Pozycja materiału w rankingach:
Jak wiadomo, mamy kryzys i o pracę jest o wiele trudniej niż jeszcze rok temu. Dotyczy to także mediów, w których czasem za pracę musisz... zapłacić.
Praca porannego redaktora dyżurnego polega m.in. na przeglądzie prasy. Warto się dowiedzieć nie tylko co nowego w polityce, ale i co w mediach piszczy. Komu spada sprzedaż, a komu wzrasta, gdzie zwalniają, no i kto komu wytacza proces. Dziś, jak co rano, zajrzałam na Wirtualnemedia. Czytam. Nuda, nuda, nuda... o! Coś ciekawego! Zobacz także:
Artykuły
(156)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.58)
Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: "Ta piękna dziewczyna była jednak zabawna (...) Wcale nie zmieszana, swobodna, nawiązująca bezpośredni kontakt z publicznością, mrugnięciem oka zdawała się mówić, że nie ma za grosz talentu, ale cóż to szkodzi, skoro ma coś innego." E. Zola
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Monika Szymańska 11.09.2011 17:41
Także nie polecam. Strata kasy. Generalnie traktują Cię jak piąte koło u wozu, a na dodatek czujesz się jak intruz pośród zgranej już grupy. Jesteś śmieciem i się nie liczysz. Raczej śmieja sie z tego, że płacisz żeby zobaczyć ich prace. Jeśli chcecie popilnować kamery i popatrzeć na znane osoby z mediów to zapraszam, ale nie jest to nawet warte swojej ceny
Olga Nowakowska 11.07.2011 14:13
Dokładnie tak, byłam, pracowałam, wstawałam o 3 rano na dyżur, swoje tam przeszłam, jednym słowem nie polecam.
Justa3315 05.05.2011 16:00
co jak co. rozumiem ze jakas nowa firma lub podupadająca a dobrze znana i szanowana chce sobie podreperowac budzet i jest gotowa udzielic kursow. ale w24 to sory ale przesada. oni sie dobrze maja. a jak ktos tam idzie to troche naiwny jest bo te same informacje moze zdobyc w mniej znanej stacji. a w24 po prostu jest bardziej znane... a jak wiemy, za marke sie płaci!
Damian Świtek 01.09.2010 14:34
Jak chcesz to sam opanujesz tajniki dziennikarstwa informacyjnego tylko musisz dużo czytać i dużo pisać a te 2 tysiące to tylko po to żeby dostać papierek... mam racje ??
Tomasz Radochoński 29.09.2009 01:54
Znaaakomity artykuł! KOnkrety, lekkość stylu i odpowiednio dawkowana, ale i gdy trzeba - zjadliwa, ironia. Czego chcieć więcej:) Pozdrowienia dla Autorki - oby jak najwięcej równie dobrych artykułów.
Autor usunął profil 18.07.2009 08:36
W ofercie jest: warsztat dziennikarski. I dalej: "TVN24 ogłasza nabór na miesięczny, płatny warsztat dziennikarskiej szkoły TVN24."
Tomasz Sierpiński 17.07.2009 13:51
Tytuł został zmieniony (http://www.wirtualnemedia.pl/praca.htm ), ale niesmak pozostał... Na ofertę pracy mi to nie wygląda.
Ewa Karnowska 17.07.2009 13:35
Działalność TVN w czasie kryzysu- nic dodać nic ująć. ;)
S. Korn. 17.07.2009 10:42
Jak to nie zdobywa niczego na W24 ? .... są szykany, są bany .... po co łączyć DO, skoro można ich dzielić ! W końcu są też równi i równiejsi, choć koszty ponoszą identycznie ... to przyjemne doświadczenie jakiego nie wszędzie doświadczysz ... :)
Monika KRUK 17.07.2009 08:55
A jaki jest inny skuteczny sposób weryfikacji napływającego tłumu?
Sama forma jak i kwota, stanowią narzędzie wstępnej selekcji i nic więcej. Po prostu przyjdą jedynie Ci, którym zależy. Za darmo mozna wystartować w "Mam talent".
Czy ktoś zdaje sobie sprawę ile kosztowałaby taka atrakcja, gdyby uczestnik wspomnianych warsztatów miał pokryć faktyczne koszty swojej nauki i skąd wiadomo, że uczyć się przyjdą Ci, którzy w ogóle powinni?
Koleżanka Agnieszka dopisała do tego ideologię biznesu, no to policzmy na szybko ... Ilu "praktykantów" może przyjąć pracujący zespół reporterski - no 1 do 2. W sumie cała TVN24 może wchłonąć max. 20 osób. Przychód z tak "pokaźnej" grupy to 40 tys. złotych ... oooo! da się z tego sfinansować niecałe pół godziny emisji. Hura, ale biznes.
Opłata weryfikacyjna nie pokrywa nawet kosztu paliwa i prądu do kamer, niezbędnych w czasie 200 godzin nauki.
A teraz policzmy ile kosztuje uczestnictwo w tutejszym portalu.
Potencjalny autor tekstu ponosi koszty zebrania materiałów, koszt eksploatacji sprzętu, dostępu do internetu, czerpie z już zgromadzonej wiedzy. Ile czasu zajmuje przygotowanie sensownego tematu i zawarcie go w zwięzłym tekscie? Czasem 2 godziny, czasem 5 - ryzyko autora. Nikt go nie pośpiesza, bo i nikt go nie rozlicza z efektów. Przed kamerą wszystko musi być na "cito", we właściwym momencie i o ściśłej długości. [Nawet nauczyć się mówić, jednocześnie słuchając uwag realizotara (słuchawka w uchu) nie jest takie proste.]
Ale wyliczenie czeka więc wracam do rachunków ... Zakładam optymistycznie: zebranie materiałów w terenie, wykonanie zdjęć, rzetelna weryfikacja źródłowa - nawet jeśli ktoś ma dar swobody wypoiedzi to i tak 5-6 godzin mu to zajmie. Do tego własny aprat, komputer, środek transportu, dostęp do sieci - ustalimy ryczałt za wszystko w kwocie 3 zł za godzinę. Jeśli ktoś za taką stawkę jest gotów pracować to ja chętnie zatrudnię.
Gotowy materiał wysyła i ... tak po miesiącu weryfikuje czy spotkał się z uznaniem odbiorców czy też nie (o ile redakcja bedzie miała chwilę czasu i go opublikują). W zamian za to nie zdobywa niczego, poza własnymi doświadczeniami, a 200 godzin takiej praktyki kosztuje go i tak 600,- zł !!!
Jednak jak widać demagogię można kreować o wiele taniej - wystarczy sie zalogować na W24 i klepać w klawiaturę.