Pozycja materiału w rankingach:

Kiedy zepsuje się komputer, dość długo czekamy na jego naprawę.Co się z nami dzieje?
Prawie miesiąc nie miałam komputera... Jak zawsze wyłączyłam komputer po całym dniu dniu pracy. Nie na chwilkę, lecz na tydzień; odpoczniemy sobie - on i ja. Tydzień bez mojego przyjaciela, bo nim się stał od ponad pięciu lat. Nie było dnia żebym go nie włączała. Nałóg, przyzwyczajenie, potrzeba, przyjemność i praca.
Po tygodniu wracam do domu, stęskniona za tym urządzeniem. Teraz sobie przy nim posiedzę, nadrobię zaległości, popiszę ze znajomymi. Poodwiedzam stronki przyjaciół i coś skrobnę do Wiadomości24. Może wiersz napiszę? W domu cisza, noc zagląda przez okno. Lubię ciszę, wtulona w ciepły koc z zapałem siadam przy stoliku. Zobacz także:
Artykuły
(279)
Galerie
(253)
Średnia ocen
(4.73)
Miejscowość: Zbąszyń | Kraj: Polska
O mnie: Ja ... O mnie www.dorsi.pl.tl Moje motto: "Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie by udało Ci się to osiągnąć".
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Dorota Michalczak 23.01.2012 19:11
Tym razem to już koniec, nie ma komputera (padł) mój ratunek w pożyczonym.
Ufff straszne!!!. Czy dorobię się jeszcze kiedyś tego mądrego urządzenia?.
Dorota Michalczak 20.12.2009 08:59
To były straszne smutki bez komputera.
Piotr Wierzbicki 19.12.2009 21:53
Tekst wpadający lekko w rymowankę. Myślę że dobrze byłoby, by Pani odwiedziła nasza artystkę <a href="link . Jak z rękawa lecą jej rymy a jest tam też Pani Jadwiga Kowalczyk i inni. Miło jest być w takim towarzystwie. Ja niezdolny do rymowanek, ale lubię to przeżywać i szczególnie kiedy wprowadzona jest ciekawa atmosfera. Pozdrawiam
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3121)