Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

94973 miejsce

Plagarius - czarny karzeł dla plagiatorów

Każda nagroda przynosi splendor odbiorcy. Tej nagrody jednak nikt nie odbiera. Dlaczego? Przynosi wstyd i prawno-karne konsekwencje. Plagarius, to nagroda w postaci czarnego karła z pozłacanym nosem, przeznaczona dla plagiatorów.

Statuetka czarnego karła z pozłacanym nosem, wręczana corocznie na konferencji prasowej "Plagarius" zwycięzcy najbardziej znamiennej firmie, która wykorzystała chyjś pomysł. Fot. mater. prasowy / Fot. Cofnijmy się do 1977 roku. Na międzynarodowych targach wiosennych we Frankfurcie ogromnym zainteresowaniem cieszyła się waga dla diabetyków, oferowana przez firmę z Hongkongu. To był szok. Taką samą wagę oferowała na targach znana niemiecka firma „Soehne Waagen” z Murchard, skonstruowała dużo wcześniej (i opatentowała) przez Pracownię Rigo Busse Design GmbH” z Ulm.

Oryginalna waga firmy „Soehne Waagen” kosztowała 26 DM, tymczasem plagiat z Hongkongu 24 DM za 6 sztuk, co w przeliczeniu wynosiło 4 DM za sztukę. Skąd taka ogromna rozbieżność cen, skoro plagiat wyglądem nie różnił się niczym od oryginału? Tajemnica tkwiła w użytym surowcu. Zamiast wysokogatunkowego tworzywa ABS, do produkcji użyto polipropylen. Podróbka musiała zniknąć z oferty targowej, chociaż firma zgromadziła w międzyczasie już ponad 100 tys. zamówień. W konsekwencji firma „Soehne Waagen” wyegzekwowała od plagiatora wysokie odszkodowanie.

Bezecny proceder nie ma końca, plagiatorzy oferują podróbki, nie bacząc na konsekwencje prawne i karne. Przed kilkoma laty pewna firma z Częstochowy oferowała na frankfurckich targach podróbkę markowego długopisu znanej niemieckiej firmy. Powodzenie handlowe zapewniała zaniżona cena. Pod koniec targów, kiedy teczka zamówień częstochowskiego plagiatora pękała w szwach, zjawił się prawnik poszkodowanej firmy z pozwem sądowym. Odszkodowanie, jakie producent musiał wypłacić firmie, spowodowało bankructwo firmy.

W celu zapobieżenia praktykom korzystania z czyich pomysłów, powołano w Niemczech stowarzyszenie pod nazwą „Aktion Plagarius”. Jego zadaniem jest tropienie plagiatorów. Co roku wyspecjalizowane kilkunastoosobowe jury przyznaje plagiatorom kompromitującą nagrodę – czarnego karła z pozłacanym nosem. Dotąd jednak żaden nie pojawił się (osobiście lub w zastępstwie) po odbiór krępującej nagrody. W tym roku statuetka karła powędruje do Kataru na wschodnim wybrzeżu półwyspu Zatoki Perskiej, gdzie nocą blisko tysiąc lamp ulicznych - imitując oryginał - oświetla tamtejsze miasto Doha.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

W Polsce każda osoba ma prawo do ochrony życia co oznacza, że nikt nie ma prawa nikomu uciąć głowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy plagiatorstwo powinno być karane?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Microsoft skopiował "okienka" od konkurencji i jakoś nikt się do niego przez tyle lat nie przyczepił...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.