Facebook Google+ Twitter

Po co chodniki? Bogowie potrzebują ofiar

Czy pisanie o fatalnym stanie polskich dróg to walka z wiatrakami?

 / Fot. Tadeusz ŚledziewskiOto droga, przy której po obu stronach pobudowano domy mieszkalne na kilkukilometrowej długości. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby wzdłuż tej ulicy pobudowano chodnik. Ależ gdzie tam! U nas ułatwieniem życia ludziom, którzy wnoszą pieniądze do budżetu, żaden samorządowiec się nie zhańbi.

Piesi balansują między jezdnią a błotnistym poboczem. Może coś się zmieni jak kilku pieszych zginie w wypadku lub zostanie poturbowanych. Widać tu wpływ wiary w to, że bogowie potrzebują ofiar, aby coś zmieniło się na lepsze. Ofiary ginące w wypadkach drogowych to nie tylko wina kierowców. Duże "zasługi" w tym mają polskie drogi. Piszmy o tym. Może coś się zmieni. Może nasze władze zauważą problem - wielki problem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

My zawsze o występowanie nieprawidłowości obarczamy tych najniżej stojących w hierarchii społecznej. A czemu by tak nie zapytać burmistrzów, czy starostów, co robią z podatkami wpłacanymi przez mieszkańców. Oni to powinni zadbać o bezpieczeństwo tych, którzy ich zatrudniają. Oni powinni wykazać więcej inwencji i zaangażowania w działalności na rzecz społeczeństwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A piesi niech noszą odblaski. Skoro nie mają chodnika - niech sie dostosują do sytuacji, a nie tylko narzekają. Bo jak pieszy wyjdzie w nocy na ulicę (wiedząc że nie ma chodniki) i go potrąci samochód to i jego wina. Odblask jest jak chodzenie po odpowiedniej stronie ulicy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.