Facebook Google+ Twitter

Po 12. kolejce ekstraklasy: sfrustrowany Wojciechowski, szczęśliwy Skorża

Za nami 12. kolejka spotkań polskiej ekstraklasy. Po ostatnich meczach w świetnych nastrojach są działacze warszawskiej Legii, która awansowała na 3. miejsce. Znacznie gorzej czują się włodarze poznańskiego Lecha i warszawskiej Polonii.

 / Fot. Fot. Piotr GalasMiniona kolejka esktraklasy pokazała, że w lidze nie ma pewniaków, a każdy może wygrać z każdym. W weekend przegrały drużyny lidera i wicelidera - Jagiellonia i Korona. Coraz dramatyczniej wygląda w tabeli sytuacja mistrza Polski, poznańskiego Lecha. Więcej o spotkaniach 12. kolejki możecie przeczytać w tekście Krzysztofa Gnata. Jak zwykle po weekendzie, piłkarscy kibice z ciekawością patrzą na sytuację w poszczególnych klubach oraz reakcje działaczy po zwycięstwach lub porażkach.

LEGIA WARSZAWA

Warszawska Legia w minioną sobotę pokonała lidera z Białegostoku - Jagiellonię (2:0). Dla legionistów była to czwarta z rzędu wygrana w lidze. Dzięki kolejnym cennym 3 punktom stołeczny zespół awansował na 3. miejsce w tabeli. W tym momencie warto przypomnieć sobie sytuację sprzed kilku tygodni, kiedy to Legia po kolejnej porażce była krytykowana przez swoich kibiców. Fale krytyki skupiły się głównie wokół trenera Macieja Skorży. Prezesi postanowili dać mu jednak jeszcze jedną szansę i, jak widać, odpłaciło się to z nawiązką. Legia do drugiej w tabeli Korony traci już tylko 2 pkt, a do prowadzącej Jagi 4 pkt. Więcej o minionym meczu Legii w naszej fotorelacji.

"Wszyscy jesteśmy zadowoleni, o to nam chodziło. Dalej jesteśmy w grze o mistrza" - mówi Ariel Borysiuk, piłkarz Legii, cytowany przez Przegląd Sportowy. Mimo że piłkarze są zadowoleni, a sytuacja stołecznej drużyny w lidze po czterech kolejnych zwycięstwach znacznie się poprawiła, trener Skorża nie popada w hurraoptymizm. "Nie jest dobrze. W tej rundzie nie było ani jednego spotkania, z którego byłbym w pełni zadowolony. Mamy bardzo dobre fragmenty gry i widzę postęp, ale mecz trwa 90 minut. Brakuje stabilizacji, dlatego nasza gra wygląda różnie. Zależy mi, żeby Legia kontrolowała mecz od początku do końca" - opowiada Gazecie Wyborczej trener Legii, Maciej Skorża.

Problemem dla Skorży może być też zamieszanie wokół przywróconego do pierwszego zespołu parę tygodni temu Macieja Iwańskiego. Kiedy Legia prowadziła 1:0, a akcje Jagiellonii stawały się coraz groźniejsze, piłkarze Skorży przeprowadzili groźnie zapowiadającą się kontrę. Do piłki doszedł Iwański, ale mając przed sobą jedynie bramkarza przeciwników fatalnie skiksował i nie trafił w piłkę. Zapewne te wydarzenie przeszłoby bez echa, gdyby nie spekulacje prasowe odnośnie potencjalnego konfliktu między Skorżą a Iwańskim. "W pracy z Iwańskim nie chcę się sugerować opiniami innych. Wiem, że ma trudny charakter, ale to dobry piłkarz. Jako trener Legii muszę spróbować wyciągnąć z niego to, co najlepsze. Nie mogę kopnąć go w tyłek i powiedzieć 'nie chcemy cię tu" - komentuje trener Legii dla Gazety Wyborczej.

Teraz Legię czeka w Krakowie ciężki mecz z wracającym do formy wicemistrzem kraju - Wisłą Kraków. Wiemy już, że w składzie stołecznego zespołu nie pojawi się Jakub Rzeźniczak, pauzujący za kartki. Wiadomo jednak, że mecz z Wisłą to nie wszystko, a do końca sezonu jeszcze daleka droga. "Jestem przekonany, że wiosną Legia będzie dużo stabilniejsza. Jeszcze Legii nie skreślajcie!" - podsumowuje Skorża w wywiadzie dla Wyborczej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Polonia Warszawa daje odpowiedź na pytanie, dlaczego polskie kluby wolą ściągać autokary zagranicznych piłkarzy, z których jeden dwa, zawsze może wypalić, zamiast kupować po milion Euro polskich grajków. Choć na Konwiktorskiej nie tylko forma piłkarzy jest pewnie problemem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.