Pozycja materiału w rankingach:
Lauren Alaina, wicezwyciężczyni tegorocznego programu American Idol, wydała niedawno debiutancki krążek - "Wildflower". Trochę sporo w nim Shanii Twain, ale dużo też samej Lauren. Jej piosenki ujęły moje niesforne serce.
Pierwszy raz usłyszałem (i zobaczyłem!) Lauren rok temu w telewizji, kiedy na przesłuchaniach do American Idol zaśpiewała "I Don't Wanna Miss A Thing" z repertuaru Aerosmith. W jury siedział wtedy Steven Tyler, oryginalny wykonawca tego utworu. I zakochał się w tej dziewczynie oraz w jej głosie. Tak jak ja...
Właściwie wszystkie piosenki Lauren na tej jej pierwszej płycie są bardzo radiowe i pewnie o to chodziło. Część z nich to osobiste wycieczki artystki, ballady i piękne wyciskacze łez (choćby "Dirt Road Anthem"). Kilka klasycznych popcountrowych kompozycji (np. "Growing Her Wings"). Jednak co ciekawe, piosenki są też trochę... soulowe! Pamiętam, kiedy Will.I.Am był gościem American Idol i przesłuchiwał Lauren, powiedział właśnie, że słyszy w jej głosie nie tylko country i pop, ale też soul. I nawet nazwał to "countroul" (country i soul). I miał chłopak rację!Zobacz także:
Artykuły
(246)
Galerie
(26)
Średnia ocen
(3.91)
Wiek: 28 | Miejscowość: Zagranica | Kraj: UK
O mnie: Mieszkam w Anglii. Interesuję się muzyką i wszystkim innym.
Ostatnie artykuły autora: