Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14579 miejsce

Plamy na przyjaźni polsko-niemieckiej

Od lat mówiło się o dobrych stosunkach z Niemcami. Podawano mnóstwo przykładów, mających świadczyć o niezwykłej sympatii naszego zachodniego sąsiada do naszego kraju.

Czy patrząc na Niemcy, rzeczywiście widzimy bardzo przyjacielskie od 20 lat stosunki, jak to wyraził ostatnio minister spraw zagranicznych Niemiec Guido Westerwelle? Ogromna część mediów, w sposób dla siebie właściwy, już kolejny raz zlekceważyła poniżanie polskiego polityka. Postąpiła tak, nie reagując na skandaliczny artykuł zamieszczony na stronie internetowej niemieckiej publicznej radiofonii Deutsche Welle. Przypomnę, że porównano w nim prezesa największej polskiej partii opozycyjnej do "żab, robaków i karaluchów". Miłe prawda?

Oczywiście, można to zlekceważyć, wszak nic nie ma prawa zakłócić przyjacielskich stosunków Kawalera Orderu Karola Wielkiego, Donalda Tuska z kanclerz Angelą Merkel. Na ołtarzu tej przyjaźni złożono już tyle ofiar, że nie można tego zmarnować. To, że Niemcy układały się z Rosją w sprawie Gazociągu Północnego wbrew polskim interesom, to błahostka. To, że poniesiemy z tego tytułu wielkie straty to nic wobec przyjacielskich stosunków.

Dla mnie ważne jest pytanie: Czy możemy wierzyć w dobrą wolę Niemiec? Tu kłania się historia. Ta historia, którą z tak wielkim zapałem usuwa ze szkół pani minister Katarzyna Hall.

Niemcy od lat z dużym powodzeniem prowadzą akcję oczyszczającą się z ponoszenia pełnej odpowiedzialności za skutki II wojny światowej. Nie będę tu opisywał wszystkich działań niemieckich mediów. Można je co najwyżej zasygnalizować. Pierwszy z brzegu przykład to kwestia wypędzonych. Niemcy w roli ofiar nie katów.

Czytaj więcej -->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (66):

Sortuj komentarze:

Wspomnienie bolesnych kart historii zawsze będzie odciskać się piętnem na życiu współczesnym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Historia sobie życie sobie. Dzisiejsi Niemcy i mówię tu o młodym pokoleniu to jedni z największych pacyfistów w Europie i to jest mój własny wniosek. Widziałem. Prosze mi wierzyć, że ich największym problemem jest 'kto ma dzisiaj pożyczyć samochód to skoczymy do Holandii' :> a nie skryte neonazistowskie knowania. Oni byli w Auschwitz. Zobaczyli to. Zresztą tam sie o tym bardzo dużo mówi w szkołach nikt nic nie fałszuje. Raczej chodzi o to aby wychować młode pokolenie totalnie pokojowo i otwarcie. Byłem też raz świadkiem jak ktośtam wkleił na facebooka link, że holocaustu nie było. Towarzystwo zrobiło mu taką awanture że od razu się uspokoił. Pytali się mnie również czy w PL nadal się uważa że Niemcy są nazistami itp. Powiedziałem, że nasza generacja nie ma z tym nic wspólnego a potem poszliśmy na piwo ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak, przywileje dla zbrodniarzy... ale u nas ci z UB też mają się chyba nieźle?

Komentarz został ukrytyrozwiń

To niech biznes zmieni bieg historii, abyśmy nie byli cały czas na klęczkach. A jak widzę ten biznes w ostatnich latach nie dość że nie pozwala nam z klęczek się podnieść to jeszcze mocniej dołuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzej, to trzymaj Pan im ten palec nadal i tylko pytaj czy wystarczająco głęboko! I czy im dobrze...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak jest Panie Andrzeju, i musimy pamiętać również o tym kto ich po wojnie na nogi postawił i kto odwrócił się do nas plecami...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzegorzu, nie każdy czytelnik w24 jest znawca historii tak jak Pan. Dla Pana pewne rzeczy mogą być już dawno znane, dla innych nie. Ilość wejść świadczy o zainteresowaniu tematem.
Co do powojennych niemców..., przecież szkopy poddały się bezwarunkowo, ich państwo nigdy nie miało się odrodzić. i co?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie dowiedziałem się wiele nowego, a do podanych przez Szanownego Autora faktów odnoszę się o wiele chłodniej. Dla równowagi pragnę zapytać: skąd minister obrony Adenauera miał wziąć zupełnie nową kadrę wojskową dla Bundeswehry? Ze Szwajcarii? Gdyby zamiast wszechstronnie uzdolninonego, ale zarazem przytomnego Franza Josefa Straussa był nim Antoni Macierewicz to pewno spróbowałby. To tak pół żartem, a poważniej nawet w dziedzinie sztuki nie udało się usunąć z życia powojennego ludzi, którzy służyli Hitlerowi. Bo skąd można było wziąć samych nowych? Leni Riefenstahl otrzymała zakaz kręcenia filmów i nie udało jej się go podważyć. Wzięła się za kolorową fotografię artystyczno-dokumentalną, w tym podwodną (nurkowała jeszcze jako staruszka) i stała się znowu sławna na całym świecie. Pozostawiła cenne wspomnienia o Hitlerze, z których można się m. in. dowiedzieć za co wódz Trzeciej Rzeszy odczuwał szacunek dla Lenina i Stalina.

Zaś odnośnie współczesności to tak mi się zdaje, że państwo polskie wciąż jeszcze wypłaca (względnie robilo to do niedawna) hojne zaoptrzenie emerytalne byłym zbrodniarzom z UB. Czy to znaczy, że w naszym kraju bohaterem ogółu wciąż pozostaje wujaszek Stalin? Czy też, że umiemy jako naród i państwo dochodzić swoich krzywd tylko na martwych, np. na wyrzucanych z grobów żołnierzach radzieckich, w tym noszących polskie imiona i nazwiska?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podbijam oraz przybijam 5+. Dobrze, że ktoś wyciągnął ten wartościowy artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Muzyk
  • Muzyk
  • 30.05.2012 17:03

Przyjaźń Polsko - Niemiecka kwitła na barykadach Warszawy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.