Facebook Google+ Twitter

Płyta Ani Rusowicz - muzyczna podróż w czasy big-bitu

Bez przesadnego szumu reklamowego ukazała się pod koniec października bieżącego roku pierwsza solowa płyta Ani Rusowicz zatytułowana "Mój big - bit". Wierzę, że jak wszystko co dobre, tak i ten krążek przebije się do szerszej publiczności.

Okładka płyty Ani Rusowicz "Mój big - bit". / Fot. materiały reklamoweNa ukazanie się płyty Ani Rusowicz czekałem od momentu, gdy zobaczyłem ją i usłyszałem ją podczas tegorocznego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, którego ta młoda wokalistka była jednym z nielicznych jasnych punktów. Zaśpiewała tam wiązankę piosenek wykonywanych w latach 60. i 70. przez jej matkę, tragicznie zmarłą 1 stycznia 1991 roku, Adę Rusowicz, solistkę zespołu "Niebiesko - Czarni". I to jak zaśpiewała! Mnie wydała się o wiele prawdziwsza, niż wówczas gdy podczas wcześniejszych eliminacji Festiwalu Piosenki Eurowizji jako Ika (wraz z mężem, Hubertem Gasiulem) śpiewała piosenkę "Say".

Na szczęście Ania Rusowicz postanowiła powrócić do złotych, moim zdaniem, czasów polskiej muzyki młodzieżowej, czyli "mocnego uderzenia", zwanego bardziej światowo big - bitem i przybliżyć młodym ludziom brzmienia wylansowane przez jej rodziców (ojcem piosenkarki jest Wojciech Korda, również solista "Niebiesko - Czarnych"). Zadanie miała Ania Rusowicz poniekąd ułatwione, bowiem geny trudno oszukać, a ona odziedziczyła po matce niemal identyczne brzmienie głosu, urok i talent muzyczny. A na scenie jest równie energetyczna, jak nieodżałowana Ada Rusowicz.

Płyta "Mój big - bit" wydana przez Universal Music Polska zawiera 12 utworów, w równej części pop - rockowych coverów i autorskich utworów Ani Rusowicz. Ale nawet te współczesne kompozycje mieszczą się w klimacie starego dobrego big - bitu, w rytm którego szalało pokolenie dzisiejszych 50 - i 60 - latków. Ale i młodsze osoby z pewnością polubią takie przeboje, jak "Nie pukaj do moich drzwi", "Za daleko mieszkasz miły", "Musisz się zakochać" czy "Duży błąd", które Ania Rusowicz śpiewa z ogromną werwą, lekkością i radością, której tak mało we współczesnych piosenkach. Warto wsłuchać się też w ciekawe aranże utworów, zwłaszcza w brzmienie instrumentów dętych i skrzypcowych (choćby w piosence "Czekałam na ciebie tysiąc lat"). To efekt niezwykle udanej współpracy piosenkarki z muzykami, którzy równie mocno jak ona sama czują klimaty tej energetycznej i wiecznie młodej muzyki. A są wśród nich wspomniany już Hubert Gasiul, Kuba Galiński, Robert Cichy i Michał Burzymowski. Niektórzy z nich współpracują z Anią Dąbrowską, która również pojawia się gościnnie na tej płycie, wykonując z Rusowicz piosenkę "Babskie gad - Anie". Wykonując, dodajmy, zupełnie inaczej (czytaj: mocniej, ostrzej) niż swoje piosenki. Miłośnikom ostrych brzmień spodoba się też zapewne utrzymany w stylistyce hardrockowej utwór "Stróże świateł". Generalnie każda piosenka zamieszczona na debiutanckiej płycie Ani Rusowicz ma swój urok i warta jest przynajmniej kilkakrotnego posłuchania.

W stylistyce lat 60. utrzymana jest nawet okładka krążka "Mój big - bit". Ten sposób fotografowania, kolorowania zdjęć, a także krój pisma znają doskonale posiadacze płyt winylowych wydanych w tamtym okresie. Dzięki temu zawartość muzyczna i graficzna płyty, którą szczerze polecam, stanowią harmonijną całość miłą dla oka, a przede wszystkim dla ucha.



Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

@bigbitowiec: Ania Rusowicz ma nogi równie zgrabne, jak jej Mama i nosi mini spódniczki. Mam nadzieję, że zrobi karierę także z powodu talentu wokalnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń
O
  • O
  • 18.11.2011 13:32

@Bigbitowiec oj ma, oj ma :] nawet nie wiem czy nie lepsze

Komentarz został ukrytyrozwiń
bigbitowiec '60s
  • bigbitowiec '60s
  • 18.11.2011 12:34

Jak relikwię przechowuję i czesto słucham CD z nagraniami Niebiesko-Czarnych. Lata 60-te to były najlepsze czasy w tzw muzyce młodzieżowej, chociaż moi rodzice wtedy też często jej słuchali. Jeżeli Ania ma też takie nogi jak jej Mama i przyozdabia je minispódniczką, to wróżę jej wielką przyszłość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Krzysztofie dziękuję za to wspomnienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.