Pozycja materiału w rankingach:
Na Paryż spada mrok. Budzą się neony sex shopów na placu Pigalle. Zaczyna się bazar nocnych przyjemności. Fotorelacja z wieczornego spaceru.
Zobacz także:
Artykuły
(46)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(4.87)
Wiek: 41 | Miejscowość: Paryż | Kraj: Francja
O mnie: Paryż forever
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ali Ani 11.11.2010 16:50
W Polsce też jest Muzeum Erotyzmu http://facebook.com/muzeumerotyzmu
Tomasz Jankowiak 13.10.2010 04:01
Przykro mi, ale zdjęcia są, proszę się nie obrazić, ...bardzo amatorskie.
Warto popracować nad ostrością.
Paulina Plizga 31.10.2006 11:54
Panowie,dziękuje za rade-chyba z niej skorzystam w przyszłości przy publikowaniu galerii,chociaż szkoda ,ze takie dziwolągi wyszły... poprawiałam wszystko parę razy przed publikacja,dopiero gdy materiał się ukazał,zobaczyłam jak wyglądają podpisy... co zrobić?
Paulina Plizga 31.10.2006 11:50
Tomku,muzeum erotyzmu znam,paru moich znajomych miało tam wystawy malarstwa...wiec byłam tam na paru wernisażach.Pozdrawiam
Mir Nalezińskí 30.10.2006 21:10
co do podpisów - oto mamy przykład na trudności z naszym językiem. Nie dość, że pisząc starannie tracimy znacznie więcej czasu (bo należy przejrzeć literówki przed emisją, a u mnie to co drugą "polską" literę muszę jeszcze poprawiać) niż np. Anglicy, to jeszcze czasami dziwolągi wychodzą (im nie wychodzą).
Andrzej Zaranek 30.10.2006 20:33
uwaga do podpisów: lepiej z nich zrezygnować niż publikować w takiej formie.
Andrzej Zaranek 30.10.2006 20:32
absolutnie wspaniałe zdjęcia:))) najserdeczniejsze gratulacje i PLUS
Mir Nalezińskí 30.10.2006 11:40
W Roterdamie byłem w muzeum seksu. A ów Różowy Młyn widziałem tylko od zewnątrz. Przyznasz, że "wszystko na sprzedaż" to brzmi w takim miejscu dwuznacznie...
Paulina Plizga 30.10.2006 09:54
Nie Mirosławie ,nie zrobiłam zdjęć w środku sex shopów,chociaż nieraz byłam zachęcana do wejścia do środka przez tzw.naganiaczy,którzy stoją przed sklepem i namolnie zapraszają do środka...Nawet robiąc je z zewnątrz musiałam uważać żeby za bardzo się nie afiszować z tym robieniem zdjęć,nie wszyscy chcą być widziani... "Wszystko do sprzedania" ,to taki slogan reklamowy ,podobny do "wielka promocja" czy "super przecena" czyżby w Polsce nie używano tego określenia?
ps: Cos dziwnego stało się z moimi podpisami pod zdjęciami...
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +10230)