Facebook Google+ Twitter

PLS: wygrana Resovii na początek 11. kolejki

Po emocjach związanych z turniejem kwalifikacyjnym w Izmirze przyszedł czas na wznowienie rozgrywek Polskiej Ligi Siatkówki. Zespoły z Rzeszowa i Radomia stworzyły świetne widowisko, które potwierdza to, że nasza liga jest bardzo wyrównana.

Oba zespoły przystąpiły do tego spotkania osłabione. W Resovii jest ogromny problem ze środkowymi, dlatego
na tej pozycji zagrali niedoświadczeni Tomasz Kusior i Dawid Gunia. W radomskiej ekipie nie zagrał kontuzjowany Maciej Pawliński oraz Marcin Owczarski, a przy słabszej dyspozycji Marco Liefke podstawowym atakującym zespołu Wojciecha Stępnia był Wojciech Żaliński.

Na początku meczu obie drużyny zepsuły dużo zagrywek. Po potrójnym bloku na Pawle Papke radomianie wyszli na prowadzenie 6:4. Bardzo dobrze radził sobie Wojciech Żaliński dla którego był do debiut w PLS-ie jako zawodnika pierwszej szóstki. Na pierwszej przerwie technicznej Jadar prowadził 8:5. Po tej przerwie Resovia nie potrafiła zniwelować przewagi, a po kolejnym bloku na Pawle Papke przegrywała już 10:15. Radomianie grali bardzo dobrze w obronie i na wybloku. Rzeszowianie natomiast nie potrafili przeciwstawić się rywalowi i przegrywali już nawet 12:19. Goście nie pozwolili wydrzeć sobie zwycięstwa wygrywając partię do 19 mimo, że zepsuli aż 10(!) zagrywek.

Zawodnicy Resovii wyszli bardzo zmotywowani na drugą odsłonę, lecz to ponownie Jadar prowadził na pierwszej przerwie technicznej jednym punktem. Radomianie grali bardzo konsekwentnie, mieli dużą przewagę na siatce, lecz nie potrafili odskoczyć rywalowi. To się zemściło i głównie za sprawą Piotra Łuki Rzeszowianie wyszli na dwupunktowe prowadzenie. Gdy sędzia pomylił sie na niekorzyść gości Wojciech Stępień poprosił o czas, lecz niewiele to dało i gospodarze wygrali tę partię 25:21.

Początek trzeciego seta był bardzo wyrównany. Zawodnicy jednej jak i drugiej drużyny popisywali się skutecznymi atakami. Jednak po indywidualnym błędzie w ataku Grzegorza Kokocińskiego Resovia prowadziła 8:6. Po przerwie znowu obserwowaliśmy świetną grę Jadaru w obronie i gracze z Radomia szybko doprowadzili do wyrównania. W tej części meczu słabiej spisywał się Piotr Gabrych. Kokocińskiego zmienia Bartosz Gawryszewski i były zawodnik AZS-u Częstochowa po chwili blokuje Pawła Papke. Podobnie jak w pierwszej partii radomianie psują dużo zagrywek i na drugiej przerwie technicznej przegrywają dwoma punktami. Po asie serwisowym Adama Nowika na tablicy świetlnej widniał wynik 20:20. Przy stanie 23:22 dla Resovii piłkę nieczysto odbił Jarosław Maciończyk i rzeszowianie mieli pierwszą piłkę setową, którą wykorzystali blokując Gawryszewskiego.

Czwarty set rozpoczął się od nieporozumienia między Adamem Nowikiem, a rozgrywającym Jadaru. Podobnie jak w poprzednich partiach obserwowaliśmy grę punkt za punkt, lecz dzięki bardzo dobrej grze młodego Żalińskiego to radomianie prowadzili 8:6. Dobra gra w obronie i kontrataku pozwolił prowadzić Jadarowi na drugiej przerwie technicznej trzema punktami. Podobnie jak w pierwszej partii oglądaliśmy niemoc w poczynaniach zawodników Resovii. Radomianie świetnie wykorzystywali błędy gospodarzy i ostatecznie wygrali tę odsłonę do 25:22.

Tie break rozpoczął się od skutecznego ataku Marcina Kocika w dziewiąty metr. Potem jednak dwa punkty zdobył Papke i Resovia prowadziła 5:2. Rzeszowianie utrzymali trzypunktową przewagę do zmiany stron boiska. Po dobrych atakach Żalińskiego i Kocika radomianie odrobili dwa "oczka" straty. Wydawało się, że czekają nas jeszcze emocje w tym meczu, lecz Resovia zaryzykowała na zagrywce i wygrała tę partię 15:9, a całe spotkanie 3:2.

Spotkanie stało na bardzo wysokim poziomie. Widać, że przerwa bardzo dobrze zrobiła zawodnikom. Świetnie grał dziś Paweł Papke i nasz reprezentacyjny libero, Krzysiek Ignaczak. "Igła" bezbłędnie przyjmował zagrywkę oraz popisał się kilkoma świetnymi obronami. Także libero Jadaru grał bardzo dobrze. W ekipie z Radomia świetnie grał debiutant Wojtek Żaliński oraz Marcin Kocik, który wiele razy doskonale obijał rzeszowski blok. To spotkanie utwierdziło mnie w przekonaniu, że końcówka rundy zasadniczej będzie bardzo emocjonująca.

ASECCO Resovia Rzeszów - Jadar Sport Radom 3:2
(19:25, 25:21, 25:22, 22:25, 15:9)

Składy:
Resovia: Ilic, Gunia, Kusior, Łuka, Gabrych, Papke, Ignaczak (libero) oraz Kozłowski, Mitrovic
Jadar: Maciończyk, Kokociński, Nowik, Pęcherz, Kocik, Żaliński, Obdrzalek (libero) oraz Gawryszewskilogo PLS / Fot. google.comlogo PLS / Fot. google.com

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Spoczko. Wrzucam na link :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

dobry artykuł. Oby takich wiecej, Dymu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.