Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15320 miejsce

Płeć: Inne

W większości uznajemy, że świat jest podzielony między dwie płcie – żeńską i męską. Przymiotniki te są dla nas jednymi z najbardziej trwałych i niezmiennych. Czy jednak słusznie?

Jestem sobą. fot. Szymon Niemiec Z trudem dopuściliśmy do istnienia osoby transseksualne, a więc takie, które zmieniają płeć fizyczną, aby dopasować ją do płci psychoseksualnej.Czy jesteśmy jednak gotowi na kolejny krok?

Od kilku lat sporadycznie spotykam się z osobami transseksualnymi. Kiedy działałem w stowarzyszeniu pomagającym osobom należącym do mniejszości seksualnych, starałem się nie tylko zrozumieć problemy chcących zmienić płeć, ale także znaleźć sposób, aby im w tym pomóc. Podczas wielu spotkań natykałem się jednak na sytuacje, w których nie umiałem się odnaleźć. Jedno z nich zmieniło radykalnie moje postrzeganie problematyki płci jako takiej.

Było to podczas jednego ze spotkań w gronie moich znajomych przed lub po operacji. Siedzieliśmy w mieszkaniu mojego przyjaciela i rozmawialiśmy o tym, co się komu udało, co trzeba załatwić. Nagle rozległ się dzwonek do drzwi. Mój przyjaciel poszedł otworzyć. Ktoś zapytał, kto przyszedł i z korytarza rozległa się odpowiedź: Emo.

Dziwne imie – pomyślałem. Przebywając w towarzystwie osób transseksualnych przyzwyczaiłem się do tego, że zmieniają swoje imiona tak, by były one w zgodzie z ich płcią psychiczną. Zazwyczaj były to imiona radykalnie żeńskie lub męskie. Emo nie pasowało do żadnej z płci.

Mój przyjaciel otworzył drzwi do pokoju i przepuścił stojącą za nim osobę. Tak poznałem Emo.

Próba opisania wyglądu fizycznego Emo jest dla mnie bardzo trudna. Musiałbym uciekać się do cech płciowych, opisując Emo jako kobietę wyglądającą jak mężczyzna lub mężczyznę wyglądającego jak kobieta. Jednak żaden z tych opisów nie byłby do końca prawdziwy. W wyglądzie Emo były cechy obu płci, jednak uzupełniające się i dopełniające całości postaci.

Nie umiałem przypisać Emo do żadnej z płci. Pomyślałem zatem, że z pewnością jest to osoba transseksualna w trakcie terapii hormonalnej. Kiedy mój przyjaciel poszedł zrobić dla zebranych herbatę, wymknąłem się za nim do kuchni, by podpytać go o tę sprawę.

– Czy Emo to transseksualista? – zapytałem mocując się z puszką na herbatę.

– Nie – zaśmiał się mój przyjaciel.

Emo to Emo

– Ale kim jest Emo? – pytałem, rozumiejąc coraz mniej. – Jak mam mówić do Emo. Jak do faceta czy jak do kobiety?

– Najlepiej zwracaj się do Emo bezoosobowo lub w trzeciej osobie – poradził mi. – Emo jest osobą transgenderową. Nie jest żadnej płci.

Następne godziny były dla mnie wyjątkowo trudne. Zauważyłem jednak, że pozostałe osoby siedzące z nami w pokoju radziły sobie doskonale, unikając w rozmowie z Emo jakichkolwiek określeń płciowych. Czasami zakrawało to na prawdziwą ekwilibrystykę językową.

Po powrocie do domu siadłem do komputera i zacząłem szukać informacji o transgenderyzmie. Okazało się, że jest to zjawisko jeszcze rzadsze niż transseksualizm. O ile przyjmuje się, że na każde 10 000 osób przypada jedna osoba transseksualna, to zjawisko transgenderyzmu nie zostało jeszcze dokładnie zbadane. Przez krótką chwilę miałem wrażenie, że mam do czynienia z hermafrodytyzmem, czyli dwupłciowością, ale dalsze spotkania z Emo i poszukiwania informacji w internecie upewniły mnie, że są to dwa różne zjawiska.

O ile bowiem hermafrodytyzm polega na posiadaniu przez daną osobę cech dwóch płci fizycznych i psychicznych, to transgenderyzm polega na praktycznym odrzuceniu płci jako takiej. Emo nie jest kobietą ani mężczyzną. Nie czuje się ani jednym ani drugim. Jak sam siebie określa, jest sobą.

Psychologia i seksuologia dopiero od kilku lat zajmuje się tym zjawiskiem. Początkowo uznawano trangenderyzm za skrajną postać transseksualizmu, czyli zespołu dezaprobaty płci. W trakcie terapii próbowano ukierunkowywać osoby transgenderowe na jedną z płci, najczęściej zgodną z płcią fizyczną. Obecnie odchodzi się od tej formy terapii. Badania bowiem pokazały, że osoba transgenderowa ukierunkowując się na siłę w stronę jednej z płci, nie czuje się szczęśliwa, popada w depresję, co często kończy się próbami samobójczymi.

Jeden ze znajomych psychoterapeutów, specjalizujący się w pracy z osobami transseksualnymi, wprost powiedział mi, że jedyną formą pomocy, jaką można zapewnić osobom transgenderowym, jest terapia, polegająca na akceptacji braku płci. Jest to bardzo trudne w świecie podzielonym na część żeńską i męską.

Jak radzą sobie osoby transgenderowe w naszym świecie?

Emo ma wpisaną do dowodu płeć fizyczną. W urzędach, szpitalach i na uczelni stara się unikać rozmów, które zmuszały by do definiowania tego, kim jest. Kiedy musi, podaje płeć metrykalną. Rodzina i znajomi przyzwyczaili się jednak do podejścia, które pokazał mi mój przyjaciel. Emo to Emo. Emo jest sobą.

