Pozycja materiału w rankingach:
Szokowanie zawsze było dobrą metoda przykucia uwagi odbiorcy. Wiedzą to wszyscy spece od reklamy, wiedzą to politycy. I jedni i drudzy wykorzystują tę metodę. W przypadku reklamy pofantazjować można. A co z polityką?
Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 28 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: Relatywizm? Coś tu jest na rzeczy.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Monika Garusińska 11.10.2007 16:57
Tekst nie musi być tylko o jednej rzeczy. Pewnie napiszę teraz coś co wiedzą wszyscy, ale wolę dmuchać na zimne: Kampania promocyjna to jedno, program polityczny drugie. Im ciekawsza kampania tym lepiej, tylko byle za fasadą kryła się także 'żelazna' konstrukcja. I mam teraz na myśli obydwie zainteresowane strony (czytaj - partie). Obydwie bo wiadomo przecież, że reszta zawodników odpada w przedbiegach.
Artur Gacek 10.10.2007 17:56
ogólnie na "+" od strony merytorycznej zawsze można mieć inne zdanie. Nie wiem czy to bardziej notka o prowokacjach w reklamie czy o polityce tak jak to zostało określone we wstępie. pozdrawiam
Artur Gacek 10.10.2007 17:26
W moim odczuciu właśnie ta kampania nie jest budowana w obliczu prowokacji. Jest to bardziej walka na "dokonania" i udowadnianie innym, że nikt do tej pory nie był tak skuteczny jak MY. Być może billboardy PO z początku kampanii mogły sugerować, że będzie inaczej, jednak ich nieskuteczność (dla mnie były kompletnie nieczytelne i nie przykuwały uwagi odbiorcy) i brak odzewu zepchnęły ten sposób walki o głosy wyborców naboczny tor. Jedyne co mogę powiedzieć na temat tej kampanii to tylko to, że jednej strony jest wyjątkowo brutalna, a z drugiej natomiast pełna demagogii i z tym nie można się nie zgodzić.
Adam Degler 10.10.2007 13:49
Racja, ostatnio miałem okazję rozmawiać z osobą, która zajmuje dość wysokie stanowisko we Wrocławiu i bardzo dobrze zna naszych, lokalnych polityków, a także tych "z wyższej półki". Ci, którzy ich znają, przestrzegają: Tusk oraz cała gama działaczy PO to podejrzane postacie, niektórzy mają "coś" na sumieniu. Kto dał się skorumpować w dzień debaty K-K we Wroclawiu? Posłanka PO. W LiD jest jeszcze gorzej. Kampania PO może przypominać Play'a, choć na pewno nie jest tak skuteczna. Ale w istocie te krzyże i podkradanie pomysłów, turpistyczna wizja Polski - to chwyty marketingowe. "Jesteśmy wzorowym anty-PiSem"... Tylko, że Polacy chcą slyszeć o pomysłach na Polskę, a nie o tym kto jest anty-co...
Od oceny się powstrzymam, bo wymowa tekstu nie jest w 100% jednoznaczna, jednak. Może to i dobrze?