Pozycja materiału w rankingach:
Czy osoby z plecakiem są dla pracowników supermarketów ludźmi drugiej kategorii? Czy wizyta w hipermarkecie musi być dla nich stresująca?
Wybrałem się z żoną i dzieckiem do jednego z gdańskich hipermarketów - zwykłe zakupy. A jednak nic bardziej mylnego. Jako fotograf-amator mam elegancki plecak przystosowany do transportowania aparatów fotograficznych, obiektywów i innych "gadżetów". Przed wejściem do marketu znajduje się przechowalnia bagażu, która nie ponosi odpowiedzialności za pozostawione przedmioty oraz nie przechowuje m.in. aparatów fotograficznych. Idziemy. Zobacz także:
Artykuły
(18)
Galerie
(37)
Średnia ocen
(4.10)
Wiek: 37 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: fotografia, unices, cRPG, MMORPG, książki, Wrocław/Gdańsk
Ostatnie artykuły autora:
Zobacz inne materiałySortuj komentarze:
Livia Kolan 05.08.2009 10:30
Dlaczego ktoś z góry ma zakładać moją nieuczciwość? To raz. A dwa... Zachowanie ochrony w wielu polskich super- i hiper- marketach bardzo często pozostawia wiele do życzenia. Podejrzewam, że gdyby oni podchodzili do ludzi z większym szacunkiem, klienci też by ich inaczej traktowali. Doskonale wiem co i w jaki sposób ludzie wynoszą ze sklepów. Tak samo dobrze wiem, że ochrona ma na to swoje sposoby, inne niż przetrzepywanie wszystkich plecaków albo zakazywanie ich wnoszenia.
BARBARA Romer Kukulska 05.08.2009 10:20
wiesz, chyba się zeszwajcarzyłam. Bo takie zachowanie. jak wasze, nazywają tutaj arogancją i wbrew własnemu interesowi. No cóż. Ludzie chą być uczciwi i nie stwarzają podejrzeń że jest inaczej, Pokazują swoją uczciwość chętnie, nie wstydzą się jej, zanim ich ktoś o nią zahaczy. Ot różnica, w mentalności! chyba!
Livia Kolan 05.08.2009 10:05
Czasem przy wejściu daję do ometkowania jakiś napój albo inny produkt, który może się znajdować w sklepie, do którego właśnie wchodzę. Gdyby kazali mi zostawić plecak, to chyba bym ich śmiechem zabiła. Jeśli pokażą mi na taśmie jak kradnę, albo wezwą policję, chętnie dam plecak do przeszukania. W innym wypadku nie widzę powodu. W Kauflandzie w Krakowie nie ma małych koszyków i bardzo często biorę kilka produktów do przezroczystej siatki, też nigdy mi się nie zdarzyło żeby ochrona zwróciła na to uwagę.
Autor usunął profil 05.08.2009 09:57
Livio, czasem proszą o zostawienie plecaka w Galerii Bałtyckiej. Na pytanie o porównanie kobiecych (głównie) torebek i plecaków ochrona milczy. Mnie jak proszą o pozostawienie plecaka, to dziękuję bardzo za zakupy i idę do innego sklepu. Mina ochroniarza - bezcenna :)
BARBARA Romer Kukulska 05.08.2009 09:49
A wiesz, że jak idę z plecakiem do sklepu, a zdarza mi sie to czesto , ze względu na korek i parking, to odrazu pokazuje sama plecak, że pusty wśrodku. Kasjerka nie przeszukuje, ale prosi aby plecak wysypać na taśmę. Jeśli byłam w innym sklepie to mam przy zakupach kwitek kasowy.
NTB. we WŁoszech nie wolno wyjsc ze sklepu bez kwitka kasy fiskalnej. Nawet na ulicy Urzad skarbowy może zatrzymać i sprawdzić skąd pochodzą Twoje zakupy. Te "nowe obyczaje" nastały od chwili przystąpienia CH do szengen. Jest mnóstwo gangów, które znikają błyskawicznie z trefnym towarem za granicą.
Autor usunął profil 05.08.2009 09:33
Barbaro i Livio macie rację. I sa kradzieże i nie ma bramek (wystarczająca ich ilość). Nie trzeba wejść z torebką lub plecakiem do superidioctwa, żeby nie być skontrolowanym. To zdarzenie jednostkowe, ale faktem było że zostałem sprawdzony. Musiałem przejść przez bramkę kontroną tylko dlatego, że nie miałem pełnego koszyka. Zakupiłem płytę CD z muzyką, tylko jedną, bo zamierzałem kupić jedną. Młody szczyl nie mógł zrozumieć tego, że jak można nie mieć pełnego koszyka towaru. Podskoczył do mnie w obstawie dwóch dorosłych
No i pyskówka moja i Ich. Na tym się skończyło.
Livia Kolan 05.08.2009 09:12
Jak mogą zaglądać do środka skoro nie mają prawa do przeszukania? Pomijam fakt, że brak bramek to problem właściciela sklepu a nie klientów.
BARBARA Romer Kukulska 05.08.2009 08:39
Owszem. bardzo czesto i coraz czesciej, tam gdzie nie ma bramek elektronicznych, A jezli wpuszczajä z plecakiem. to przy kasie zaglädajä do srodka, BARDZO to nie przyjemne,
Mozna plecak zostawic_ w = stoisku : obsluga klienta,
Niestety. drobne kradzieze przybraly na intensywnosci i stad takie srodki ostroznosci
Livia Kolan 05.08.2009 08:30
W życiu się z czymś takim nie spotkałam. Ani w Gdańsku ani w Krakowie. Zawsze mam ze sobą plecak, ponieważ zakupy robię wracając z zajęć. Często jest pusty, bo zabieram go specjalnie żeby nie nosić tych wszystkich siatek. Zresztą... kiedyś już była taka dyskusja i jako argument został przedstawiony fakt, że kobiety mogą wchodzić z torebkami, więc dlaczego ktoś nie mógłby wejść z plecakiem.