Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

60929 miejsce

Po 100 dniach rządu PO-PSL: gorzej być nie może!

Premier Tusk, pod naciskiem Internautów i lekarzy, uczynił krok wstecz i przyznał się do błędów. Przeprosił, zrobił kilka miłych min i grymasów zdziwienia, przestał grozić i straszyć, zaczął słuchać, i… nic po tym. Stwierdził, że system emerytalny musi być zmieniony, a praca do 67. roku życia obowiązkowa. Zapewnił o swoim "przyspawaniu" z Pawlakiem i utrzymaniu koalicji PO-PSL.

Czy coś dały "wywiadówki" premiera Tuska ze swoim "kwieciem" ministerialnym? To istotne pytanie, wszak od kilku dni media zaprzątają naszą uwagę sprawami rozmów z ministrami. A premier robi wiele "cudownych" min i grymasów, aby pokazać swoją wielką troskę nad morzem problemów, których nie jest w stanie rozwiązać. Najbardziej zaprząta uwagę i troskę szefa rządu sprawa reformy systemu emerytalnego. Na spotkaniu z kobietami ze związków zawodowych "Solidarności" i OPZZ, ostrzegał, że jeśli nie będzie podniesienia wieku emerytalnego, nastąpi katastrofa m.in. finansów i rynku pracy. A kobiety odpowiadały, że nie wytrzymają pracy do 67. roku życia.

To jednak nie wszystko, co wynika z "rozmówek" taktyczno-politycznych premiera ze swoimi podwładnymi i tzw. konsultacjami społecznymi kwestii emerytur. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że premier Tusk rozmyśla nad zagadnieniem pracy przedszkoli, ale jest też głęboko zatroskany sprawami naszej demografii. To również w ramach reformy emerytalnej. I ogłosił: będziemy pomagać przedszkolom. Będziemy, czyli my podatnicy, pomożemy. Nie rozwijając sprawy, widać w tym przesłaniu, że za jakiś czas bliżej nieokreślony, nastąpi koniec niżu demograficznego?!

Trzeba przyznać, że pomoc budżetu państwa dla przedszkoli, która ma nastąpić od 2013 roku po nowelizacji ustawy o Systemie Informacji Oświatowej - to zapowiedź budząca społeczny optymizm. Ale wynika ona bardziej ze spotkania z swoimi ministrami niż ze związkowymi kobietami. Dla nauczycieli i pracowników oświaty, premier rzucił wieść, chyba mało ciekawą: będą zmiany w Karcie Nauczyciela.

Minister zdrowia, któremu po ustawie refundacyjnej wciąż się pali grunt pod nogami, zapowiada wprowadzenie konkurencji dla NFZ i podkreśla to, co wiemy z wielu wcześniejszych zapowiedzi jego poprzedniczki, dziś "marszałkującej" Sejmem, że każdy ubezpieczony w NFZ ma prawo leczyć się poza miejscem zamieszkania. To oświadczenie minister Bartosz Arłukowicz zapowiedział podczas nadzwyczajnego zjazdu lekarzy. A lekarze zapowiadają, że niewykluczone są ponowne protesty w związku z ustawą refundacyjną.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Trochę to smutne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chciałbym zwrócić uwagę na ważny szczegół - Tusk rządzi 4 lata i 100 dni - a nie 100 dni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.