Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22801 miejsce

PKP lekceważy klientów. Bilety sprzedane, miejsc w pociągu brak

Klienci TLK wyruszającej 13 sierpnia o godz. 19.10 z Zakopanego do Gdyni Głównej, nie po raz pierwszy zobaczyli, jak zarząd Spółki Intercity traktuje podróżnych.

Walka o miejsca

Pociąg podstawiono na zakopiański peron na długo przed planowanym odjazdem. Pasażerowie już kilka chwil po 18 zapełnili wszystkie miejsca siedzące. W związku z tym kolejni, już o godz. 18.30 stanęli przed problemem: gdzie siedzieć lub gdzie stać. W wagonach dominowały kolonie, wycieczki i inne grupy zorganizowane. Walka o miejsca siedzące trwała nie tylko na peronie. Matki z dziećmi, emeryci, młodzież pocieszająca się alkoholem, wszyscy razem zaczęli masowo okupować korytarze pociągu.

Podróż „na szprotkę”
Przemieszczając się kolejami państwowymi, warto pamiętać, że warunki podróży mogą okazać się średnio atrakcyjne. Większość podróżnych dosiadających się w miejscowościach: Biały Dunajec, Kraków, Częstochowa ćwiczyła wytrzymałość, podróżując na tak zwaną szprotkę, węgorza, czy śledzia. Osoby podróżujące ze zwykłym biletem do dyspozycji miały 3 składy, do których na każdej stacji dosiadało się kolejnych 100-150 osób.
Korytarze pełne pasażerów / Fot. fot. Karolina Hermann

Warszawa nie pojedzie
Punktem kulminacyjnym na trasie Zakopane – Gdynia stał się postój w Warszawie Zachodniej. Pociąg pojawił się w tym miejscu z około 30 minutowym opóźnieniem. Okazało się również, że niestety nie wszyscy pojadą. "Konduktorzy wielokrotnie odgwizdywali odjazd, podczas gdy pasażerowie biegając od drzwi do drzwi próbowali dostać się do pociągu."- relacjonuje jeden z pasażerów. Niektórym się to udało, pozostali stojąc z biletem w dłoni musieli patrzeć na odjeżdżający pociąg. Miejsc na korytarzach i w toaletach zabrakło. Nie było mowy o siedzeniu, czy leżeniu. "Pasażerowie stali tak, by do pociągu zmieściło się jeszcze więcej zainteresowanych."- tłumaczy podróżna.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Janka Kowalska
  • Janka Kowalska
  • 13.12.2010 00:26

Moja przyjaciółka wyjechała dziś z Warszawy pociągiem do Poznania. Około 21 pociąg stanął w szczerym polu. Po 1.5 h napisała że nadal stoją, że robi się zimno w pociągu i następny przyjedzie o 23,30.
Po chwili napisała, że nie przyjedzie a ich pociąg się zepsuł.
Teraz otrzymałam wiadomość, że nadal stoją i ludzie już dostają ataków wściekłości lub głupawki.
I teraz proszę Państwa: ile jeszcze mamy znosić w tym kraju takie momenty rodzące frustrację?
I dziwić się, że Polacy tacy nerwowi. Nie, ja się już nie dziwię. Po studiach zaszyję się gdzieś w schronisku w górach albo całkiem stąd wyjadę. Ale na pewno nie pociągiem..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Livio - wiąże się to nierozerwalnie z przeprowadzaną modernizacją na odcinku Warszawa-Gdynia, dzięki której pociągi z wychylnym nadwoziem będą mogły osiągać prędkości rzędu 200 km/h.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jechałem niedawno pociągiem relacji Zakopane - Gdynia. Sytuacjia wygląda dokładnie tak samo, jak ta opisana w artykule. Do pociągu wsiadałem z dziewczyna i znajomymi w Stolicy, na szczescie udało nam się dorwać miejsce siedzące, ponieważ zapytalismy osób, które wysiadały na Centralnym, czy nie zarezerwują dla nas miejsca. Udało się! Niestety z naszym ekwipunkiem, który był dość spory ( plecaki, walizki i namioty dla 6 osobwej grupy) nie było już tak łatwo. Przez tłok w pociągu musieliśmy wrzucać spore plecaki przez okno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety PKP to dziadostwo a powinno być inaczej bo w końcu w nazwie mają "Polskie". To do czegoś zobowiązuje.
Zauważyłem jednak, że coś się tam zmienia na lepsze. Mile byłem zaskoczony tymi nowymi opcjami na kolei, gdzie za podróż z Wawy do Katowic i z powrotem (bilet podróżnika) zapłaciłem 63 złote. Inna rzecz, że niestety powrotny z Katowic miał opóźnienie 40 minut w Warszawie i stał gdzieś w szczerym polu parę razy po drodze.
Co do tego, że wjeżdżają Niemcy w 2012 to nie rozumiem. Co to znaczy? Będziemy jeździć Niemieckimi Kolejami Państwowymi (NKP)? Wolałbym nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Livio Kolan Niemcy po takich torach i w takim bałaganie nigdy nie będą jeździć, przejmą co najwyżej kilka dochodowych tras i tyle (napewno nie będzie linia Kraków- Zakopane). "

