atrakcji postanowiliśmy wraz z moją lepszą połową wybrać się na weekend do stolicy Francji. Bilety kupiliśmy spontanicznie. Dopiero później zaczęłam się zastanawiać, czy to na pewno taki świetny pomysł - zewsząd docierały niezbyt optymistyczne informacje o zasypanej śniegiem Europie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Konstanty Zastoczek
  • Konstanty Zastoczek
  • 23.12.2010 18:17

Jechałem ze Szczecina we wtorek do Terespola. wyjazd planowany 22:44, a faktyczny okolo 23:30 Po dojechaniu do W-wy Wsch. okazało sie ze pociag do Terespola wyjechal 10 minut temu PLANOWO!
Tzn. z zapasu jaki miałem miec na przesiadke ok. 40 min. okazalo sie ze pociąg nie zaczekał na przyjazd tego dalekobieżnego, którym mnóstwo ludzi jechało i dalej na Terespol trzeba było czekac do 10:15 - do Łukowa, gdzie o 13 był pociąg do Terespola - zajechałem na ok. 14! Podrózowałem 15 godzin! Gdzie my żyjemy?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Zdzisław R. Mac
  • Zdzisław R. Mac
  • 23.12.2010 11:58

Stoi na stacji lokomotywa... i rdzewieje. Uwielbiam podróżować pociągiem. Odnajduję klimaty dzieciństwa. Charakterysyczny smród w WC i przedziałach, brudne, zablokowane okna, facetów z browarkiem w reklamówkach, te same łyżki i widelce dla każdego klienta w "Warsie", podobne widoki za oknem /brakuje trochę chłopa z żoną i dziećmi ciągnących pług/, zegary "za 5 dwunasta na peronach", megafony wydające dźwięki... i przecudownych, starszych wiekiem kolejarzy, którzy pamiętają czasy, kiedy w Polsce nie było PO a ministrami byli fachowcy.
@ Kowalski. Pasuje panu ta kolejarska czapeczka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
hanys
  • hanys
  • 22.12.2010 23:10

No to że chcie mnie pocieszyli czeka nie podróż z Katowic do Poznania aż strach pomyśleć.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Zdzisław R. Mac
  • Zdzisław R. Mac
  • 22.12.2010 22:32

Ach, co za doborowe grono komentatorów!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.12.2010 22:05

Dzięki za interesującą podróż,pewnie ta informacja musi gdzieś pozostać w mojej świadomości,jako poradnik podróżującego.Ale panowie,proszę nie zapominajcie,że są w Europie kraje,gdzie w ogóle jeszcze nie ma nawet ekspresowych pociągów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polską kolej tak naprawdę należałoby zbudować od nowa, może za 50 lat będzie lepiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.12.2010 11:26

Wiele zależy od kompetencji i przede wszystkim normalnej ludzkiej życzliwości. Niestety, trudno o nią w naszych urzędach administracji publicznej, ZUS, Poczcie Polskiej i wielu innych instytucjach państwowych. Przestarzałe procedury, systemy z XX w., brak wykwalifikowanej kadry, przepracowani i zmęczeni pracownicy - to wszystko nawarstwia się, rodzi frustracje. Zastanawiam się, czy francuskie TGV należy do skarbu państwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podobno były czasy, że według pociagów regulowano zegarki. To były czasy przedwojenne, a potem - siermięzne i ubogie pod względem wyposażenia i taboru, ciągniętego przez lokomotywy parowe.
Po zmianie ustroju najwazniejsze stała sie "prywatyzacja" czyli pomysłowe podzielenie jednego, zwartego organizmu na spółki: każda ma prezesa, urzędników, podwykonawcó i związki zawodowe, federacje tychże zwiazków i na samym końcu - nielicznych chyba konduktorów i kierowników pociągów, ktorzy nie maja ochoty świcic oczami i obchodza pasażerów szerokim łukiem.
Podobno cała struktura kolejowa składa sie ze 180 (!!!!!) spółek.

http://www.fzzk.pl/ - i gdzie tu miejsce na pasażera?

Komentarz został ukrytyrozwiń

W pociągu Lublin-Kraków spędziłem mnóstwo godzin. Na kilkadziesiąt podróży tylko raz w tamtym okresie zdarzyło mi się dotrzeć na czas. Opóźnienie 5-10 min dawało się znieść, ale już powyżej pół godziny - co było niestety normą - człowiek się denerwował, łagodnie rzecz ujmując.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawa za tekst, brawa za zdjecie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.