Pozycja materiału w rankingach:
Od lat mówiło się o dobrych stosunkach z Niemcami. Podawano mnóstwo przykładów, mających świadczyć o niezwykłej sympatii naszego zachodniego sąsiada do naszego kraju.
Zobacz także:
Artykuły
(33)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.83)
Wiek: 54 | Miejscowość: warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jan Poniatowski 11.11.2011 20:53
"Jak te fakty mają się do dzisiejszej rzeczywistości? Moim zdaniem trzeba po prostu znać historię. I na Boga nie pozostawiajmy Historii politykom. Wnioski wyciągajmy sami bez zniewalającej poprawności politycznej."
Robercie, nic dodać, nic ująć-szczególnie po dzisiejszych wydarzeniach.
Thomas 06.11.2011 12:54
To nie wina cenzury - Miroslaw Kraszewski 21.10.2011 11:24 .Piszesz jak nawiedzony debil .jednak jestes psychicznie chorym człowiekiem .Ciągle wypisujewsz urojone swe oskarżenia , pomówienia , że tylko tak można cię określic .
Miroslaw Kraszewski 21.10.2011 11:24
tekst zwinięty cenzura na S24 - ciekawe , dlaczego?
Narodowość polska a Mniejszość Polska w Niemczech
„Jeszcze niedawno emocje PO i PJN rozbudzała
„narodowość śląska”. Czy podobnie zareagują politycy na wieść o
rezygnacji rządu Donalda Tuska z uznania mniejszości polskiej w
Niemczech?
Jak poinformowały „Fakty”, w
notatce sporządzonej przez Kancelarię Premiera, przed negocjacjami
statutu Polaków w Niemczech znalazł się następujący zapis: „Uczestnicy
zgodzili się zrezygnować ze stosowania określenia „mniejszość polska” i
używać terminologii występującej w traktacie”.
To świadczyłoby o tym, że nie wchodząc na boisko, mecz przegramy –powiedziała senator PiS, Dorota Arciszewska-Mielewczyk.
Sami zainteresowani nie deklarują takiej chęci –tłumaczył decyzję poseł PO Andrzej Halicki- Nie ma takiego postulatu, bo ta definicja dotyczy Fryzyjczyków, Duńczyków i Łużyczan.
Status mniejszości narodowej to m.in.
możliwość dwujęzycznych nazw miejscowości, dotowanie przez państwo szkół
czy też reprezentacji w niemieckim parlamencie. Tego typu udogodnienia
ma mniejszość niemiecka w Polsce.
Niestety zachowanie rządu jest
poddaniem sprawy bez walki, a przecież dążąc do zmiany prawnego status
quo i uzyskania przez mniejszość polską w Niemczech formalnego statusu
mamy dość mocne argumenty- pisze na swoim blogu w Salonie24 Michał Kot.-
Można bowiem powołując się na prawo międzynarodowe, że w doktrynie
zaczyna dominować wyraźna tendencja rozszerzania zakresu pojęcia
mniejszości (ONZ dopuszcza nawet, by za członków mniejszości brać osoby,
które nie są obywatelami danego kraju i ich pobyt ma charakter
czasowy).”
Polski rząd uznał Mniejszość Polską jako
nieistniejącą, niegodną nawet nadania jej statutu mniejszości. Bardzo
mnie to dziwi, ponieważ powinno mu być wiadome, że to właśnie z naszej
polonijnej inicjatywy o unieważnienie likwidacji Mniejszości Polskiej
(MP), 25 sierpnia 2009 berliński adwokat Stefan Hambura, złożył na ręce
kanclerz Angeli Merkel list z apelem o formalne anulowanie prawnie
obowiązującego rozporządzenia z mocą ustawy, wydanego przez niemiecką
Radę Ministrów na rzecz Obrony III Rzeszy, 27 lutego 1940 r.,
nakazującego rozwiązanie wszelkich organizacji polskiej mniejszości
narodowej w Rzeszy oraz konfiskatę ich mienia. Pan mecenas Stefan
Hambura otrzymał jako odpowiedź datowaną 13.10.2009, opinię prawną,
potwierdzającą nielegalność, czyli nieważność hitlerowskiego dekretu o
likwidacji Mniejszości Polskiej, potwierdzającą tym samym jej prawną
ciągłość istnienia.