Na trasie Kraków- Zakopane pociąg jedzie 4 h, a bus 2 (przy mega korkach 3). Nawet jadąc z Gdańska do Zakopanego zawsze przesiadałam się na busa w Krakowie.

Najbardziej interesuje mnie trasa Kraków- Gdańsk. 3 lata temu pociąg pokonywał ją w 7h, teraz w 9-10...

Komentarz został ukrytyrozwiń

JESZCZE TROCHĘ A PKP ZOSTANIE PRZEJETE PRZEZ NIEMCÓW, ZMIENIĄ SIE WARUNKI PODRÓŻY, I CENA TAKŻE-NA WYŻSZĄ.O CENACH ZA PRZEWÓZ TOWARÓW NAWET NI WSPOMINAM...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie jako pasażera nie interesuje to, jak PKP podzieliła się na spółki, i jak teraz one się nazywają. Po reorganizacji PKP zrobiono wszystko aby odstraszyć pasażerów od korzystania z jej usług. Masowe kradzieże w pociągach, brak bezpieczeństwa spowodowało to, że wielu korzystających z usług kolei zrezygnowało z tych niby usług. Ludzie bali się po prostu jeździć pociągami. W efekcie tych posunięć okazało się, że kolei jest nieopłacalna. Likwidowano szereg połączeń z uwagi na brak pasażerów. Powstało błędne koło.
A tak nawiasem mówiąc pierwszym posunięciem zreformowanej kolei było obciążenie policji(która gwarantowała bezpieczeństwo na kolei) kosztami jej funkcjonowania w Komisariatach Kolejowych, Nałożone czynsze były tak wysokie, że Policja w większości je polikwidowała. To jest prawdziwa paranoja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tu zgadzam się z kolegą Mateuszem!Dojeżdżam do Krakowa autobusem(ja za 20PLN), a dalszą podróż odbywam EIC, bez problemów i stresu!Doszłam juz do tego, że kupuje bilet w internecie, do czego podchodziłam z dozą nieufności.Raz spróbowałam i teraz juz nie stoję w kolejkach.Polecam:)
Oczywiście rozumiem,że bilety są drogie, ale jak juz wybieram sie w taka podróz, to wiem,ze bezstresowo.
pozdrawiam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Placisz tyle samo jedziesz 2 razy dłużej , przpiękne nasze PKP docenia klientów i widaci jak to działa ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlatego też staram się unikać kiedy tylko się da przejazdu ostoją kolejowego betonu - PKP Intercity, mimo tego, iż nad moim biurkiem stoi skład EN Jan Kiepura z wagonami właśnie tej spółki. Bo nawet te niedogodności podczas podróży nie osłabią mojej miłości do pociągów 87 razy mniejszych niż w rzeczywistości :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.