Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

180136 miejsce

PLS: Szlagier dla mistrzów Polski!

W meczu na szczycie 4. kolejki PLS Skra Bełchatów pokonała po świetnym spotkaniu Wkręt Met Częstochowa 3-1. Mecz przebiegał w doskonałej atmosferze siatkarskiego święta. Skra po raz kolejny potwierdziła, że jest klasowym zespołem.

Zawodnik BOT Skry Bełchatów Mariusz Wlazły (w głębi) uderza poW pierwszym secie na przerwę techniczną przy stanie 8-7 to Bełchatowianie schodzili w lepszych nastrojach, jednak dalsza część spotkania była bardzo wyrównana. Obie drużyny popełniały mało błędów co zaważyło na atrakcyjności pierwszej partii. Końcówka seta okraszona była dużą dozą dramaturgii. Przy stanie 22-23 dla Częstochowian, gospodarze odrobili stratę i wyszli na jednopunktowe prowadzenie.


Gdy publiczność na stojąco skandowała – Ostatni! Ostatni!, na zagrywkę wszedł Mariusz Wlazły. Wicemistrz świata nie sprostał jednak oczekiwaniom kibiców i zepsuł serw. Bełchatowianie w końcówce mieli cztery piłki setowe. Dopiero przy stanie 27- 26 po błędzie Gierczyńskiego fani Skry zgromadzeni w bełchatowskiej hali mogli dać upust emocjom, a podopieczni Daniela Castellaniego wygrali pierwszą partię.


Druga odsłona toczyła się pod dyktando gości. Akademicy z Częstochowy schodząc na druga przerwę techniczną wygrywali już 16-11. Dystans do prowadzących dwoma asami serwisowymi zmniejszył Mariusz Wlazły ale częstochowscy siatkarze nie oddali już cennego prowadzenia do końca seta. Przy stanie 20-24 dla gości, znakomity Brook Billings mocnym atakiem dopełnił formalności i zakończył drugą partię.


 

W następnej górą byli gospodarze. Siatkarze Skry w końcowych fragmentach seta wypracowali sobie trzypunktową przewagę, którą w kulminacyjnym momencie seta roztrwonili. Jednak przy stanie 23-23 siatkarze Skry w błyskawicznym tempie zdobyli dwa punkty i przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Tego seta mimo znakomitej gry dobrze nie zapamięta Brook Billings. Po jednej z akcji Bełchatowian, przy próbie odbioru trudnej piłki, Amerykanin nabawił się kontuzji.


 

Czwartą i jak się później okazało ostatnią partię goście rozpoczęli bez kontuzjowanego Billingsa. W zespole z Częstochowy widać było ogromne zdenerwowanie, które niejako zostało udokumentowane żółtą kartką dla Eathertona tuż na początku tej odsłony. O ile w początkowych fragmentach czwartej partii nie widać było braku na boisku fantastycznego Amerykanina, to w końcówce seta Akademicy wyraźnie odstępowali od Mistrzów Polski. Zauważył to holenderski trener Częstochowian i przy stanie 23-21 dla Skry na boisku pojawił się kontuzjowany Brook.


Nie pomógł on jednak w zwycięstwie w tej partii. Tym samym Skra Bełchatów pokonała Wkręt – Met 27-25, a całe spotkanie po dwugodzinnej walce 3-1.


Skra Bełchatów w ostatnim okresie rozegrała dużo ciężkich, często pięciosetowych meczów z klasowymi zespołami. Obawiano się, że Energetycy nie wytrzymają ciężaru spotkania z Wkręt – Metem. Jednak w dzisiejszym meczu po aktualnych Mistrzach Polski nie było widać zmęczenia. Bełchatowianie w kolejnym trudnym ale jakże emocjonującym spotkaniu pokonali Akademików z Jasnej Góry i w pełni zasługują na miano światowej drużyny.

 


BOT Skra Bełchatów - Wkręt-met Domex AZS Częstochowa 2:1 (28:26, 20:25, 25:23, 27:25)

Skra: Lewis, Dobrowolski, Wlazły, Gruszka, Heikkinen, Wnuk, Ignaczak (libero) oraz Maciejewicz, Neroj, K. Stelmach

Wkręt-met: Billings, Gierczyński, Wika, A. Stelmach, Eatherton, Szczerbaniuk, Gacek (libero) oraz Patucha, Woicki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.