Opinie polskiego rządu są w tym względzie
jednak takie, jak gdyby przejął on niemiecki punkt widzenia
obowiązujący w czasie wojny.
Czy można się temu dziwić? Ja uważam ze nie.
Dla mnie niezajmowanie się przez polski rząd, MSZ, Polakami, tylko innymi jest bardzo dobrze zrozumiałe.Wyjaśnił
to pełnomocnik Premiera do spraw międzynarodowych, imitator profesora,
Pan Władysław Bartoszewski, który się w czasie wojny nie bal Niemców,
tylko Polaków, człowiek pozbawiony konfliktów lojalności:
"Proszę wskazać inny kraj w Europie, w
którym w ostatnim 20-leciu trzech szefów dyplomacji, Meller, Rotfeld i
Geremek, było żydowskiego pochodzenia, jeden ma honorowe obywatelstwo
Izraela, a obecny ma żonę Żydówkę."(*)
(*)cytat Wladyslawa Bartoszewskiego z Rzeczpospolitej. Więcej o największym przyjacielu Polski można doczytać w artykule RP z 23-02-2011, Polska – najlepszy przyjaciel Izraela w Unii:
Miroslaw Kraszewski 21.10.2011 11:02
Przez pewien czas nie bylem dostepny, ale ciesze sie z powodu rzeczowosci artykulu. Z mojej strony dodam wiecej(do znalezienia w sieci pomimo ukrywania przez wlascicieli portali): Biuro Pelnomocnika Premiera do Spraw Stosunkow Miedzynarodowych, utworzone wbrew polskiemu prawu, oszukanczo dla pana "Profesora W.Bartoszewskiego" sluzy w efekcie do reprezentowania Niemiec i niemieckiej polityki przez Polski rzad.
Tutaj wymmienie tylko kilka dobrze udokumentowanych zdarzeń:
- Za zgodą Tuska i Bartoszewskiego dokonana Budowa centrum wypędzeń Niemców przez Polaków, bedaca faktycznym pomnikiem martyrologii narodu Niemieckiego z rak Polakow, czyli pomnika nieprzedawniajacej sie zbrodni przeciwko ludzkosci.
- Zaniechanie budowy pomnika martyrologii narodu polskiego z rak Niemieckich w Berlinie, przy jednoczesnym zaangazowaniu w budowe takich pomnikow dla Żydów, Sinti i Romów, niemieckich homoseksualistów.
- Kolaboracja z niemieckim rzadem i Jugendamtami w sprawie urzedowych i sądowych zakazów języka polskiego polskim dzieciom i ich rodzicom w Niemczech. W sprawie planowego wynaradawiania polskich dzieci w niemieckich rodzinach zastepczych.
- Udzielenie poparcia dla kontynuacji polityki III Rzeszy w stosunku do Mniejszosci Polskiej w Niemczech, to znaczy dalszego nieuznawania praw mniejszosci, pomimo uznania niewaznosci prawnej dekretu Göringa z 1940 roku o likwidacji MP w Niemczech, wymordowaniu przywodcow i rabunku nadal niezwroconego majatku.
To pierwsze z brzegu efekty dzialania imitatora profesora, pana Władysława Bartoszewskiego i jego "niemieckiej filii niemieckiego rzadu" w KPRM.
levy 20.10.2011 14:54
Panie Ramark, gdzie pan dostrzegł pomówienie w mojej wypowiedzi ?
roman koźmiński 20.10.2011 13:42
Bolki nami rządzili i Bolki nadal rządzą - tragedia....
roman kożminski 20.10.2011 13:36
Skoro byli rejestrowani jako TW. to pewnie dostali zlecenie by ją napisac. Ktoś ich nacisnął i napisali - nie mieli innego wyjścia....
Magda Wieczorek 20.10.2011 13:19
Roman to największa plama na naszym państwowym honorze. Nasza dyplomacja.... no trudno to nazwać dyplomacją. Takich mieliśmy ministrów spraw zagranicznych i taką mieliśmy politykę.
roman koźmiński 20.10.2011 13:09
Brakuje już słów Robercie - no i ta idiotyczna odezwa, ( nie wiem jak to nazwac) byłych min.spraw zagranicznych bulwersuje:))
Katowice - Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +633)