Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5438 miejsce

Planica na koniec sezonu

Na ostatni weekend Pucharu Świata skoczkowie narciarscy tradycyjnie zawitają do Planicy. Przy tej okazji warto przypomnieć historię największej skoczni świata, a także zawody i rekordowe skoki z ostatnich lat.

Planica to nie miejscowość, lecz dolina położona w północno-zachodniej Słowenii, niedaleko Kranjskiej Gory. Właśnie tam znajduje się kompleks kilku skoczni narciarskich, spośród których największa jest Letalnica, o punkcie krytycznym K-185.

Największy „mamut” świata


Skocznia w Planicy / Fot. Dziennik ŁódzkiPomysł zbudowania największej skoczni świata zrodził się w dwudziestoleciu międzywojennym. W miejsce istniejącego już obiektu, konstruktor Stanko Bloudek postanowił – na początku lat trzydziestych – zbudować większy. Właśnie wtedy powstało pojęcie „skoczni mamuciej”. Zaprojektowano ją tak, by umożliwiała oddawanie stumetrowych skoków.

Pierwsze międzynarodowe zawody rozegrano na nowym obiekcie w 1934 r. – zwyciężył w nich Norweg Birger Ruud. Po zakończeniu konkursu, pozwolono mu oddać pokazowy skok z najwyższego rozbiegu. Ruud uzyskał 92 m, sprawiając sobie doskonały prezent na 23. urodziny. Był to jednocześnie pierwszy rekord świata w długości skoku, ustanowiony na skoczni w Planicy.
Dwa lata później Austriak Josep Bradl jako pierwszy pokonał magiczną granicę 100 m, przekraczając ją o metr. Ustanawianie dalszych rekordów uniemożliwiła Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS), która w obawie o zdrowie zawodników zabroniła rozgrywania w Planicy międzynarodowych zawodów. W efekcie, po II wojnie światowej, skocznia straciła na znaczeniu, a rekordowe odległości uzyskiwano na innych „mamutach” - w Oberstdorfie, Kulm i Vikersund. W 1954 r. zawody w Planicy przywrócono, ale skocznia wymagała przebudowy. Zadania tego podjęli się bracia Gorisek. Obiekt został zmodernizowany i znacznie powiększony, a na zawody otwarcia 19 marca 1969 r. przyszło blisko 100 tys. kibiców. W ciągu dwóch lat aż pięciokrotnie poprawiano rekord świata.

W pogoni za rekordami


Kolejne, mniejsze modernizacje Letalnicy umożliwiały coraz dalsze skoki. Od 1972 r. co kilka lat rozgrywano w Planicy mistrzostwa świata w lotach narciarskich. Szczególnie pamiętne okazały się te w 1985 r., gdy rewelacyjny Matti Nykaenen dwukrotnie poprawiał rekord świata. Od tego czasu najlepsze odległości uzyskiwano już tylko na skoczni w Planicy. Wielkie chwile przeżywali na Letalnicy polscy skoczkowie – w 1987 r. wynik Nykänena poprawił Piotr Fijas, uzyskując 194 m. Był to ostatni „oficjalny” rekord świata w długości skoku – od tego czasu FIS nie odnotowuje ich, mają zatem status „najlepszych wyników na świecie”.

Nie straciły jednak prestiżowego znaczenia. Prawdziwa walka na ustanawianie rekordów rozgorzała w 1994 r., gdy Toni Nieminen, jako pierwszy skoczek w historii, przekroczył odległość dwustu metrów (203 m). Jeszcze w tym samym roku jego osiągnięcie poprawili Christof Duffner oraz Espen Bredesen. W 1997 r. rekord został pobity trzykrotnie, a wynik Niemca Dietera Thomy – 213 m – przetrwał do sezonu 1998/99.

Planica 1999. Martin Schmitt (C) zwyciężył w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w skokach narciarskich. Drugie miejsce zajął Fin Janne Ahonen (L), a trzecie Noriaki Kasai (P) z Japonii / Fot. PAP EPA HRVOJE GRGICWłaśnie wtedy rozegrano w Planicy na zakończenie sezonu aż trzy konkursy indywidualne. Już w pierwszym z nich znajdujący się w rewelacyjnej formie Martin Schmitt poszybował na odległość 219 m, jednak unosząc ręce w geście triumfu... stracił równowagę i nie ustał skoku. Zrekompensował to sobie w drugiej serii tych samych zawodów, uzyskując 214,5 m i – pomimo upadku w pierwszej serii – zwyciężając. Rekordem nie cieszył się jednak zbyt długo, bo już nazajutrz norweski specjalista od lotów narciarskich, Tommy Ingebrigtsen, skoczył aż 219,5 m. Trzeci dzień to wspaniała, zakończona powodzeniem walka Schmitta o utrzymanie przewagi nad Janne Ahonenem w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata – Niemiec stanął na trzecim stopniu podium niedzielnego konkursu, ustępując tylko Japończykom: Miyahirze i Kasai.

W 2000 r. wielkie emocje zwiastował jeden z pierwszych treningów, podczas którego szerzej nieznany Austriak Thomas Hörl poszybował na odległość 224,5 m. Najwięcej długich skoków dostarczył jednak konkurs drużynowy – już w pierwszej serii Andreas Goldberger uzyskał aż 223,5 m. Niedługo potem jego wynik powtórzył Fin Ville Kantee, zaś w drugim skoku „Goldi” poprawił się o półtora metra, ustanawiając nowy rekord świata. W konkursie indywidualnym najdalej latał Sven Hannawald, wyprzedzając Ahonena i Goldbergera. Siódme miejsce było zwiastunem nadchodzącej wielkiej formy Adama Małysza, o której mieliśmy się przekonać w kolejnym roku.

