2010-01-13 22:19, aktualizacja: 2010-01-13 22:21:21
Za nami pierwsza kolejka spotkań 27. Pucharu Narodów Afryki. Jak przystało na drużyny afrykańskie, ostateczne wyniki meczów to jedna wielka niespodzianka.
Na takie miano z pewnością zasługuje inauguracyjny mecz pomiędzy gospodarzem turnieju Angolą a jednym z faworytów grupy A, zespołem Mali. Piłkarze po raz kolejny dowiedli, że nie należy odchodzić od telewizora na kwadrans przed zakończeniem spotkania. Do przerwy Angola prowadziła niespodziewanie już 2:0. Bezradni w samotnych rajdach byli Frederic Kanoute i Mahamadou Diarra. Należy jednak podkreślić doskonałą dyspozycję bramkarza gospodarzy Carlosa.
Gdyby przed turniejem ktoś obstawił zwycięstwo Malawi nad Algierią zostałby raczej wyśmiany. "Płomienie", jak zwykło się mówić o reprezentantach Malawi, strzelając trzy bramki, odnieśli tym samym pierwsze zwycięstwo w całej historii startów w PNA. Należy jednak podkreślić, że "Lisy Pustyni", tegoroczni finaliści MŚ w RPA, zagrali fatalne spotkanie. Malawijczycy wykorzystali praktycznie wszystkie nadarzające się okazje do zdobycia bramki. Historycznymi trafieniami wykazali się Russel Mwafulirwa, Elvis Kafoteka, i Davi Banda.
Łukasz Wolski 13.01.2010 23:46
Bardzo dobre podsumowanie.
Z resztą turniej zapowiada się rewelacyjnie. Każdy może wygrać z każdy, a to co się działo w meczu Angola - Mali było piękne.
Szkoda tylko wydarzeń sprzed turnieju:(
Paweł Majchrzak 14.01.2010 10:26
Jak na razie nie brakuje emocji i świetnego futbolu :) Piąteczka za podsumowanie
Wybrane oferty pracy: