Facebook Google+ Twitter

Po cichu dokonuje się rewolucja w dziennikarstwie

Dziennikarze nie mogą już dłużej czuć się bezpieczni na swoich stanowiskach. Ich miejsce zajmą wkrótce zwykli obywatele, którzy wiedzeni pasją i wykorzystujący najnowsze technologie, zaczynają opanowywać elektroniczne media.

Zostanie dziennikarzem to marzenie wielu młodych ludzi. Praca redaktora jest ciekawa i prestiżowa. Jednak zdobycie tego zawodu dotychczas nie było takie łatwe. Z uwagi na jego charakter, najpierw wymagano, aby kandydat skończył studia na uniwersytecie. Następnie dobrze widziane były praktyki na podrzędnych stanowiskach w redakcji, gdzie młody adept mógł się poduczyć wykonywania zawodu. Dzięki internetowi, a zwłaszcza rewolucji informacyjnej jaka odbyła się w ciągu kilku ostatnich lat, ma się to jednak zmienić. Dziennikarza jakiego znamy ma zastąpić ktoś inny: dziennikarz obywatelski.

Władza w ręce ludu


Ostatnie kilka lat rozwoju internetu miało na niego bardzo duży wpływ. Upowszechniła się idea tzw. internetu 2.0 (ang. Web 2.0), gdzie to nie wyselekcjonowane zespoły redakcyjne, a zwykli użytkownicy tworzą treści. Najlepszym przykładem tego typu zjawiska jest Wikipedia – internetowa encyklopedia, której hasła może tworzyć każdy odwiedzający. W krótkim czasie prześcignęła ona pod względem liczebności haseł swoje papierowe odpowiedniki, zachowując przy tym wysoki poziom treści.

Ten trend dotarł także do internetowych wydań gazet. Ich treści redagują już nie wydawnictwa, a grupa zwykłych ludzi skupionych wokół jednej witryny. Nazywa się ich dziennikarzami obywatelskimi.

Dziennikarz obywatelski to zwykły człowiek


Dziennikarzem obywatelskim może zostać każdy: wystarczy zarejestrować się w jednym z serwisów zajmujących się tą tematyką. To zwykła osoba, która na co dzień nie musi mieć wiele wspólnego z mediami. Może być to sąsiad ogrodnik lub ekspedientka w sklepie. Co ją wyróżnia, to sposób w jaki spędza ona swój wolny czas. Najczęściej właśnie wtedy pisze ona swój materiał. Jest pasjonatem i za swoją dodatkową pracę dziennikarską nie otrzymuje wynagrodzenia, dlatego musi wykonywać ją po godzinach.

Można zastanowić się czy taka osoba będzie w stanie stworzyć ciekawe teksty. Jednak jeżeli dłużej na tym pomyśleć, to czy nie ogrodnik będzie wiedział więcej od typowego dziennikarza o sadzeniu kwiatów i czy to nie ekspedientka będzie mogła szybciej opowiedzieć o wypadku, który wydarzył się w okolicy jej sklepu?
To właśnie w tym tkwi siła dziennikarstwa obywatelskiego: w różnorodności i liczebności osób, które decydują się na publikację swoich tekstów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (43):

Sortuj komentarze:

Rzeczywiście, Wikipedia i DO to nie to samo, chociaż różnica wcale nie jest jakaś duża (jeżeli dłużej nad tym pomyśleć).

Przy okazji zauważyłem, że nie opisałem WikiNews: http://pl.wikinews.org/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję wszystkim za dyskusję. Zawsze rozmawiając na dany temat można dojść do nowych wniosków.

Szkoda jednak trochę, że rozmowa dotyczyła w dużej części dziennikarstwa jakie znamy na co dzień: tego które przekazuje newsy.

Sądzę, że w dziennikarstwie które zajmuje się przekazywaniem jakiejś konkretnej wiedzy DO mają świetlaną przyszłość. Wikipedia i badania jej jakości (w porównaniu do Encyklopedii Britannica) najlepiej o tym świadczą.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.06.2008 18:55

Ja tez... Dochodze do wniosku, ze mam ochote na siodme ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiecie co? Do istoty zjawiska doszlibyśmy na pewno wspólnie po piątym - szóstym piwie. Ale i tak nic byśmy nie zapamiętali. Na razie możemy więc nucić: "bo tutaj jest jak jest, po prostu, i ty dobrze o tym wiesz". Ale jak? I to właśnie trzeba by obgadać...
Pewnie wiecie o osobach, które was czytają. Ja wiem o takich kilku, z bliskiej rodziny. W tym miejscu pragnę ich po onetowemu pozdrowić serdecznie:) Ela, Zośka, Grzesiu, Robert - pozdrowienia!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.06.2008 19:26

Nie znalem tego dowcipu. Jest dobry.

Znam inny dowcip o rabinie:

Przychodzi Mosiek do rabina i prawi:

- Rabi, pomocy! Mam zone, piatke dzieci, dwie krowy, cztery kury, psa i kota. Nie wytrzymuje tego. Potrzebuje spokoju...
- Mosiek, kup sobie koze.
- Jak to koze, przeciez...
- Kup koze!

Kupil Mosiek koze...

A po miesiacu:

- Rabi, pomocy! Mam zone, piatke dzieci, dwie krowy, cztery kury, psa, kota i koze. Nie wytrzymuje tego. Potrzebuje spokoju...

- Mosiek, sprzedaj koze...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pewnie znacie ten dowcip o rabinie, co każdemu przyznawał rację. W końcu ktoś się wkurzył i powiedział mu, że nie może być tak, że rację ma każdy. Co odpowiedział rabin? – Masz rację. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"...nareszcie myślisz tak, jak ja..." - DO. ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maćku, nareszcie myślisz tak, jak ja: "Teksty może pisać każdy, ale nie każdy, kto pisze teksty jest dziennikarzem". To samo mówiłem zawsze o DO: teksty (np. na W24) może pisać każdy, ale nie każdy taki tekst jest dziennikarstwem obywatelskim. TAKIE teksty zdarzają się, w istocie, rzadko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Teksty może pisać każdy - ale rzeczywiście: nie każdego teksty będą dobre i potem np. promowane przez serwis.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dostrzegam w tekście pewną sprzeczność. Gdyby dziennikarzem obywatelskim mógł zostać każdy, to dziennikarze tradycyjni mogliby spać spokojnie. Przecież "każdy" nie potrafi napisać dobrego tekstu.

A prawda jest taka, że bez trudu można wskazać doskonałe teksty z portali dziennikarstwa obywatelskiego oraz denne, nieprofesjonalne, wprowadzające czytelników w błąd, z klasycznych mediów. Zatem tradycyjni dziennikarze nie mogą spać spokojnie nie dlatego, że "każdy może" tylko dlatego, że jak tylko możliwości techniczne na to pozwoliły, to szybko okazało się, że wielu może lepiej.

W tej sytuacji spać spokojnie mogą tylko naprawdę dobrzy dziennikarze tradycyjni. Powiedzmy najlepsze 5 % :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.