Facebook Google+ Twitter

Po co nam telewizja?

Czy rzeczywiście telewizja ma tak ogromny wpływ na budowanie świadomości reklamowanych marek oraz ich sprzedaż? A może jest to jeden z mitów marketingowych?

Mężczyźni niosą stary telewizor. W każdą ostatnią sobotę miesiąca w Lublinie odbywa się zbieranie tzw. elektrośmieci. 29 bm. do kontenerów ustawionych przy supermarketach można przynieść m.in.: zużyte świetlówki, stary komputer, telewizor albo zepsutą lampkę. / Fot. PAP/Mirosław TrembeckiNa przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych w Stanach Zjednoczonych pracownicy wodociągów zauważyli dziwną prawidłowość. W określonym czasie wzrastało zużycie wody.
Zainteresowani tym faktem odkryli, że zużycie wody ma związek z pojawiającymi sie reklamami w telewizji. Wniosek. Ludzie wychodzili w trakcie reklam, korzystając z okazji parzyli kawę, korzystali z toalet. Nazwano to bardzo charakterystycznie - efektem spłuczki.

Obecnie szum reklamowy ( magiczny clutter) jest nie porównywalny z tym co działo sie 50 lat temu. Aby zminimalizować efekt spłuczki bloki reklamowe nadawane są znacznie głośniej; tak aby w każdym pomieszczeniu przeciętnego mieszkania, widz wiedział jakie walory ma nowa marka pasty do zębów.
Nasz Kowalski odpowiada zappingiem (unikaniem reklam) i zabawa rozpoczyna się od nowa.

Choć w Polsce efektywność kampanii reklamowych w telewizji jest jeszcze wysoka, coraz częściej firmy pomijają TV w media miksie (Dom Bank całkowicie wycofał sie z komunikacji w telewizji przerzucając swój budżet na outdoor) lub redukują wydatki na TV i korzystają z innych rozwiązań komunikacyjnych dotarcia do konsumentów.

Dlaczego? Po pierwsze nieszczęsny clutter. Dla konsumentów to właśnie bloki reklamowe w TV są najbardziej dokuczliwe. Jesteśmy zmęczeni natłokiem reklam, brakiem siły wyrazu (nieliczne wyjątki potwierdzają regułę), to nic innego jak ogromna homogeniczność bloków reklamowych i innych form.

Po drugie. Następuje diametralna zmiana podejścia i świadomości konsumentów. Z ogromnym
hukiem na rynek wchodzi pokolenie dla którego pierwszym medium nie była telewizja ale internet co wiąże się zupełnym przewartościowaniem dotychczasowego myślenia o komunikacji reklamowej. Nowi konsumenci oczekują, zainteresowania opowieścią o marce. Wzrasta rola nowych kanałów komunikacji (internet) oraz tych, które do tej pory były nie doceniane w wymiarze oferowanych możliwości dotarcia ( outdoor, ambient media). W krajach takich jak Szwecja czy Wielka Brytania wydatki reklamowe na internet przerosły lub zbliżają się do poziomu wydatków telewizyjnych.

Po trzecie. Wyraźnie widać że mamy do czynienia ze zmianą pokoleniową w armii brand managerów i marketing managerów i powoli kończy się czas „betonowego” podejścia do marketingu. I może zabrzmi to jak herezja dla uszu i oczu wielkich autorytetów z branży, ale przyszłość telewizji to kanały niszowe, tematyczne, które będą traktowane jako wsparcie i uzupełnienie w mediamiksie, dodajmy mediamiksie niedalekiej przyszłości. A więc, trawestujac hasło z kampanii wyborczej Billa Clintona: po pierwsze - zrezygnujcie z telewizji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Dobry artykuł, dobry wniosek (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od dwóch lat nie oglądam telewizji. Nie zrobiłem tego świadomie, ale po paru miesiącach doceniłem ten stan rzeczy. Nagle nie wiadomo skąd znalazło się mnóstwo wolnego czasu. Fakt, że sporo czasu poświęcam na buszownie w sieci, ale spokojnie bez tv można żyć. Wiele programów można oglądać za pomocą internetu. Mecze? Też nie ma problemu. Poza tym internet ma jedną ogromną zaletę, sami decydujemy o tym, co i kiedy czytamy i oglądamy. Bez bloków reklamowych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe, ale co w takim razie pozostaje? Prasa? Sam internet? Są grupy, do których inaczej ciężko dotrzeć, gdyż wolny czas spędzają radośnie konsumując codzienną porcję seriali i wiadomości w TVP, TVN i Polsacie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.