Facebook Google+ Twitter

PlusLiga Kobiet. Mikołajkowa wygrana Gwardii

Współautorzy: Przemysław Bąk

Gwardia Wrocław pokonała na własnym parkiecie zespół z Dąbrowy Górniczej. Siatkarki z obu zespołów zapewniły swoim kibicom sporą dawkę emocji.

Agata Pura atakuje blok Barańska-Efimienko / Fot. Bartosz SenderekWrocławskie siatkarki po raz drugi w tym sezonie wygrały z MKS-em Dąbrowa Górnicza. Pełne emocji spotkanie w Hali Orbita zakończyło się wynikiem 3:2.

Ostatni tydzień dla siatkarek IMPEL Gwardii Wrocław był szczególnie ciężki. Spora część zespołu, zamiast trenować, walczyła z wirusem. - Na szczęście nie chorujemy na grypę. Jest to wirus, który atakuje górne drogi oddechowe i układ pokarmowy - tłumaczył po meczu Rafał Błaszczyk, trener wrocławskiej drużyny.

Gwardia przyzwyczaiła nas do swojej nierównej gry. Gwardzistki po dwóch przegranych setach zdołały pozytywnie zaskoczyć i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Enion Energia MKS Dąbrowa Górnicza / Fot. Bartosz SenderekPierwsze dwa sety to popisowa gra siatkarek z Dąbrowy. Podopieczne Waldemara Kawki szybko rozprawiały się z ekipą z Wrocławia. Dobra gra przyjezdnych mogła zwiastować ich szybką wygraną, jednak nic z tych rzeczy. Już na początku trzeciej odsłony siatkarki Gwardii wyszły na dwupunktowe prowadzenie, a kilka minut później prowadziły już 11:4. Zawodniczki z Dąbrowy nie były w stanie powstrzymać rozpędzającej się Gwardii - trzeci i czwarty set należał do wrocławianek, a o losach spotkania rozstrzygnął więc tie-break.

Po meczu siatkarki IMPEL Gwardii oblegane były przez młodych fanów / Fot. Bartosz SenderekPiąty set przyniósł największą dawkę emocji. Pierwsze dwa punkty na swoim koncie zapisały przyjezdne, gwardzistki jednak szybko doprowadziły do remisu 3:3. Później to zawodniczkom ze stolicy Dolnego Śląska udało się odskoczyć na 3 punkty, jednak uwagi, jakie Waldemar Kawka przekazał swojemu zespołowi w czasie przerwy na żądanie, pomogły w doprowadzeniu do wyniku 7:7. Później oba zespoły grały bardzo równo, żaden nie pozwalał odskoczyć przeciwnikowi na więcej niż dwa punkty. W końcówce spotkania lepsze okazały się gwardzistki. Przyjezdne aż czterokrotnie musiały bronić piłki meczowej. Ostatecznie po ataku Marty Czerwińskiej to Gwardia zyskała dwupunktową przewagę, kończąc seta wynikiem 18:16.

MVP spotkania została Bogumiła Barańska.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie wiem co jest z Dąbrową. Chyba zmęczenie materiału. Może za bardzo nakręcają się na początku, tracą siły i koncentrację, a potem już jest czegoś brak?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.