Facebook Google+ Twitter

Płk Przybył: uratował mnie człowiek, który poprawiał kable

Pierwszy raz od próby samobójczej pułkownik Przybył komentuje swoje zachowanie. Prokurator szczegółowo opisał to, co działo się w przerwie konferencji prasowej.

 / Fot. PAP/Marek ZakrzewskiTVN24 informuje, że prokuratora odwiedzili w poznańskim szpitalu dziennikarze radia i telewizji. Przybył opisał im swoją próbę samobójczą.

Pułkownik ujawnił, że gdy wszyscy opuścili salę, otworzył okno i strzelał w jego kierunku, aby uniknąć rykoszetu. Przybył włożył lufę do ust i gdy już miał strzelać, zorientował się, że ktoś zaraz wejdzie do pokoju.

"Uratował mnie człowiek, który poprawiał kable. Przestraszyłem się tego, że wejdzie. Źle wymierzyłem, strzał padł zbyt szybko. Padł strzał w policzek, a nie w głowę, spieszyłem się" - powiedział.

Na pytanie zadane przez dziennikarzy o stan samopoczucia i zdrowia, Przybył odpowiedział krótko, że czuje się "jak po postrzale".

Wieczorem, w dniu incydentu, pułkownik przeszedł godzinny zabieg. Lekarze określili stan pacjenta jako dobry.

Możliwe przyczyny próby samobójczej

Prokurator Przybył zajmował się głównie śledztwami z zakresu finansowego. Pułkownik badał m.in. czy nie było nieprawidłowości w przetargach na modernizację sprzętu wojskowego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 16.01.2012 14:25

@ stary wiarus Nie wszystko w życiu można logicznie zrozumieć. Wątpię,że każdy człowiek chcący się targnąć na swoje życie,zawsze umie i jest w stanie wszystko przemyśleć. Powinniśmy się z tego cieszyć,że nie doszło jednak do samobójstwa a nie analizować i tak jak inni podejrzewać,że to wszystko było zainscenizowane w jakimś celu. Nie tylko ta próba zabicia się była nieudana,znam kilka takich przypadków. Poza tym powinno się tego człowieka zostawić w spokoju,wystarczająco dużo przeżył aby jeszcze pewne osoby go obgadywały. On po prostu już nie widział wyjścia z całej sytuacji,na którą nie miał wpływu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
edwin
  • edwin
  • 10.01.2012 20:09

@Robert Ramak [17:34 wtorek]
Wątpliwe to czy płk cel osiągnął. Jeśli tak- to cel niezamierzony - bo na jaw wyszedł wielki burdel panujący w prokuraturze Wojskowej i nie tylko. Zatem ten strzał- to kolejny strzał samobójczy, ale chyba przypadkowo w szambo trafił.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Stary wiarus- absolutnie się zgadzam. To była hucpa aż przykro o tym pisać. Ale cel płk.Przybył osiągnął.

Komentarz został ukrytyrozwiń
stary wiarus
  • stary wiarus
  • 10.01.2012 15:54

Byłem instruktorem wyszkolenia ogniowego. Nic z tego nie rozumiem. Samobójca strzelający przy otwartym oknie, aby uniknąc rykoszetu ? Przecież ten rykoszet mógłby zaszkodzić tylko jemu, a on od ułamka sekundy nie powinien żyć (przestrzelenie pnia mózgu = 100% śmierci). Zabłąkana kula, wylatujaca z otwartego okna, mogłaby zrobić krzywdę postronnej osobie - na przykład dziecku. Kupy to się w ogóle nie trzyma. Nikt strzelający sobie w usta z zamiarem przestrzelenia pnia mózgu, nigdy nie otwierał okna. Natomiast jeśli chciał sobie tylko niegroźnie przestrzelić policzek i nie oberwać rykoszetem od ściany - to otwierając okno działał w sposób przemyślany, w swoim interesie (unikniecie dodatkowego zranienia, oprócz niegroźnego przestrzelenia policzka).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.