Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Polityka > PO chce dać kobietom co trzecie miejsce na liście, SLD aż połowę

Dział: Polityka

Ocena: 0pkt

Oceń:

PO chce dać kobietom co trzecie miejsce na liście, SLD aż połowę


Nie będzie parytetów w wyborach samorządowych - to pewne. Jak dowiedziała się "Polska", praktycznie przesądzone jest za to, że PO zaproponuje zmiany w ordynacji wyborczej przed przyszłorocznymi wyborami do Sejmu. Za takim rozwiązaniem jest m.in. sam premier Donald Tusk - pisze Joanna Miziołek.

Będzie tylko jeden problem: Platforma może co prawda w tej sprawie liczyć na poparcie lewicy, tyle że w PO przeważa opcja 35 proc. na listach wyborczych dla pań, podczas gdy SLD chce forsować 50-procentowy parytet.

Andrzej Halicki, rzecznik prasowy klubu PO, w rozmowie z "Polską" mówi, że na razie nie ma ani jednego projektu o kwotach czy parytetach, który byłby głosowany w Sejmie.
- Mamy tylko założenia projektu, które też ciągle się zmieniają - mówi. Jeszcze w lipcu poprawkę do projektu ustawy o parytetach zgłosiła Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, zmieniając 50-procentowe parytety na 35-procentowe kwoty. Poparcie dla takiego rozwiązania zadeklarował Bronisław Komorowski.

Mimo braku ustawy politycy wszystkich partii zapewniają, że parytety będą faktycznie funkcjonować już w najbliższych wyborach. Andrzej Halicki oświadcza, że Platforma przyjęła zwyczajową zasadę jeszcze z ubiegłych wyborów parlamentarnych, że w każdej trójce na liście musi znaleźć się jedna kobieta. - Takie zalecenia od zarządu krajowego będą dla wszystkich struktur powiatowych - mówi rzecznik prasowy klubu PO. Sławomir Nowak, przewodniczący regionu pomorskiego, deklaruje zaś, że dla niego sprawa parytetów jest podstawową kwestią. - Nie ma jeszcze formalnej uchwały. Ale przewodniczący ją zaproponuje po wyborze nowego zarządu pod koniec września i zapewne uzyska akceptację. Dla takich liderów PO jak ja to sprawa oczywista - zapewnia Nowak.

Sprawa parytetów jednak nie dla wszystkich w Platformie jest tak oczywista. - W końcu doprowadzimy do absurdalnej sytuacji, w której zbyt dużo miejsc będzie zarezerwowanych dla kobiet, a nie będzie chętnych. I co wtedy? Mężczyźni przebiorą się za kobiety, by móc kandydować? - drwi Iwona Śledzińska-Kata_rasińska. Ale potwierdza, że zwolennicy parytetów mają swojego sprzymierzeńca w premierze. - Tusk będzie namawiał polityków Platformy, by w końcu uporządkowali sprawę równouprawnienia w polityce. Z tego, co wiem, będzie robił wszystko, by zdążyć z tym do wyborów parlamentarnych - mówi Katarasińska.

Zobacz także:


Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Krzysztof Kowalczyk 24.08.2010 22:35

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 61

Parytety to absurd. Pisałem już o tym tutaj: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.