Nie wiem, czy ktokolwiek z was spotka się w swoim życiu z osobą transgenderową. A nawet jeżeli tak, to czy zostanie dopuszczony do świata, w którym taka osoba żyje. Jeżeli jednak tak się stanie, mam dla was radę. Spróbujcie wyjść na chwilę poza stereotyp ona/on. To nie jest takie trudne, a sprawicie swoim transgenderowym przyjaciołom dużo radości, dając do zrozumienia, że szanujecie to podejście do życia.

Może pewnego dnia ludzie tacy jak Emo wyjdą z szafy i wywalczą prawo, które mają w wielu krajach, do wpisywania w dokumentach płci: Inne. Czego życzę im z całego serca.

Imię bohatera występującego w artykule zostało zmienione.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (27):

Sortuj komentarze:

po pewnej nieobecnosci czytam archiwum... i daje + - napisane ciekawie, delikatnie, bez sensacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"A które to kraje mają trzecią rubrykę? W ankietach, także internetowych, widuję jedynie dwie możliwości - M i K. Czy formalnie ktoś w Polsce zgłosił problem, aby obok M i K wpisywać I?" - w UK rowniez istenieje to prawo i mało tego jest ono scisle i rygorystycznie przestrzegane, co do Polski.. hmm.... długo, długo jeszcze na to by czekac.. niestety

Komentarz został ukrytyrozwiń

quest-88 - odpowiedź na pytanie jak to leczą już padła w dyskusji ; )

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z rachunku prawdopodobienstwa - życie jest cudem i kiedy maszyna zwana człowiekiem powstaje, to co enty przypadek (osoba) ma błąd w sercu, nerce, na skórze, z włosami, skłonności do cukrzycy oraz... błąd w narządach p. lub w seksualności. Takie błędy to odstępstwa od normy, odchylenia - czy jak tam zwał z języków starożytnich. Jeśli niektórych przypadków jest np. 5 w Polsce, to może to być ciekawe medycznie, ale trudno się spodziewać działań prawnych dla paru osób. W przypadkach chorób dziedzicznych albo zawodowych także niespecjalnie państwo trudzi się przy powstawaniu specjalnego prawa dla małej społeczności, zwł. kiedy większe są zaniedbywane. Z czasem Unia zapewne wymusi pewne rozwiązania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Emo jest (o)sobą... Znowu ciekawy artykuł. Ciekawy jestem, czy też komuś się nasuwa skojarzenie z elfami? Te istoty wprawdzie mają płeć, ale ona, jakby to powiedzieć, nie determinuje ich osobowości, bo akurat w przypadku elfów ich osobowość determinuje długowieczność, poezja i tradycja. A co determinuje osobowość Emo? Czy Emo, na przykład, poza tym, że mówi, że jest sobą, czuje się Polakiem, Europejką, obywatelem świata? Czy takie osoby wchodzą w jakieś związki? Ktoś ze sławnych osób był transgenderem? Jaki najczęściej zawód wykonują?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • - -
  • 20.02.2007 23:31

Akurat wczoraj sam o tym wspomniałem na swoim blogu.

Na Wikipedii napisano, że transgenderyzm to zaburzenie identyfikacji płciowej.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Transgenderyzm

Ciekawe jak to leczą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja - "Nie twierdzę, że takie przypadki "wyobcowania tożsamościowego" nie istnieją. Sądzę, że część z nich jest efektem dość nieszczęśliwych historii dotychczasowego życia."

W tym temacie trudno uogólniać, zdania specjalistów są bardzo podzielone i w zasadzie nie ma jeszcze dobrej odpowiedzi na ten temat, ale proste teorie w stylu Freuda o ciężkim dzieciństwie raczej upadają - choć może w niektórych przypadkach rzeczywiście tak może być, ale wtedy to już zupełnie inne zaburzenie...

np: http://www.tgcrossroads.org/news/archive.asp?aid=493
http://en.wikipedia.org/wiki/Etiology_of_Transsexualism

Komentarz został ukrytyrozwiń

szalenie interesujacy artykul, ktory zacheca do poszerzania wiedzy!
dodatkowy plus za zwrocenie uwagi, na sprawe aktualna aczkolwiek "zakamuflowana"!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirku, tą kwestię o ile mi wiadomo mają już w formularzach Szwecja, Holandia i niektóre stany USA.
W Polsce formalnie zgłaszano na razie problem osób transseksualnych, ale żaden rząd nie chce zając się nawet oficjalnym uznaniem transseksualizmu za chorobę przewlekłą. A co dopiero mówić o transgenderyźmie.
Emo ma w dowodzie płeć żeńską.
Wskaźnik samobójstw wśród osób transseksualnych i transgenderowych jest zdecydowanie wyższy niż w przypadku osób heteroseksualnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za poszerzenie horyzontów, choć nie wiem, co jeszcze Szymonie trzymasz z rękawie...
*Może pewnego dnia ludzie tacy jak Emo wyjdą z szafy i wywalczą prawo, które mają w wielu krajach, do wpisywania w dokumentach płci: Inne. Czego życzę im z całego serca. *
A które to kraje mają trzecią rubrykę? W ankietach, także internetowych, widuję jedynie dwie możliwości - M i K. Czy formalnie ktoś w Polsce zgłosił problem, aby obok M i K wpisywać I? A Emo co ma w dowodzie?
Piszesz o próbach samob. Czy wskaźnik samobójstw jest wyższy niż dla zwykłych, przeciętnych ludzi?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.