Pozycja materiału w rankingach:
Dzięki uprzejmości Ola Walickiego, autora płyty, mamy dla autorów W24 trzy krążki z utworami skomponowanymi do filmu Adama Sikory i Ingmara Villqista "Ewa".
Album "EWA film music" zawiera utwory skomponowane do filmu Adama Sikory i Ingmara Villqista. Film "Ewa" miał swoją premierę 19 września 2011. Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Patryk Ciechanowski-Mirek 16.10.2011 18:55
Mimo, że aktualnie bardziej się udzielam w Gazecie Wrocławskiej (niż na w24), chętnie bym posłuchał nowej płyty Ola Walickiego.
Jestem fanem tego typu muzyki, a płyta Olo Walickiego byłaby dla mnie cennym nabytkiem, tym bardziej cennym, że szukałem i w żadnym sklepie nie udało mi się znaleźć (tu mowa o płycie "Kaszebe" którą bardzo polecam choć posiadam w wersji osobiście zgranej z radia).
(a gdyby była z autografem, byłaby jeszcze cenniejsza dla mnie).
Justyna-Maria Bartkowiak 14.10.2011 21:10
Nie znam filmu, ale z Twojego opisu prawdziwej miłości, tak prawdziwej, że trudno w nią uwierzyć"słyszę, że muzyka musi być piękna i napewno warto jej posłuchać lub posłuchajcie.
Ryszard Jan Zagórski 14.10.2011 13:36
Taka płyta, z taką obsadą jest czymś dla mnie.
Od dawna muzykuję i jeszcze się nie buntuję.
Gram na akordeonie, flecie i czasem na klarnecie.
Jeśli nie wierzycie to dla potwierdzenia tego co piszę, możecie znaleźć w internecie.
"Kapela Rycha" w wyszukiwarce wystarczy wpisać i będzie wiadomo co w tej materii słychać.
Dla niecierpliwych niżej podaję adres strony, na której jest Rychu prawie obnażony.
http://www.folklor.biz/kapelarycha2011.html
BARBARA Romer Kukulska 13.10.2011 22:47
Tak polecaną tutaj przez Was płytę i ja chętnie bym posłuchała. Filmu nie znam, ale może kiedyś uda mi się go "ustrzelić" gdy będę w Polsce. Nie znalazłam w internecie nawet próbki z tej płyty. Nie było jej jeszcze na rynku gdy podczas pobytu w Pl we wrześniu 'łowiłam' w empiku.
Tymbardziej mnie ona intryguje. Także zbieram polską filmową muzykę, bo uważam, że mamy świetnych muzyków i kompozytorów.
Marek Gabriel 13.10.2011 22:35
Film "Ewa" wywarł na mnie ogromne wrażenie. Nie da się ukryć, że gdyby nie muzyka Ola Walickiego, która nasycała filmowe akcje, odbiór filmu byłby zupełnie inny. Chętnie usłyszałbym owe utwory w swoim domowych zaciszu, bo jak mawiał kiedyś Pitagoras - "Muzyka budzi w sercu pragnienie dobrych czynów."
Dorota Michalczak 13.10.2011 22:18
Stać się właścicielką tej płyty było by super. ;)
Wsłuchać się w znajdujące na niej utwory, powspominać swoją miłość. Kochało się wtedy całą sobą.
I chociaż spłynęła by po policzku niejedna łza, to warto było kochać, marzyć, śnić.
Moje motto:
"Kiedy czegoś gorąco pragniesz,
to cały wszechświat działa potajemnie
by udało Ci się to osiągnąć".
Liczę że się uda a redakcja mi w tym pomoże.
Kamil Kierzkowski 13.10.2011 22:01
Jedni toną w alkoholu, inni w narkotykach...ja mam nieco inne nałogi. Jednym z nich - który pogłębia się już od gimnazjum - jest właśnie kolekcjonowanie muzyki filmowej. Zaczęło się niewinnie - niezapomniany podkład z Braveheart'a (czysta magia!)...później wszystko potoczyło się lawinowo: 1492:Conquest of Paradise(niezapomniane murmurando), Piraci z Karaibów (niesłychana dynamika i wstrętnie celnie trafiony klimat) czy chociażby nawet Król Lew (wspomnienie tego dziecięcego smutku przy śmierci Mufasy ;) ). Płyta P. Walickiego (z autografem!) byłaby niewątpliwie cennym nabytkiem mej kolekcji. Cóż więcej? Wypada skromnie wyszeptać: "proszę". ;)
Pozdrawiam!