Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

173281 miejsce

PLKK: Lotos pewnie pokonuje ŁKS Łódź

W 9. kolejce Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet, Lotos PKO BP Gdynia pewnie ograł przed własną publicznością ŁKS Siemens AGD Łódź 78:62. Najskuteczniejszą koszykarką spotkania była Anne Breitreiner, która zdobyła 16 punktów.

logo Lotos / Fot. logo LotosTrener gospodyń Roman Skrzecz postanowił dać odpocząć podstawowym koszykarkom ze swojego zespołu. Dzięki temu przez większą część spotkania, na parkiecie mogliśmy obserwować rezerwowy skład. Najbardziej z tego faktu zadowolona była, najmłodsza w gdyńskim zespole Marta Jujka. - Dla mnie to była wielka nauka, cieszę się, że trener dał szansę zmienniczkom - podkreślała środkowa Lotosu. To spotkanie miało również istotne znaczenie dla przymierzanej do gdyńskiego zespołu, rozgrywającej Dragoslavy Zakuli. Od jej postawy w meczu z ŁKS, zależało czy w Gdyni zakończą się poszukiwania wartościowej zawodniczki na pozycję nr 1.

Zakula od pierwszej minuty

Serbka rozpoczęła spotkanie od pierwszych minut, całkiem dobrze radziła sobie na parkiecie. Niestety widoczny był brak porozumienia z koleżankami, biorąc jednak pod uwagę zaledwie kilka dni treningów w nowym klubie, Zakula Anne Breitreiner zdobyła najwięcej punktów dla Lotosu w meczu z ŁKS. / Fot. Daniel Kurzaprezentowała się poprawnie. Początek nie był dla gdynianek najlepszy, ŁKS prowadził 7:10, ale skuteczne akcje Ekateriny Snitsiny, Marty Jujki i Breitreiner pozwoliły odrobić straty i zakończyć pierwszą kwartę prowadzeniem 18:16. Solidnie grające w obronie łodzianki oddały pole gry rywalkom dopiero w drugiej kwarcie. "Trójka" Breitreiner i dwie skuteczne akcje Magdaleny Leciejewskiej pozwoliły odskoczyć przyjezdnym na 7 punktów. Taka przewaga utrzymała się do końca pierwszej połowy meczu, mimo skutecznych akcji Sylwii Wlaźlak, Doroty Sobczyk czy Rosjanki Juliji Sazhko. Na uwagę zasługują zdobyte dwa pierwsze punkty Zakuli, pod koniec drugiej kwarty. Na przerwę koszykarki schodziły przy stanie - 37:30. Lotos panował na tablicy, przeważając w statystykach zbiórek. Najlepiej w gdyńskim zespole punktowały Leciejewska (11) i Breitreiner (9), w zespole gości prym wiodła Humphrey (10) i Wlaźlak (8).

Snytsina i Breitreiner wypracowały przewagę

Po przerwie trener Skrzecz posłał na parkiet najmocniejszy skład, w którym widoczny był jednak brak Chamique Holdsclaw. - Amerykanka jest jeszcze w trakcie leczenia, we wtorek zaczyna normalne treningi - tłumaczyłlogo ŁKS / Fot. logo ŁKS szkoleniowiec gdyńskiego zespołu. Mimo braku najskuteczniejszej koszykarki Lotosu, gdynianki zdołały podwyższyć prowadzenie na koniec kwarty (17 punktów). Główna w tym zasługa rewelacyjnie spisującej się dziś Snitsiny i Breitreiner. Mimo dość swobodnej gry w ofensywie, Lotos popełniał sporo błędów w defensywie, na co narzekał po meczu Roman Skrzecz. Według niego 16 strat to stanowczo za dużo. Efektem tego były celne trafienia Edyty Koryzny, która swoimi "trójkami" pozwoliła zminimalizować ŁKS-owi straty do 6 punktów. Jednak to było wszystko na co było stać dzisiaj podopieczne Mirosława Trześniewskiego. Końcówka meczu należała do zmienniczek Lotosu. Swoją szansę świetnie wykorzystała Magdalena Bibrzycka oraz Ganna Zarytska, które razem w czwartej kwarcie zdobyły 10 punktów. Swoje dorzuciła Jujka oraz Patrycja Gulak, a wynik spotkania ustanowiła Brazylijka w składzie ŁKS, Renata Oliveira. Lotos zwyciężył ŁKS 78:62.

Okiem trenerów

Trener Skrzecz nie był jednak zadowolony z postawy swoich podopiecznych. - Zdobywanie punktów nie przychodziło nam dziś łatwo. Mój zespół od trzech spotkań nie gra najlepiej, szczególnie w obronie. Do czwartku (spotkanie w Eurolidze z Dexia Namur - przyp. red.) postaramy się to zmienić. Jeśli zdołamy poprawić grę obronną, to przed czwartkowym meczem będę dobrej myśli - podsumował szkoleniowiec gospodyń. W odmiennym tonie wypowiadał się trener przyjezdnych Mirosław Trześniewski. - Może to zabrzmi kuriozalnie, ale przegrywając, myślę, że rozegraliśmy niezłe zawody. Graliśmy z zespołem, który moim zdaniem będzie mistrzem Polski. I z takim przeciwnikiem mieliśmy dobre momenty zaciętej walki. Duża ilość strat i słaba skuteczność przyczyniły się do naszej porażki. Przed nami zasadnicze dla naszej pozycji w tabeli spotkania w lidze. Liczę na zdobycze punktowe i awans w tabeli - podkreślał Trześniewski.

Zakula zostaje!

A czy w Lotosie zostanie Dragoslava Zakula? - Tak, zostanie. Jest to doświadczona zawodniczka, wykazuje duże zaangażowanie w grze obronnej, jest z nami za krótko by oceniać jej poczynania ofensywne. Zostaje i mam nadzieję, że pomoże w najbliższych spotkaniach Lotosu - odpowiadał trener Skrzecz. Nowej rozgrywającej z Serbii życzymy więc powodzenia i oby pomogła gdyńskiej ekipie w zwycięstwie w najbliższym spotkaniu Euroligi.

Jak trafiały poszczególne koszykarki

Lotos: Breitreiner (16), Snytsina (14), Leciejewska (13), Jujka (9), Gulak (7), Zarytska (7), Bibrzycka (5), Maksimovic (3), Canty (2), Zakula (2)

ŁKS: Humphrey (21), Oliveira (11), Wlaźlak (8), Koryzna (8), Kenig (6), Slazhko (6), Sobczyk (2)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.