Facebook Google+ Twitter

Plotka o śmierci Wojciecha Jaruzelskiego obiegła internet

Fałszywa wiadomość o śmierci Wojciecha Jaruzelskiego obiegła lotem błyskawicy media. Plotka zdążyła pobudzić szare komórki obywateli pamiętających generała jako żywo, jak też tych, którym starszy pan przypomina wybrane lekcje historii.

 / Fot. Wojciech Barczyński/PolskapresseOkoło godziny 10 media zaczęły prześcigać się w podawaniu wiadomości o śmierci generała Wojciecha Jaruzelskiego. Niemal natychmiast też pojawiły sprostowania i dementi. Plotkę podchwycili prasowi i telewizyjni potentaci na rynku informacyjno-dziennikarskim. "Super Express" sprawdził u bardziej wiarygodnych źródeł stan faktyczny i komunikuje, że generał Jaruzelski wciąż pozostaje w warszawskim szpitalu. Od kilku dni przebywa na oddziale neurologicznym szpitala Wojskowego Instytutu Medycznego ze względu na udar jaki przeszedł. Stan zdrowia generała określono jako stabilny. W ubiegłym roku był hospitalizowany kilkakrotnie. Lekarze zdiagnozowali u Jaruzelskiego chłoniaka.

W marcu bieżącego roku biegli orzekli, że stan zdrowia gen. Wojciecha Jaruzelskiego nie pozwala na uczestnictwo w procesie dotyczącym masakry robotników na Wybrzeżu w grudniu 1970r., oraz wprowadzenia stanu wojennego w ówczesnej Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej w grudniu 1981r. IPN zarzuca generałowi kierowanie zbrojnym związkiem przestępczym. 90-letni starszy pan był przywódcą PRL i I sekretarzem PZPR w latach 80-tych, zaś w latach 1989/1990 piastował urząd prezydenta.

Był to kolejny przykład medialnej mocy informacji, która jest zdolna w bardzo krótkim czasie dotrzeć do milionów ludzi. Głupota i gra przypadków to jeszcze nic groźnego, ale widmo rosnącego w siłę procederu handlu i używania tzw. bomb logicznych, bomb medialnych czy innych środków dezinformacji obliczonych na wywołanie niepożądanych nastrojów, to zjawisko, które staje się tym bardziej niebezpieczne, im w większej mierze stajemy się zależni od interaktywnie poukładanego świata. Wraz z postępem technologicznym i wirtualizacją codziennego życia, stajemy się celami co raz to nowszych form ataku. Pamiętać jednak należy przy tym, że nie każdego stać na bombę, by rozwalić cybergabinet znienawidzonego oficjela czy innej wspólnoty.


źródło: SE.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

spokojnie, spokojnie - diabły w piekle kupiły nowy kocioł i jeszcze instrukcji nie doczytali. na dniach będzie już działał :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.