O awans do finałowej ósemki powalczyć musi jeszcze pięć zespołów. W najlepszej sytuacji są siatkarki
PTPS Piła. Pilanki mają na koncie 23 punkty. Przed zespołem prowadzonym przez Adama Grabowskiego jeszcze dwa mecze: za tydzień z Gwardią Wrocław i za dwa tygodni z AZSem Białystok. Spotkania te zapowiadają się niezwykle ciekawie. Zarówno Gwardia jak i AZS są bezpośrednimi konkurentami PTPSu do finałowej ósemki.
IMPEL Gwardię Wrocław od PTPSu dzielą zaledwie trzy punkty. Niesione awansem do Final Four europejskiego Challenge Cup podopieczne Rafała Błaszczyka musiały wyhamować w zeszłą sobotę. Jedynej żeńskiej drużynie z Polski, która pozostała w europejskich pucharach lekcję siatkówki dały Bielszczanki, które na własnym parkiecie pewnie rozgromiły Gwardię 3:0. Gwardzistki w dzień kobiet zagrają z PTPS-em Piła "za sześć punktów", tydzień później punktów będą szukać na wyjeździe w Bydgoszczy, gdzie na zakończenie fazy zasadniczej w miejscowej "Łuczniczce" podejmować będzie jest GCB Centrostal Bydgoszcz.
Także 20 punktów ma na swoim koncie
Pronar Zeto Astwa AZS Białystok, podopieczne Wiesława Czji sezon rozpoczęły od trzech porażek z rzędu, złą passę udało się jednak przełamać w Łodzi i od tamtej pory białostoczanki zaczęły gromadzić punkty na swoim koncie. W przyszłym tygodniu akademiczki czeka ciężka gościna, do Białegostoku przyjadą bowiem liderki, które są niepokonane od 13 kolejek, w tym spotkaniu choćby jeden punkt do ligowej tabeli będzie sporym sukcesem siatkarek z Podlasia. Za dwa tygodnie siatkarki Pronaru czeka wyjazd do Piły i może tam uda im się urwać potrzebne do przetrwania punkty.
Na 8. pozycji plasują się siatkarki
GCB Centrostal Bydgoszcz, które podobnie jak Organika Budowlani Łódź mają przed sobą jeszcze trzy spotkania: w poniedziałek ze wspomnianym łódzkim beniaminkiem, w przyszły weekend wyjazd do Dąbrowy i na zakończenie podopieczne Piotra Makowskiego podejmą we własnej hali wrocławską Gwardię. Trzy spotkanie trudne, ale z każdego z nich Bydgoszczanki mogą wynieść jakieś punkty, które w ostatecznym rozrachunku bardzo się przydadzą.

Piątkę zespołów mających jeszcze szansę na awans zamyka
KPSK Stal Mielec. Przed siatkarkami z mielca dwa ciężkie spotkania. 7 marca mielczanki na własnym parkiecie podejmą rewelacyjnego Beniaminka z Łodzi, tydzień później punktów dających awans szukać będą na terenie Mistrza Polski.
Stawkę zamyka
Gedania Żukowo, która w tym sezonie nie zdobyła jeszcze ani jednego punktu i prawdopodobnie nie zdobędzie, chyba że w trakcie wyjazdu do Bielska zdarzy się cud albo liderki odpuszczą ligowe rozgrywki - a na to się raczej nie zapowiada.
Po zakończeniu fazy zasadniczej PlusLigi Kobiet spośród najlepszej ósemki zespołów w drodze rozgrywek pucharowych zostanie wyłoniony Mistrz Polski. Pozostałe dwa kluby będą walczyć o utrzymanie.