Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

41617 miejsce

Plagiaty prac dyplomowych - tarcza antypiracka

  • Źródło: OhmyNews
  • Data dodania: 2006-10-25 10:46

– Nawet jeżeli promotor złapie mnie na tym, że przepisałem kawałek książki, to zawsze mogę powiedzieć, że miałem w tym miejscu zrobić przypis. W końcu wiem, co skopiowałem - mówi Bartosz Marciniak, student piątego roku politologii.

Od roku 2002, gdy na rynku pojawił się program plagiat.pl, uczelnie wyższe mają możliwość sprawdzania, czy prace składane przez studentów i pracowników naukowych nie zostały skopiowane z internetu. Jak dotąd korzysta z niego 41 uczelni z całego kraju, w tym tylko dwie z Wielkopolski.

Pomocny system

Gazeta Poznańska / fot: T. Rytych– To rzeczywiście mało – dziwi się prof. Lechosław Gawrecki, założyciel Gnieźnieńskiej Wyższej Szkoły Humanistyczno–Menedżerskiej ,,Millenium’’. – Postanowiliśmy skorzystać z tego programu i sprawdziliśmy ponad 500 prac naszych absolwentów. Uważam, że choć program ma pewne braki, to spisał się nieźle. Nie odnotowaliśmy ewidentnego plagiatu, choć zdarzały się prace, które miały dużo zapożyczeń i promotorzy musieli je raz jeszcze wnikliwie sprawdzić.
Do tej pory na Akademii Ekonomicznej sprawdzono tym systemem 850 prac dyplomowych. Efekt? Nie ma plagiatu.
– Na razie testujemy ten program – wyjaśnia Marlena Chomska, rzecznik prasowy Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. – Jesteśmy zadowoleni, choć wyłapaliśmy w nim trochę braków. Po pierwsze, program ten zaznacza i wskazuje także cytaty, które studenci zawierają w przypisach. Dlatego trzeba dokładnie sprawdzić pracę, by nikogo nie skrzywdzić fałszywym oskarżeniem.
Uczelnie mogą wybrać jedną z trzech kategorii programu plagiat.pl: złotą, srebrną lub brązową. ,,Złota’’ oznacza, że system sprawdza oryginalność wszystkich prac dyplomowych na niej bronionych, ,,srebrna’’ – niektórych, a ,,brązowa’’ oznacza, że pracownicy uczelni mogą korzystać z programu w wybrany przez nich sposób. Wielkopolskie szkoły wybrały złotą opcję, która – zdaniem Marleny Chomskiej – ma być swoistą tarczą przed oszustem. Pytanie, czy skuteczną?

Oko promotora

Czy rzeczywiście wielkopolskie uczelnie nie odnotowały w ostatnim czasie żadnych plagiatów?
– Tego nie możemy być pewni – uważa prof. Waldemar Łazuga, rektor Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa. – To, że o czymś nie mówimy, nie oznacza, że tego nie ma.
Zgadza się z tym prof. Kazimierz Przyszczypkowski, prorektor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.
– Sam w ostatnim czasie, złapałem dwóch swoich studentów na próbie plagiatu – opowiada. – Chłopak, któremu powiedziałem, że praca nie jest samodzielna, już więcej się na seminarium nie pojawił. Z kolei dziewczyna w przypisach uwzględniła trudno dostępną, bardzo starą lekturę. Sam jako pracownik naukowy miałbym problemy z dotarciem do niej. Dziewczyna ,,przyparta do muru’’ powiedziała, że ten fragment pracy skopiowała.
Zdaniem prorektora, wnikliwy promotor prac dyplomowych nie potrzebuje programu komputerowego, by przyłapać studenta na plagiacie.
– Jeżeli magistrant podczas zajęć nie potrafi sklecić kilku zdań na temat tego, o czym pisze i co chce napisać, a za kilka tygodni przynosi, wieloaspektową, napisaną pięknym językiem pracę, to oczywiste jest, że nie jest jej autorem – dodaje prof. Waldemar Łazuga.
Wówczas wszystko zależy od promotora. Daje jeszcze jedną szansę i pozwala kontynuować temat, zmienia go lub student musi opuścić uczelnię.
– Młodym ludziom trzeba pokazać, że się im ufa – uśmiecha się prof. Przyszczypkowski. – Czasem jednak tę wiedzę należy skontrolować. Przepytując, a nie wrzucając tekst do jakiegoś programu, o którym mogę powiedzieć, że nie jest efektywny.

Student wie swoje

Według amerykańskich badań, do plagiatowania prac pisemnych ze źródeł drukowanych bądź internetu, przyznaje się 36 procent studentów, a 90 procent stwierdza, że co najmniej jeden raz w ich pracach znalazły się cytaty bez podania źródła.
– I co z tego? – mówi Bartosz Marciniak, student piątego roku politologii. – Nawet jeżeli promotor złapie mnie na tym, że przepisałem kawałek książki, to zawsze mogę powiedzieć, że miałem w tym miejscu zrobić przypis. W końcu wiem, co skopiowałem, nie?
D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Paweł
  • Paweł
  • 01.02.2012 21:09

Ja używam programu ze strony http://www.antyplagiat.net
po mojemu najlepszy bo można dowolną ilość prac sprawdzać bez limitów

Komentarz został ukrytyrozwiń

*,,Millenium’’* - różne już widziałem wersje: *Millennium, Millenium, Milenium* (to ostatnie jest po polsku).
Chyba już wszyscy oszukują, nawet przedszkolaki? Na wszystkim się oszukuje. Jeśli dzisiaj powstanie nowa dziedzina w technice, sporcie, ekonomii, to jutro zacznie ktoś wymyślać oszustwo (piractwo, doping, krzywe faktury). A im człowiek inteligentniejszy, tym więcej może ukraść... Pewien facet podrobił maturalne św. Wpadł, bo napisał "język francuzki" (jak Francuzka)...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.