Facebook Google+ Twitter

PLH: Zagłębie Sosnowiec rozpoczyna walkę o medale

Już w najbliższy piątek w Polskiej Lidze Hokeja rozpocznie się faza play-off. 8 najlepszych zespołów sezonu zasadniczego przystąpi do walki o mistrzostwo Polski.

Prezes sosnowiczan Adam Bernat. / Fot. Adrian LeksJednym z faworytów do medalu mistrzostw Polski jest drużyna sosnowieckiego Zagłębia. O tym, jakie nastroje panują w klubie z Zagłębia Dąbrowskiego przed decydującymi starciami o prymat w kraju, opowiada prezes zespołu Adam Bernat.

88 punktów zdobytych w 46 meczach i trzecie miejsce po rundzie zasadniczej sezonu PLH. Czy jest to dobra pozycja wyjściowa przed fazą play-off?
- Uważam, że zawodnicy spełnili pokładane w nich nadzieje. Niektórzy na pewno odczuwają spory niedosyt. Jednak ja w swoich wypowiedziach przed sezonem twierdziłem, że jeżeli zajmiemy czwarte miejsce, to będzie to wielki sukces dla Zagłębia. Tym większa satysfakcja obecnie z trzeciej lokaty. Nie ukrywam też, że w miarę jedzenia apetyt rośnie, ale przestrzegam przed huraoptymizmem. Drużyny, które są przed nami oraz za nami są także bardzo mocne. Najważniejsze jest teraz dobre przygotowanie się do decydujących meczów.

A jak oceni Pan postawę drużyny na turnieju finałowym Pucharu Polski w Tychach, gdzie nie udało się awansować do finału rozgrywek?
– Możliwe, że przed tym turniejem chłopcy trochę przecenili swoje umiejętności. Cracovia w tamtym spotkaniu półfinałowym okazała się zbyt silnym zespołem. Jednak uważam, że już sam awans do najlepszej czwórki rozgrywek Pucharu Polski jest dla nas sporym sukcesem.

Zagłębie Sosnowiec przed sezonem wzmocniło aż 12 nowych zawodników. Których hokeistów wyróżniłby pan po rundzie zasadniczej, a czyja postawa okazała się największym rozczarowaniem?
- Nie chciałbym przed play-offami jednych nagradzać, a drugich ganić i mówić o tym, że się nie sprawdzili. Na dziś został stworzony kolektyw, co mnie osobiście bardzo cieszy. Przede wszystkim w szatni panuje świetna atmosfera. A to co dzieje się po treningu, czy tworzą się grupki czy podgrupki nie powinno nikogo obchodzić. Najważniejsze, że zawodnicy potrafili się zmobilizować, uwierzyli we własne umiejętności oraz trenerów, a to też jest przecież podstawa do osiągnięcia sukcesu. Myślę, że na takie indywidualne podsumowania sezonu mamy jeszcze czas. Na pewno więcej na ten temat będę mógł powiedzieć po zakończeniu rozgrywek ligowych.

Jednak powołanie niespełna 19-letniego obrońcy Pawła Droni do reprezentacji Polski na pewno odczuwa Pan jako spory sukces?
– Mówiłem już przed sezonem, że Paweł ma spore szanse, by być znaczącą postacią w drużynie. Temu chłopakowi już dawno należało się powołanie na zgrupowanie kadry, niemal z dnia na dzień robi postępy. Ale lepiej późno niż wcale. Jest to duży talent, który trzeba pielęgnować i jednocześnie pilnować, aby woda sodowa nie uderzyła mu do głowy.

Już w najbliższy piątek rozpocznie się faza play-off. Zagłębie zmierzy się z Naprzodem Janów. Jak Pan ocenia tego rywala w perspektywie walki o medale? Już niedługo na Stadionie Zimowym w Sosnowcu rozpocznie się walka o medale PLH. / Fot. Adrian Leks
– Naprzód Janów był zawsze niewygodnym przeciwnikiem. Jest to zespół bardzo dobrze zgrany. Będą to spotkania derbowe, także to zapowiada jeszcze większe emocje. Ich celem przed sezonem było znalezienie się w pierwszej ‘’szóstce’’, co udało im się zrealizować. My mamy większe aspiracje, ale nie możemy absolutnie lekceważyć Naprzodu. Wynik jest sprawą otwartą, jednak nie ukrywam, że bardzo chcemy awansować do półfinałów i powalczyć o najwyższe cele. Zobaczymy co przyniosą pierwsze mecze.

Tak, więc kto zagra w wielkim finale PLH?
- Nie chciałbym niczego zapeszyć, ale z mojej strony zrobię wszystko, by Zagłębie osiągnęło jak najlepszy wynik.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.