
Jakiś czas temu na łamach Wiadomosci24.pl pojawiło się parę artykułów poświęconych temu zagadnieniu. Wszyscy zachwalają torby papierowe. Dlaczego?
Spójrzmy na to od strony zużycia toreb plastikowych. Jak podają dane, przykładowo dla Australii, zużywa się tam około 6 bilionów "plastików" rocznie. Jednak w samym Hond Kongu jest to już 8 bilionów.
Torby papierowe zachwalane są przez wszystkich za to, że wykonuje się je z odnawialnych zasobów Ziemi, ulegają biodegradacji czy też, że druk na nich wykonany jest dzięki farbom na bazie wody. Czy to wystarczy?
Każdy medal ma dwie stronyDlaczego dopiero teraz na poważnie mówi się o tych zmianach? Czyżby lobby ze strony przodujących producentów toreb plastikowych? A może jednak sprawa wygląda zupełnie inaczej.
Postanowiłem dowiedzieć się paru faktów na temat samej produkcji. Firma Frogut Plastics na swojej stronie internetowej (
tutaj) przedstawia krótki opis dzięki któremu możemy zobaczyć, że proces tworzenia toreb z polietylenu jest zdecydowanie bardziej przyjazny środowisku niż w przypadku toreb papierowych.
Oto kilka faktów przemawiające za produkcją "plastików":
5-krotnie mniejsza objętość jaką zajmują przyczynia się do 5-krotnego zmniejszenia zatrucia środowiska spalinami w czasie ich transportu
11-krotnie mniejsze zatrucie atmosfery
20 procent mniejsze zużycie energii
50-krotnie mniejsze zatrucie wody
I na koniec zostaje to, co chyba powinno być najważniejsze dla ekologów. Stworzenie torby z plastiku, w rzeczy samej, nie wymaga ścinania drzew. Z drugiej jednak strony torby te można w dużej części wytwarzać z recyklingu różnych innych papierowych przedmiotów. Co niestety nie zmienia faktu, że do produkcji tego "innego" produktu potrzebny nadal był papier ze ściętego drzewa.
Używamy po raz drugi, trzeci, czwarty...Problemem jest natomiast utylizacja plastików. Są łatwiejsze, mniej kosztowne i mniej obciążają środowisko w czasie produkcji. Jednak po jednorazowym ich wykorzystaniu przeważnie wyrzucamy je i to właśnie wtedy stają się problemem. Poniżej kilka faktów pt. torebki foliowe w liczbach:
1 sekundę zajmuje wyprodukowanie jednej torebki foliowej, która później używana jest przez średnio 25 minut
55 tys. ton - tyle odpadów tworzy się po wykorzystaniu 10 miliardów torebek
75 kilogramów - tyle zakupów można umieścić w ekologicznej torbie Green Bag - do kupienia w jednej ze stołecznych sieci sklepów
2 000 000 - tyle ptaków, ssaków morskich oraz ryb ginie rocznie na świecie od połkniętych plastikowych torebek
95 proc. - o tyle spadło zużycie toreb plastikowych po wprowadzeniu w Irlandii opłaty 15 eurocentów za jednorazówkę
10 proc. - to odsetek zużywanych dziennie torebek jednorazowych przez warszawiaków w skali kraju
115 - tyle metrów może przejechać samochód na ropie, która została wykorzystana do wyprodukowania jednej foliowej torebki
400 lat - nawet tak długo może rozkładać się torebka foliowa. Podczas tego procesu wytwarzają się groźne substancje
1,8 mln - tyle torebek dziennie zużywają mieszkańcy Warszawy podczas zakupów. Większość z jednorazówek trafia na wysypiska śmieci
Źródło danych - dziennik.pl
Szczególnym problemem jest ropa używana do ich produkcji. Można by jej sporo zaoszczędzić w czasie procesów powstawania torebek. Załóżmy, że w samym San Francisco zużywa się ich 180 milionów rocznie. To oznacza, że do ich wytworzenia potrzeba około 1,8 miliona litrów ropy naftowej. Moglibyśmy dzięki temu zatankować około 36 000 samochodów ze zbiornikiem o pojemności 50 litrów lub też przejechać 22,5 miliona kilometrów zakładając, że samochód spala 8l/100km.
