Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

44305 miejsce

Plusliga: Asseco Resovia Rzeszów pokonuje Skrę Bełchatów 3:1

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów pokonali aktualnych mistrzów Polski PGE Skrę Bełchatów 3:1 w trzeciej kolejce Plusligi. Za najlepszego zawodnika spotkania uznano Krzysztofa Ignaczaka.

Najciekawiej zapowiadający się mecz trzeciej kolejki Plusligi, określany pojedynkiem największych „bombardierów” rozgrywek – Mariusza Wlazłego i Georga Grozera - nie przyniósł spodziewanych emocji. Pierwsze dwie partie wysoko wygrali gospodarze, zmuszając mistrzów Polski do popełnienia wielu błędów. W kolejnej bełchatowianie zdołali wreszcie zatrzymać Grozera, w czwartym secie znów bezdyskusyjnie rządzili brązowi medaliści ubiegłego sezonu.
Rzeszowianie, którzy przed sezonem dokonali kilku spektakularnych transferów, nadal jednak nie mogą zademonstrować pełni swojej siły. Kontuzje wciąż leczą Matej Cernic, Ivan Ilic i Tomasz Józefacki, wciąż nie w pełni formy jest mistrz olimpijski Ryan Millar.

Znacznie bardziej komfortową sytuację ma trener Skry Jacek Nawrocki. Szkoleniowca martwi jednak wypełniony po brzegi terminarz tegorocznych rozgrywek, który utrudnia właściwe przygotowanie do poszczególnych pojedynków.
"Staramy się wypełnić dni najlepiej jak możemy, ale tak naprawdę wszyscy się tego uczą. Może my najmniej, bo już od kilku sezonów gramy w systemie środa-sobota. Musimy pracować nad tym, żeby wyeliminować wszystkie nasze słabe punkty – stwierdził tuż przed rozpoczęciem spotkania. "Same kłopoty. Nie ma czasu na trening" – zgodził się z nim szkoleniowiec Resovii Ljubo Travica. Spróbujemy mecz za meczem grać lepiej i dać z siebie wszystko.

Atomowe ataki Grozera

Pierwszy punkt w spotkaniu zdobył bezpośrednio z zagrywki Mateusz Mika. Bełchatowianie mieli problem ze skończeniem pierwszej akcji. Kiedy nieoczekiwanie przegrywali 0:4 Jacek Nawrocki poprosił o czas. "Więcej agresji. Nie w ataku, ale w obronie" – apelował do swoich podopiecznych. Po pierwszej przerwie technicznej, dzięki silnym zagrywkom Mariusza Wlazłego, mistrzowie Polski doprowadzili do wyrównania. Błędy w przyjęciu spowodowały, że gospodarze ponownie odskoczyli na 16:12. Na boisku pojawił się Michał Winiarski, który zmienił Michała Bąkiewicza. Chwilę później przed rzeszowską publicznością zadebiutował Millar. W ataku szalał Grozer, na którego bełchatowianie nie znajdowali recepty. Pierwszego seta zakończył Aleh Akhrem i gospodarze objęli prowadzenie w spotkaniu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.