W ostatnich latach


Dzięki serii zwycięstw w sezonie 2000/01, Polak miał zagwarantowane zwycięstwo w klasyfikacji PŚ już przed zawodami w Planicy. Pomiędzy nim, Martinem Schmittem i Risto Jussilainenem toczyła się jednak walka o tzw. Małą Kryształową Kulę za konkursy lotów narciarskich. W sobotniej rywalizacji drużynowej Małysz ustanowił rekord Polski skokiem na odległość 218,5 m. Dzień później spisał się jednak nieco słabiej (212,5 m), a rewelacyjnie skakał Schmitt (218 m) i to on wygrał klasyfikację lotów. Był to ostatni rok, gdy nikt na Letalnicy nie przekroczył granicy 220 m.

Rok później na jednym z treningów mógł tego dokonać Matti Hautamäki, przestraszył się jednak odległości i machając rękoma przez połowę lotu, nie ustał skoku. Nieco odważniej zaprezentował się w konkursie drużynowym, gdy uzyskał 224,5 m. Chwilę później podobny wynik – choć z ogromnymi problemami przy lądowaniu – uzyskał Martin Schmitt, ustanawiając rekord Niemiec (224 m). Znakomite odległości uzyskiwali również inni zawodnicy – tylko jednego dnia aż 28-krotnie przekroczono granicę 200 m. Konkursu indywidualnego nie udało się natomiast przeprowadzić z powodu zbyt silnego wiatru.

Końcówka sezonu 2002/03 to popis Adama Małysza – podwójnego mistrza świata z Predazzo – oraz Hautamäkiego. Polak w jednym z treningów wyrównał rekord Goldbergera; Fin – już podczas zawodów – pobił go trzykrotnie, lądując za ostatnim razem na 231. metrze i wygrywając obydwa indywidualne konkursy. Za to Małysz mógł cieszyć się trzecią z rzędu Kryształową Kulą.

Słowenia Planica 2007 03 25 Puchar Świata w Skokach Narciarskich zwycięzca Adam Małysz / Fot. PAP Grzegorz MomoW 2004 r. Puchar Świata zakończył się wyjątkowo nie w Planicy, lecz w Oslo. Na słoweńskim „mamucie” odbyły się bowiem Mistrzostwa Świata w lotach narciarskich, zakończone triumfem Roara Ljøkelsøya, przed Janne Ahonenem i Tami Kiuru. W rywalizacji drużynowej najlepsi okazali się Norwegowie. Rekordu Hautamäkiego nikt nie pobił.

Skoczkowie zachwycili kibiców całą masą znakomitych rezultatów już rok później. Na treningu Andreas Widhölzl zaskoczył wszystkich lądowaniem na odległości 234,5 m, którego jednak nie ustał. Po sobotnim konkursie (triumf Hautamäkiego), na rekordową odległość trzeba było czekać do niedzieli. Skoki w okolicach 220 m przestały na kimkolwiek robić wrażenie – najlepsi uzyskiwali znacznie lepsze rezultaty. Najpierw Tommy Ingebrigtsen wyrównał osiągnięcie Fina z 2003 r. (231 m), potem do gry włączył się Bjørn Einar Romøren, uzyskując 234,5 m. W drugiej serii Hautamäki odpowiedział skacząc o metr dalej, jednak na Norwega nie było tego dnia mocnych. 239 m przypieczętowało zwycięstwo Romørena, choć próbował mu je jeszcze odebrać zdobywca PŚ - Janne Ahonen. Nie ustał jednak fenomenalnego skoku na odległość 240 m.


Od tego czasu nikt już na Letalnicy nie latał tak daleko. W dwóch konkursach kończących sezon 2005/06 zwycięstwami podzielili się Romøren oraz rewelacyjny Janne Happonen. Z kolei przed rokiem powody do radości miała polska publiczność, obserwując potrójne zwycięstwo Adama Małysza. Polak, powróciwszy do wielkiej formy, znokautował rywali we wszystkich trzech konkursach i przypieczętował swój triumf w generalnej klasyfikacji Pucharu Świata.

W tym roku w Planicy zabraknie emocji związanych z walką o Kryształową Kulę – zapewnił ją już sobie Thomas Morgenstern – lecz mimo to można spodziewać się dalekich lotów. Do pobicia jest przecież nieoficjalny rekord świata Romørena. Niewykluczone, że zechce go poprawić sam zainteresowany, znajdujący się ostatnio w coraz wyższej formie. Będzie miał jednak ostrą konkurencję, bowiem specjalistów od lotów narciarskich nie brakuje – by wspomnieć chociażby Martina Kocha, Matti Hautamäkiego czy Janne Ahonena.

Program zawodów PŚ w Planicy, 13-16 marca 2008-03-12



Czwartek, 13 marca
9.00 Pierwszy trening
10.00 Drugi trening
11.00 Kwalifikacje

Piątek, 14 marca
14.15 Seria próbna
15.30 Pierwsza seria konkursu indywidualnego

Sobota, 15 marca
9.00 Seria próbna
10.15 Pierwsza seria konkursu drużynowego

Niedziela, 16 marca
9.00 Seria próbna
10.15 Pierwsza seria konkursu indywidualnego

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.