Jak możemy ten problem rozwiązać?Przede wszystkim segregowanie i przetwarzanie. Plastikowe siatki można przetworzyć ponownie i stworzyć z nich kolejne lub inne podobne produkty. Problemem w naszym kraju jest ilość jaką segregujemy. Do ponownego użycia trafia zaledwie trochę ponad 20 procent "plastików". Podczas gdy Unia Europejska nakłania kraje członkowskie do odzyskiwania blisko 60 procent. W obecnej chwili liczba ta w Polsce wydaje się zdecydowanie niemożliwa do osiągnięcia. Pytanie tylko - dlaczego? Czy nie mamy odpowiedniej technologii? Zakładów, które się tym zajmują? Jedno i drugie jest tak naprawdę jest, więc w czym tkwi problem?
Czy robiąc zakupy mieliście możliwość wybrania torby?Większość moich znajomych odpowiada, że nie. Część osób w ogóle się nad tym nie zastanawia pakując zakupy do tego co jest na wierzchu. Jednak mimo to - dla chcącego nic trudnego. Kilka wielkich sieci sklepów daje Wam możliwość wyboru. Kilka przykładów:
- sieć Tesco daje klientom możliwość wyboru. Możecie skorzystać z darmowej torby plastikowej lub też zakupić torbę papierową
- sieć Carrefour także proponuje sprzedaż lnianych lub bawełnianych toreb w cenie 3,99zł za sztukę. Jednak co jakiś czas organizowane są akcje mające na celu ich propagowanie i wtedy właśnie możemy otrzymać taką torbę za darmo
- IKEA od początku 2005 roku oferuje papierowe torby na zakupy w dwóch rozmiarach. Mniejsze w cenie 60 groszy lub większe za 90 groszy za sztukę.

Dobrze wiedzieć, że duże sieci przychylają się do pomysłu ochrony środowiska przez pozbycie się "plastików".
Winni są ludzie?Osobiście widzę na co dzień trzy problemy. Po pierwsze. Mało który Polak podchodząc do kasy w sklepie zastanawia się nad jakimkolwiek wyborem. Widzi setki leżących foliowych toreb, które są za darmo, więc korzysta. Po drugie - reklama. Robię zakupy w wielu sklepach różnych sieci handlowych i problemem jest także to, że ludzie nie wiedzą, że mają wybór. Wcale nie są o tym informowani, ani przez kasjerów ani też poprzez widoczne reklamy w sklepie czy przy kasie. Ostatnim, trzecim problemem jest ... cena. Chodzi o to, że przeciętny człowiek, który mówi, że jest ZA środowiskiem jednocześnie nie jest specjalnie skłonny do tego by jeszcze za to płacić. Znowu pomyśli, że sklep chce go naciągnąć i więcej zarobić. Przeciwko takiemu myśleniu działa IKEA, która zaznacza na swojej stronie, że sklep na papierowych torbach nie zarabia gdyż koszt zakupu jej przez klienta równa się kosztom produkcji oraz dostawy do sklepu.
Co innego w zamian?Możemy korzystać z toreb wielokrotnego użytku co przyczyni się do spadku zużycia jednorazowych "plastików". Zawsze możemy przecież przynieść do sklepu własną torbę bez potrzeby brania lub kupowania ich na miejscu. Każdy może znaleźć swój własny sposób.
Przykładowo jeżeli na zakupy przyjeżdżacie samochodem nie musicie wcale używać toreb foliowych. Wszystkie zakupione dobra wkładacie po zapłaceniu w kasie luzem do wózka czy koszyka i tak samo do bagażnika. Następnie do dojechaniu do domu wystarczy, że weźmiecie z niego coś pojemnego, jakąś skrzyneczkę czy karton. Wkładacie wszystko tam do środka i zanosicie prosto do kuchni. Oczywiście pomysłów takich może być bardzo dużo, każdy zapewne trochę utrudni życie, ale wystarczy chcieć.
Kilka innych pomysłów być może znajdziecie w poniższych artykułach:
Reklamówki i opakowania plastikowe plagą naszych czasów Koniec plastikowej torby?My natomiast powinniśmy być zadowoleni chociażby z kilku faktów, które podaje serwis ekonet.republika.pl:
- wydanie wielonakładowej, popularnej gazety "kosztuje" naturę blisko 4 tysiące drzew!
- jedna tona papieru to około 17 drzew!
- ponowne przerobienie stosu gazet o wysokości 125 cm ratuje 6 metrową sosnę!
Jak widać Wiadomosci24.pl dzięki temu, że są gazetą internetową, choć trochę przyczyniają się do zmniejszenia wycinki drzew na świecie.
Pamiętać należy, że każdy z nas może pomóc. Wystarczy tylko chcieć! No więc - plastikową czy papierową?