Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

71190 miejsce

Płyta "No Line On The Horizon" U2 nie jest zła, ale...

Ale genialnie też nie jest. Po 5 latach przerwy giganci rocka wracają z krążkiem wystającym co najwyżej nieco ponad przeciętność obecnego rynku fonograficznego.

Występ U2 w lutym, w Berlinie. / Fot. PAP/EPA/JENS KALAENEZespół wystawił cierpliwość fanów na olbrzymią próbę. Od wydania "How To Dismantle An Atomic Bomb" minęło długich pięć lat, wypełnionych przypuszczeniami i dywagacjami, w jaką stronę popłynie statek zwany U2. Plotki podsycane były przeciekami, które dostawały się do internetu - od demo wersji najnowszych kompozycji, aż po nagrania fanów z... sesji zespołu w domku przy plaży w Eze.

W dniu 3 marca jedne wątpliwości zostały zastąpione przez drugie. Głosy fanów są podzielone - od zachwytów i pełnych radości opinii o nowej drodze U2, po niezadowolenie przerostem ambicji zespołu i zwyczajnym pogubieniem się i wypaleniem.

Bez wątpienia "No Line On The Horizon" (info o płycie z oficjalnej strony zespołu) nie jest płytą, która powala na kolana od pierwszego przesłuchania. Nie ma tu raczej kawałków, które z miejsca zdobywają nasze serca, utworów, które rozgłośnie radiowe z radością będą puszczały między jedną reklamą a drugą. Może poza singlem "Get On Your Boots" ("Get On Your Boots" LIVE ON BRIT AWARDS), który wydaje się typowo skrojonym rockowym kawałkiem - ani rewelacyjnym, ani słabym. Po prostu, przeciętny rockowy utwór, niczym się nie wyróżniający - jest energetyczna solówka, chwytliwy refren. I nic ponadto.

Równie pozbawionym ambicji jest utwór "I'll Go Crazy If I Don't Go Crazy Tonight", który poza rzeczywiście energetycznym refrenem, wyróżnia się swoją "beztroską" melodią oraz dość kontrowersyjnym falsetowym zaśpiewem Bono.

Na "No Line On The Horizon" U2 popełnili, niestety, te same grzechy, co na poprzedzającym go "How To Dismantle...". Płyta systematycznie traci rozpęd początkowych kompozycji i to w stopniu takim, że druga połowa albumu nie pozostawia większego śladu w naszej pamięci. "White Snow", "Breathe", wtórne "Stand Up Comedy" czy "Cedars Of Lebanon" raczej nie wpiszą się złotymi nutkami do historii zespołu.

Wszystko co ciekawe na tym albumie jest na początku. Pierwsze cztery kompozycje to koncertowe pewniaki w najbliższej trasie U2, która notabene, wg wstępnych obietnic ma zahaczyć również o Polskę. Otwierająca wydawnictwo tytułowa kompozycja ("No Line On The Horizon" LIVE) jest chyba najbardziej zaskakującym utworem na tym krążku. Szokuje wręcz swoim chłodnym i ascetycznym brzmieniem oraz pełnią elektroniki (równie zaskakujące aranżacją jest jedynie "Fez-Being Born"). Na plus wypada tutaj również pełen energii i drapieżności śpiew Bono.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Aha poprawiłbym tytuł - trzeba go napisać wielkim literami "No Line On The Horizon"

Komentarz został ukrytyrozwiń

W porządku. Przykładam się do zrecenzowania płyty na swoim blogu. Mam podobne odczucia jak autor - jedynie co nas różni, to to, że ostatni utwór "Cedars..." wydaje mi się przyzwoity -

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzetelna recenzja chociaż mam na temat tej płyty inne zdanie. Chciałbym napisać coś więcej, ale wciąż słucham i odkrywam tę płytę. Cóż, mogę dodać, że dla mnie najlepszy okres U2 trwał od "Joshua Tree" do "Pop", następne dwie mnie nie wciągnęły - najnowszej jeszcze nie potrafię ocenić. Mogę tylko napisać, że są tam rzeczy, które mnie denerwują jak również takie, które zachwycają. Z pewnością trzeba tej muzyki dłużej posłuchać, co już samo w sobie jest plusem.
Podkreślam jednak, że recenzję odbieram jako rzetelną :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie osobiście 'How to dismantle an atomic bomb' się podobał. Najnowszej jeszcze nie słuchałam, ale na pewno szybko nadrobię zaległości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.