Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Plecak = zakaz wstępu do hipermarketu?

Pozycja materiału w rankingach:

2328 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 33pkt

Oceń:

Plecak = zakaz wstępu do hipermarketu?


Czy osoby z plecakiem są dla pracowników supermarketów ludźmi drugiej kategorii? Czy wizyta w hipermarkecie musi być dla nich stresująca?

Tak wygląda "depozyt" w markecie. / Fot. Marcin TrzaskaWybrałem się z żoną i dzieckiem do jednego z gdańskich hipermarketów - zwykłe zakupy. A jednak nic bardziej mylnego. Jako fotograf-amator mam elegancki plecak przystosowany do transportowania aparatów fotograficznych, obiektywów i innych "gadżetów". Przed wejściem do marketu znajduje się przechowalnia bagażu, która nie ponosi odpowiedzialności za pozostawione przedmioty oraz nie przechowuje m.in. aparatów fotograficznych. Idziemy.

Tuż za bramkami nieciekawy widok: młody pracownik ochrony lub sklepu - nie mam pewności - grzebie w torbie na kółkach pewnej starszej pani. Wchodzimy. Żona idzie po koszyk, ja mam zamiar obejrzeć książki. Ktoś za mną krzyczy: - Proszę Pana! Niech krzyczy. - Na "pana" to trzeba mieć wygląd i pieniądze. Wygląd jakiś mam. W końcu słyszę: - Pan w czerwonym! Oho, to chyba do mnie. Prawie jak na plaży się poczułem w tym momencie. Brakowało mi tylko: "proszę nie drażnić rekina".

Podchodzi do mnie młody człowiek, niezbyt grzeczny, ten sam, który przeszukał torbę opisanej wcześniej starszej pani. Dowiedziałem się od niego, że nie mogę wejść z plecakiem na teren sklepu. Na pytanie: dlaczego, otrzymałem odpowiedź: "Bo takie polecenie wydał zarządzający obiektem. Proszę zostawić plecak w przechowalni". Nie zgodziłem się na to, skoro obiekt nie ponosi odpowiedzialności za zagubiony sprzęt oraz nie przechowuje aparatów fotograficznych.

Dochodzi do małej kłótni. Ściągam plecak, wyciągam aparat. Robię panu zdjęcie. Mam wrażenie, że w ostatniej chwili powstrzymał się przed wytrąceniem mi aparatu z ręki. Zasłania twarz. Idziemy. Podchodzi drugi ochroniarz, sytuacja się powtarza. Wspomniana wcześniej starsza pani mówi, że rozumie, iż jej torba została przeszukana, bo w marketach są złodzieje. Starszy pan, twierdzi, że zna prawo i tłumaczy mi, że nie mogę robić zdjęć pracownikom ochrony. W końcu przychodzi ktoś kompetentny.

Inna rozmowa. On wie, że zakaz wprowadzony przez zarządcę obiektu jest bezzasadny i prowadzi do konfliktów. Prosimy o rozmowę z szefem ochrony. Przychodzi miły pan i powtarza kwestię - przechowalnia lub zaklejenie zamków w plecaku. Oczywiście odmawiam.

Zobacz także:

Marcin Trzaska OFFline profil autora

Autor: Marcin Trzaska

Napisz do autora

Artykuły (17) Galerie (36) Średnia ocen (4.09)

Wiek: 37 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska

O mnie: fotografia, unices, cRPG, MMORPG, książki, Wrocław/Gdańsk

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 59

Sortuj komentarze:

Daniel Siwak 05.08.2009 14:10

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 22

Też spotkałem się z podobnymi przypadkami... Ale kiedyś zdarzyła mi się w jednym z hipermarketów sytuacja, że pan z ochrony nie chciał mnie wpuścić z torbą na ramię i KAZAŁ zostawić ją w skrytkach. Grzecznie poprosiłem pana kierownika ochrony i kiedy powiedziałem, że włożę torbę do skrytek pod warunkiem, że podpisze mi oświadczenie, gdzie w przypadku zaginięcia sprzętu elektronicznego, który tam miałem, będą odpowiadać za to... Od razu wszedłem bez problemu choć cała akcja o 20 minut opóźniła mi zakupy :-]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Paczkowska 05.08.2009 14:08

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 24

Gdzie? Wspólnym mianownikiem jest uczciwość i ograniczone zaufanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Korzeniowski 05.08.2009 14:04

Ocena: Ocena pozytywna 26 Ocena negatywna 23

Ale proszę, gdzie Reichstag, gdzie Biedronka!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Paczkowska 05.08.2009 12:57

