Pozycja materiału w rankingach:
Klienci TLK wyruszającej 13 sierpnia o godz. 19.10 z Zakopanego do Gdyni Głównej, nie po raz pierwszy zobaczyli, jak zarząd Spółki Intercity traktuje podróżnych.

Zobacz także:
Artykuły
(74)
Galerie
(16)
Średnia ocen
(4.24)
Wiek: 29 | Miejscowość: Sopot | Kraj: Polska
O mnie: Wykształcenie: - Pedagogika Społeczna UG - Bibliotekoznawstwo i Informacja Naukowa Zainteresowania: fotografia, tworzenie stron internetowych, podróże(góry), spacery i turystyka, od kilku lat jeżdżę na nartach. Moje galerie zdjęć:... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Janka Kowalska 13.12.2010 00:26
Moja przyjaciółka wyjechała dziś z Warszawy pociągiem do Poznania. Około 21 pociąg stanął w szczerym polu. Po 1.5 h napisała że nadal stoją, że robi się zimno w pociągu i następny przyjedzie o 23,30.
Po chwili napisała, że nie przyjedzie a ich pociąg się zepsuł.
Teraz otrzymałam wiadomość, że nadal stoją i ludzie już dostają ataków wściekłości lub głupawki.
I teraz proszę Państwa: ile jeszcze mamy znosić w tym kraju takie momenty rodzące frustrację?
I dziwić się, że Polacy tacy nerwowi. Nie, ja się już nie dziwię. Po studiach zaszyję się gdzieś w schronisku w górach albo całkiem stąd wyjadę. Ale na pewno nie pociągiem..
Mateusz Kozłowski 18.08.2010 14:24
Livio - wiąże się to nierozerwalnie z przeprowadzaną modernizacją na odcinku Warszawa-Gdynia, dzięki której pociągi z wychylnym nadwoziem będą mogły osiągać prędkości rzędu 200 km/h.
Jakub Lipieta 18.08.2010 13:19
Jechałem niedawno pociągiem relacji Zakopane - Gdynia. Sytuacjia wygląda dokładnie tak samo, jak ta opisana w artykule. Do pociągu wsiadałem z dziewczyna i znajomymi w Stolicy, na szczescie udało nam się dorwać miejsce siedzące, ponieważ zapytalismy osób, które wysiadały na Centralnym, czy nie zarezerwują dla nas miejsca. Udało się! Niestety z naszym ekwipunkiem, który był dość spory ( plecaki, walizki i namioty dla 6 osobwej grupy) nie było już tak łatwo. Przez tłok w pociągu musieliśmy wrzucać spore plecaki przez okno.
Adam Lutostański 18.08.2010 13:08
Niestety PKP to dziadostwo a powinno być inaczej bo w końcu w nazwie mają "Polskie". To do czegoś zobowiązuje.
Zauważyłem jednak, że coś się tam zmienia na lepsze. Mile byłem zaskoczony tymi nowymi opcjami na kolei, gdzie za podróż z Wawy do Katowic i z powrotem (bilet podróżnika) zapłaciłem 63 złote. Inna rzecz, że niestety powrotny z Katowic miał opóźnienie 40 minut w Warszawie i stał gdzieś w szczerym polu parę razy po drodze.
Co do tego, że wjeżdżają Niemcy w 2012 to nie rozumiem. Co to znaczy? Będziemy jeździć Niemieckimi Kolejami Państwowymi (NKP)? Wolałbym nie.
Livia Kolan 18.08.2010 12:24
"Livio Kolan Niemcy po takich torach i w takim bałaganie nigdy nie będą jeździć, przejmą co najwyżej kilka dochodowych tras i tyle (napewno nie będzie linia Kraków- Zakopane). "
Na trasie Kraków- Zakopane pociąg jedzie 4 h, a bus 2 (przy mega korkach 3). Nawet jadąc z Gdańska do Zakopanego zawsze przesiadałam się na busa w Krakowie.
Najbardziej interesuje mnie trasa Kraków- Gdańsk. 3 lata temu pociąg pokonywał ją w 7h, teraz w 9-10...
Robert Młynarczyk 18.08.2010 10:28
JESZCZE TROCHĘ A PKP ZOSTANIE PRZEJETE PRZEZ NIEMCÓW, ZMIENIĄ SIE WARUNKI PODRÓŻY, I CENA TAKŻE-NA WYŻSZĄ.O CENACH ZA PRZEWÓZ TOWARÓW NAWET NI WSPOMINAM...
Jerzy Kłaczyński 18.08.2010 08:34
Mnie jako pasażera nie interesuje to, jak PKP podzieliła się na spółki, i jak teraz one się nazywają. Po reorganizacji PKP zrobiono wszystko aby odstraszyć pasażerów od korzystania z jej usług. Masowe kradzieże w pociągach, brak bezpieczeństwa spowodowało to, że wielu korzystających z usług kolei zrezygnowało z tych niby usług. Ludzie bali się po prostu jeździć pociągami. W efekcie tych posunięć okazało się, że kolei jest nieopłacalna. Likwidowano szereg połączeń z uwagi na brak pasażerów. Powstało błędne koło.
A tak nawiasem mówiąc pierwszym posunięciem zreformowanej kolei było obciążenie policji(która gwarantowała bezpieczeństwo na kolei) kosztami jej funkcjonowania w Komisariatach Kolejowych, Nałożone czynsze były tak wysokie, że Policja w większości je polikwidowała. To jest prawdziwa paranoja.
Elzbieta Dietzius 18.08.2010 08:26
Tu zgadzam się z kolegą Mateuszem!Dojeżdżam do Krakowa autobusem(ja za 20PLN), a dalszą podróż odbywam EIC, bez problemów i stresu!Doszłam juz do tego, że kupuje bilet w internecie, do czego podchodziłam z dozą nieufności.Raz spróbowałam i teraz juz nie stoję w kolejkach.Polecam:)
Oczywiście rozumiem,że bilety są drogie, ale jak juz wybieram sie w taka podróz, to wiem,ze bezstresowo.
pozdrawiam:)
Paweł Krymarys 17.08.2010 23:36
Placisz tyle samo jedziesz 2 razy dłużej , przpiękne nasze PKP docenia klientów i widaci jak to działa ;)
Mateusz Kozłowski 17.08.2010 23:10
Dlatego też staram się unikać kiedy tylko się da przejazdu ostoją kolejowego betonu - PKP Intercity, mimo tego, iż nad moim biurkiem stoi skład EN Jan Kiepura z wagonami właśnie tej spółki. Bo nawet te niedogodności podczas podróży nie osłabią mojej miłości do pociągów 87 razy mniejszych niż w rzeczywistości :)
Czy na Jasnej Górze wolno mówić o Hitlerjugend? TV Trwam może
(odsłon: +608)