Ograniczenia liczby pociągów żąda od kolejowych przewoźników pasażerskich - Przewozów Regionalnych i PKP InterCity - zarządca infrastruktury kolejowej firma PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK).
Powodem zaistniałej sytuacji są jak zwykle pieniądze. Pieniądze, których brakuje w kasie firmy, a które przewoźnicy powinni wpłacać za dostęp do torów. O problemach spółki Przewozy Regionalne już pisałem wcześniej w materiale pt. " Przewozy Regionalne nie staną 7 kwietnia". Dlatego też narzucanie ograniczeń Przewozom nie jest niczym nowym. Natomiast zarzut wobec drugiego największego przewoźnika pasażerskiego tj. PKP InterCity jest o tyle zaskakujący, iż sytuacja wyglądała tak jakby spółka wszystkie zobowiązania spłacała na bieżąco.Zobacz także:
Artykuły
(52)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.17)
Wiek: 27 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Robert Grzeszczyk 23.04.2010 23:56
Czy nie lepiej obniżyć stawki za korzystanie torów niż utrzymywać je na wysokim pułapie. Wydawałoby się, że właścicielowi torów powinno zależeć by odbywał się na nich nieustanny ruch. Szkoda, że realia są odwrotne. Prawdopodobnie zupełnie odwrotna jest też księgowość i zarząd. Szkoda, że tak naprawdę nie ma gospodarza. I szkoda, że Państwo nie jest gospodarzem swojego majątku, że widzi w nim jedynie kłopoty i problemy. Takie niestety państwo. I takie jego prawa.
Port Szczecin widziany subiektywnie
(odsłon: +319)