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 28

Tomaszu, zanim pójdziesz po... linii najmniejszego oporu (tylko tak jest poprawnie!), każąc Basi zdejmować koszulkę, zastanów się, czy tylko w Polsce obowiązują przepisy, które... według Ciebie są absurdalne.
Tu opisane są przypadki podejrzenia o kradzieże, a przecież czasem podejrzewa się nas o coś znacznie gorszego...
Kiedy staliśmy w długiej kolejce na "wieżę Babel" link - niewielu chyba wiedziało, że czeka ich tu kontrola bezpieczeństwa jak na lotnisku. A już na pewno nie jeden z czworga młodych Rosjan, który poza rutynową kontrolą plecaka (!), został wytypowany do szczegółowej kontroli z wykorzystaniem wykrywacza metali. Minę miła nietęgą (wszystko odbywało się na oczach długiej międzynarodowej kolejki, która choćby z nudy przyglądała się kontroli), ale nie powiedział: "Szkoda mi życia na udowadnianie wszędzie i wszystkim, że jestem uczciwy".
I tak dobrze, że nie kazano mu zdjąć butów, jak to czasem się zdarza na lotniskach. W Ameryce, gdzie nie dostaniesz nawet foliowych jednorazówek na nogi, boso albo w skarpetkach pokornie pomaszerujesz przez bramkę, choć kontrolować Cię będzie np. Murzyn, o którym Ty pomyślisz, że ma podejrzany wygląd. Nie powiesz: - Polecę innym samolotem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 05.08.2009 11:41

Ocena: Ocena pozytywna 15 Ocena negatywna 25

Pani Barbaro, powinna się Pani także rozebrać - przecież może Pani coś przemycać pod ubraniem. No i należałoby też wyrzucić wszystko z torebki - jeśli takową Pani nosi.

To co mam w plecaku to moja sprawa - mogę mieć tam rzeczy osobiste i mogę nie chcieć by widzieli je inni. Kompletnie bezsensu jest też oddawanie plecaków przed wejściem. Plecak się bierze zazwyczaj po to, by zapakować w niego zakupy. Potem po dojściu do kasy trzeba biec przez pół marketu żeby ten plecak odzyskać i by móc zapakować do niego zakupy. Bo przecież torebki jednorazowe są już niemal wszędzie płatne.

A już kompletnym absurdem jest uczepienie się tylko plecaków. Torby, torebki, reklamówki są dużo bardziej poręczniejsze przy kradzieżach. Żaden ochroniarz nie potrafił mi odpowiedzieć dlaczego tylko plecaki.

I na koniec - w Polsce obowiązuje chyba zasada domniemanej niewinności. Szkoda mi życia na udowadnianie wszędzie i wszystkim, że jestem uczciwy. A jeśli ktoś mnie traktuje od samego początku tylko jako potencjalnego złodzieja to tylko o nim to świadczy. Ja mam trochę inne podejście do ludzi.

Może jestem arogancki, ale nie zamierzam poddawać się takim absurdalnym przepisom. Przystawanie na takie głupoty jest dla mnie działaniem wbrew własnemu interesowi i pójściem po najmniejszej linii oporu. Pewnie to walka z wiatrakami, ale jeśli większość "plecakowców" pokazałaby takim marketom, że nie będą na to przystawać to może w końcu poszliby po rozum do głowy.

Bezpieczeństwo i walka z kradzieżami - TAK, ale nie za cenę takiej inwazyjności. Są na to inne sposoby.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Livia Kolan 05.08.2009 11:05

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 17

Nie będę opisywała sposobów wynoszenia różnego typu towarów, żeby komuś nie podsunąć głupiego pomysłu. Chciałam tylko zwrócić uwagę, że plecak zupełnie nie jest do tego potrzebny. Są znacznie wygodniejsze metody. Nie wyobrażam sobie wypakowywania całego plecaka za każdym razem kiedy robię zakupy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aleksandra Puciłowska 05.08.2009 11:04

Ocena: Ocena pozytywna 21 Ocena negatywna 25

Tak, ale sytuacja w ktorej osoby z plecakiem do sklepu nie sa wpuszczane lub plecak ten jest przy wyjsciu ostatencyjnie przeszukiwany sa, wedlug mnie, absolutnie niedopuszczalne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 05.08.2009 10:59

Ocena: Ocena pozytywna 17 Ocena negatywna 12

Aleksandro, oczywiście i dokładnie. Także tak robie. Właśnie. wykładam plecak na taśmę. co nie ze sklepu, jest widoczne. Nie rzucam nawet cienia podejrzenia, że czegoś zapomniałam wyjąć. Wiele matek z wózkami , wkłada zakupy do wózka, a potem wykłada. Bramki są, Ale jak ich nie ma, to często kasjerka patrzy czy aby Mama czegoś nie przeoczyła, co zostało w wózku i nie wyłożyła na taśmę,
czasem zupełnie niechcący.

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 05.08.2009 10:55

Ocena: Ocena pozytywna 20 Ocena negatywna 19

Nie wiem jakie jest zachowanie ochrony w PL. wiem, że stram sie zachowywać tak by nie budzić podejrzeń.
Nie zakłada ktoś Twojej nieuczciwości , lecz ją właśnie chce wykluczyć. nawet spoza podejrzeń o takową.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aleksandra Puciłowska 05.08.2009 10:55

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 52

Z ta sytuacja tez sie juz kilkakrotnie spotkalam! Dziwaczne to i niepotrzebne.
Zblizamy sie w kierunku inwigilacji totalnej, a nie obrony wlasnego interesu Barbaro.

Sa kamery, powinny byc bramki. Jak ich nie ma-to nie moj problem, a sklepu.

Z 'akcja plecakowa' spotykalam sie jedynie w Polsce, w Niemczech plecak sluzy mi za koszyk- pakuje zakupy do niego i przy kasie zwyczajnie wyciagam na tasme. I nikt nie zaglada mi do plecaka, czy aby na pewno wszystko wyciagnelam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.